Wspiera Cię Niebo i Ziemia.


Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Burzyciele systemów

Burzyciele Systemów




Przez ostatni tydzień października przetoczyła się przez nasz kraj wielka fala ciemnej energii. Wielu z Was z pewnością ją odczuła. U osób przebudzonych jej działanie przejawiało się zwątpieniem, rezygnacją, poczuciem beznadziejności oraz różnymi dolegliwościami fizycznymi.
Jesteśmy ze sobą połączeni. Czuję to co Wy.
Gra w podchody z ciemną stroną ma tą nieprzyjemną właściwość, że po każdym znaczącym sukcesie światła, następuje zebranie sił i zmasowany atak ciemności.
Zdjęcie pieczęci i klątw nałożonych na Polskę ponad tysiąc lat temu było niewątpliwie sukcesem. Dla ciemnej strony była to strata, której się nie spodziewano. Proszę pamiętać, ze dopóki nie nastąpi przesilenie, to jest to na razie ICH świat, zaś istoty te bardzo się denerwują, gdy wydarza się coś, co ich władzę osłabia.
To nic niezwykłego. Zwątpienie to podstawowa zaraza podawana wprost do umysłów przez duchy z ciemnej strony. Możecie być pewni, że w tym decydującym czasie duchy ciemności zrobią wszystko, aby ugrać jak najwięcej. Zwątpienie działa jak piasek wrzucony w tryby precyzyjnej maszyny. Tryby zwalniają, maszyna zaciera się i staje. Jest to broń porażająco skuteczna i powszechna w użyciu. Nie jest to jednak broń ostateczna...
O nie - bronią ostateczną dysponują jedynie wysłannicy światła!
Jest nią Płomień Wprost Ze Źródła,
Najwyższa Wibracja Transformacji,
Która burzy strukturę starą i powołuje do życia Nowy Świat
ONI o tym wiedzą, albo co najmniej przeczuwają,
Boją się tego Ognia „jak ognia”.
Póki co czują się jednak pewnie, trudno im bowiem uwierzyć w to, że znajdzie się ktoś na tyle „szalony”, aby ten płomień sprowadzić.
Bardziej cywilizowanym określeniem dla tego „szaleństwa” jest Ostateczna Determinacja. Trzeba być bowiem Ostatecznie Zdeterminowanym, lub w pewnym sensie „szalonym”, aby świadomie zburzyć to, na czym stoisz. Każdy z nas jest przecież w jakiś sposób wpisany w globalny program i na co dzień z niego korzysta. Jeżeli zburzony zostanie program globalny, upadnie WSZYSTKO to, co jest w nim zawarte. Zanim podejmiecie decyzję, chciałbym abyście byli tego dogłębnie świadomi...
Przetrwają wiara, nadzieja, miłość,
Cała reszta straci znaczenie.
Bądźmy szczerzy, żaden racjonalnie myślący człowiek nie jest w stanie uwierzyć w to, że jakieś zbiorowe skoncentrowanie siły psychicznej pozwoli na sprowadzenie energii, która zniweczy wszystko to, na co racjonalne umysły mozolnie tyrały przez wieki. Przypominam, że racjonalizm, to objaw wysoce zaraźliwej choroby psychicznej, która przejawia się na przykład tym, że dorośli wmawiają dzieciom, że „duchów nie ma” i tym podobne absurdy.
Jak już wspominałem, po zdjęciu pieczęci w Gnieźnie, obserwowałem jak przez wiele godzin przez Gwiezdne Wrota przeciskały się pozostałości wszelkiego rodzaju brudu. Były to przeróżne myślokształty, istoty pasożytnicze, fragmenty obcych kodów i trudno nawet nazwać co jeszcze. Refleksja, która przy tym się pojawiła jest następująca:
Jeżeli tak ogromne pokłady były nałożone tylko na jeden wycinek rzeczywistości, to jak wiele obcych kodów jest nałożone na całą rzeczywistość?
Gdybyśmy mieli to usuwać i czyścić kawałek po kawałku, warstwa po warstwie – zajęło by nam to tysiąclecia. W tym czasie to, co zostało zdjęte w jednym miejscu, odbudowałoby się w innej postaci gdzie indziej. Praca godna Syzyfa.
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest zburzenie całego systemu, w którym ta iluzja funkcjonuje!
Raz, skutecznie i ostatecznie!
Jak widzicie, „w tym szaleństwie jest metoda”...
Nie na darmo Plejadianie nazywali nas „burzycielami systemów”.
Jesteśmy prawdopodobnie najbardziej zdeterminowaną załogą w tej galaktyce.
Swoją drogą - czyż to nie piękne?
Skoro w kryteriach obecnego świata jesteśmy szaleni,
To znaczy, że jesteśmy gotowi na wszystko!
I o to właśnie chodzi!!!
Aby płomień mógł w pełni skutecznie zapłonąć, potrzebne jest połączenie wymiarów, które w tym świecie zostały przed wiekami rozdzielone. To zadanie wkrótce przed nami stanie i wykonamy je wspólnie. Jest to związane ze sprowadzeniem energetycznej piramidy do ziemskiego wymiaru i zakorzenieniem jej w nim. Szczegółowe informacje na ten temat będą z odpowiednim wyprzedzeniem ogłoszone.
O ważnych wydarzeniach powiadamiamy na krótko przed ich wykonaniem, niemal w ostatniej chwili. Nie jest to przejaw niedbalstwa. Po prostu staramy się minimalizować szkody wywołane przez dzikie harce duchów z ciemnej strony. Jeżeli duchy te dostają zbyt wiele czasu na zorganizowanie swych działań, powstaje pandemonium, nad którym trudno potem zapanować. Prosimy więc o wybaczenie, ale są to niezbędne środki ostrożności. Jedynie działanie szybkie i zaskakujące może zapewnić nam przewagę. Proszę po prostu być na bieżąco z informacjami publikowanymi na stronie. Najłatwiej skorzystać w tym celu z systemu automatycznych powiadomień (o ile ktoś się do tej pory nie zalogował).
Jeżeli chcemy wykorzystać wznoszące fale związane ze zbliżającym się przesileniem, którego kulminacja przypada na 21 grudnia 2012 roku, to przypominam, że czas, który pozostał na to, aby zadanie wykonać to tylko:
45 dni 2 godzin 48 minut 8 sekund
mayan-calendar-space-1
To oznacza jedno -
- już teraz potrzebna jest narastająca z dnia na dzień pełna i powszechna mobilizacja!

