Wspiera Cię Niebo i Ziemia.


Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

niedziela, 12 stycznia 2014

Starzenie się – kwestia wyboru


Starzenie się – kwestia wyboru


 


Zwykle dla większości ludzi jest to bardzo zabawne i ja także jestem rozbawiona, kiedy to mówię, lecz ja nie wierzę w starzenie się. Nie wierzę w to, że musimy się starzeć, jeśli tego nie chcemy. Wszystko jest energią. Jeśli utrzymujemy nasze ciała, umysły, stany emocjonalne i w ogóle wszystko w równowadze, wówczas możemy posłużyć się naszą intencją i kontrolować sposób, na jaki się starzejemy. Lub nie starzejemy. W tym wszystkim chodzi o równowagę i o to, czemu dajemy wiarę. A prawdopodobnie również o styl życia. Lecz najważniejsze jest to, w co wierzycie.

Nie ma czegoś takiego jak czas. A więc jak możemy naprawdę się starzeć? Nie rozumiem tego. Ludzie doświadczają tego, w co wierzą oraz tego, czego oczekują. Wierzą w starzenie się i spodziewają się go. A więc, oczywiście, ono się wydarza. Ale nie musi. Zanim przyszliśmy do fizycznych ciał, po prostu decydowaliśmy, kiedy przyciągnąć nasze świadomości do naszych fizycznych ciał lub cokolwiek, czego doświadczaliśmy. Nie musieliśmy przechodzić przez proces starzenia się ani „umierać”.  To nie było tak. Po prostu usuwaliśmy naszą świadomość, kiedy czuliśmy, że dokonało się.  Nie musieliśmy umierać po to, by nasza świadomość uwolniła się i odeszła. I ciągle jeszcze może tak być obecnie.

Wielu ludzi nie chce się starzeć. Mimo że nie chce im się wierzyć w to, że nie muszą. Tak wielu po prostu nie chce zmienić swego stylu życia. Ponieważ w pozostawaniu „zawsze młodym” odgrywa pewną rolę dieta oraz odpowiednie ćwiczenia i styl życia, jak również sposób myślenia.

Możecie być młodzi na zawsze. Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak starzenie się lub wiek. Zależnie od tego, czego chcecie doświadczyć, możecie przechodzić kolejno przez „wieki” lub sami dla siebie zdecydować, w jakim wieku chcecie być. Lub po prostu być „bez wieku” i tak egzystować. Być jednocześnie w każdym wieku i nie mieć żadnego wieku. Wy wybieracie. Możecie być wszystkim, kim chcecie być. A w tym zawiera się wiek, w jakim chcecie być.

Z miłością i radością,
Catherine

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

sobota, 11 stycznia 2014

Sprzeciw ze strony tych, których kochamy


Sprzeciw ze strony tych, których kochamy

 
 

Sprzeciw ze strony tych, którzy są nam najbliżsi niekiedy może być bolesnym wyzwaniem. Najczęściej chcemy, aby zrozumieli i podzielili nasz punkt widzenia. Widziałam jak wielu starało się przekonać ludzi obecnych w ich życiu, szczególnie tych, których kochali oraz swoich najbliższych, by zrozumieli i przyjęli ich punkt widzenia. Często, kiedy ktoś się przebudzi i naucza „prawdy”, zwykle chce powiedzieć o tym, czego się dowiedział jeszcze komuś, nie bacząc na to, czy ta osoba jest zainteresowana. Kiedy reakcja jest nie taka, jakiej  oczekiwał lub na jaką miał nadzieję, a ludzi to nie obchodzi, pojawia się poczucie krzywdy i rozczarowanie. Nie rozumie, dlaczego ludzie chcą żyć w ignorancji i nie przyjmują „prawdy”.

Kiedy doznajemy sprzeciwu ze strony najbliższych nam ludzi, wielu z nas nie rozumie tego, że tak naprawdę oni pomagają nam poprzez wyrażenie sprzeciwu. Działając na swój sposób i mówiąc to, co mówią, pomagają nam stać się silniejszymi. Powinniśmy przyjmować wszelkie formy sprzeciwu wobec tego, kim jesteśmy i kim się stajemy, ponieważ to czyni nas silniejszymi i pomaga nam w odnalezieniu naszej prawdy. A jeśli oni nas kochają, czyż to nie wystarczy?  Dla wielu nie wystarczy. Chcą, aby ich rodziny i przyjaciele zgadzali sie z nimi i patrzyli z tej samej perspektywy. Jednakże, być może oni nie zamierzają dzielić naszej perspektywy.  
Nic to nie oznacza i nie musi to być czymś złym, jeśli chcą oni znaleźć swoją własną ścieżkę lub nie współbrzmią z nami, ponieważ wszyscy wiemy, że jedyną przyczyną, dla której znaleźli się oni w naszym życiu, jest stworzenie dla nas wyzwania. Być może jest to umowa naszych dusz z z ich duszami. A kiedy nauczymy się lub staniemy się wystarczająco silni w sobie, wyzwanie przestaje istnieć.

Innym razem oni mogą po prostu jeszcze nie być gotowi, aby zobaczyć to, co widzimy my, więc jeżeli podzielimy się z kimś wiedzą, która jeszcze nie jest dla nich przeznaczona, spotka nas niepowodzenie. Wiele razy jest tak, że ludzie czegoś nie rozumieją, ponieważ nie chcą tego. Nie są w tym jeszcze albo ich ścieżki i podróże różnią się od naszych.  W końcu, jak uważam, tą lekcją jest bezwarunkowa miłość. Ludzie, którzy sprzeciwiają się nam, również chcą być kochani. Akceptowani. Przyjmowani mile. Po prostu, kochani za to, że są tacy, jacy są.  To nie ma znaczenia, czym oni są i w co wierzą. – Lub nie wierzą. Powinniśmy nauczyć się akceptować ludzi takimi, jacy są. Akceptować to, że oni nie podzielają naszego punktu widzenia. Oni nie muszą akceptować naszej prawdy. Nie oznacza to, że nie kochają nas. Lub że my nie kochamy ich. Powinna wystarczyć ta miłość sama w sobie. Kochać się wzajemnie takimi, jakimi jesteśmy, nawet gdy nie podzielamy tych samych myśli i przekonań.  Miłość bezwarunkowa.  Kochać kogoś, dla samego tego, kim on jest, to wystarczy. Nikt nie chce być zmieniany. Ludzie, którzy starają się przekonać innych do swoich prawd, zwykle nie chcą, aby ktokolwiek przekonywał ich o czymś innym. A robią to innym. Nasi najdrożsi i ludzie, którzy są dla nas ważni mają skłonność do wywierania najsilniejszego wpływu i z tego powodu, jak uważam, dają nam oni największy odpór i najgłębsze lekcje, które mamy przerobić.

Wydaje mi się, że jest to ważne, aby sprzeciw innych ludzi nie powstrzymywał was od życia zgodnie ze swoimi prawdami lub bycia sobą. I jest to w porządku, jeśli nie jesteście pozytywni przez cały czas. Każdy, łącznie z mistrzami, ma dni, kiedy nie czuje się na topie. Jest to ok być człowiekiem i przeżywać emocje. Jesteśmy tu po to, abyśmy byli ludźmi. Jest to część naszego doświadczenia. Różnica polega na tym, czy zagubimy się w emocjach, czy przejdziemy przez nie, ponieważ one są. A są one tutaj po to, aby pomóc nam.

Bądźcie sobą i bądźcie dumni z tego, że jesteście tacy, jacy jesteście. Nie potrzebujemy zgody i aprobaty innych ludzi. To także jest lekcja, której się uczymy, doznając sprzeciwu.
Po prostu bądźcie sobą i żyjcie według swoich prawd. Jeśli inni nie chcą ich akceptować, w porządku. Lecz nie powinno to was zniechęcać lub napełniać negatywnością.  Oni, stawiając przed wami wyzwanie, robią swoją robotę.  A wy robicie swoją robotę, stawiając wyzwanie przed nimi. W końcu chodzi o to, kim jesteście, niezależnie od waszego otoczenia. Nasze rodziny i przyjaciele mogą rzucać nam wyzwania, a my możemy dowolnie odejść w każdej chwili, jeśli jest to czyn największej miłości do siebie, jednakże oni także wzmacniają nas i pomagają nam stać się silniejszymi. Treścią naszej lekcji może również być to, że każdy musi znaleźć swoją własną prawdę i że każdy ma swoją podróż i drogę, która może się różnić od naszej.

Najlepszym, co możemy zrobić, jest prowadzenie życia zgodne z naszą prawdą i z naszym sercem i pozwolenie innym, aby to samo robili w odniesieniu do siebie. Jest to naprawdę wszystko, co możemy zrobić. Być przykładem i żyć swoją prawdą. Jeśli ludzie przychodzą do nas z pytaniami lub chcą się dowiedzieć czegoś, wówczas możemy im coś powiedzieć, ponieważ wówczas będą oni gotowi na przyjęcie i otwarci na to, co my mamy im przekazać. Jestem przekonana, że działanie