Wszystkim, którzy czują i rozumieją o co w tej misji chodzi.
Wszystkim, którzy mają w niej swój udział,
Składam z głębi serca pokłon najszczerszego szacunku.
Trzeba być mądrym, aby potrafić być szalonym!

BUDZENIE PIRAMIDY – POST SCRIPTUM

W przesłaniu Budzenie Piramidy, przyznałem się do swych korzeni. Choć wolę wolę żyć incognito, a nad przywództwo przedkładam domowe zacisze, uznałem że czas tego wymaga. Proszę jednak, nie zwracajcie się do mnie imionami z przeszłości. To atrybuty, które dawno straciły swe znacznie.
Kimkolwiek byłem w przeszłości, dziś jestem człowiekiem. Pamięć z wolna odżywa, ale nadal są to zaledwie strzępy. Za możliwość przyjęcia ciała na tej planecie płaci się ogromnie wysoką cenę. Każdy z nas został w mniej lub więcej równy sposób ograbiony. Dziś nie ma wśród nas bogów. Mimo to, siła, którą w sobie mamy, pozwoli zerwać wszelkie pęta niepamięci. Choć z pozycji człowieka wydaje się to niemożliwe, potrafimy nasze zadanie wykonać!
Wierzę w to!
Wierzę w naszą misję!
Wierzę w NAS!
Wiem, że ta wiara jest odwzajemniona...
************

NIE JESTEŚMY SAMI!

Zaskakujący ciąg dalszy już w następnym przesłaniu...
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz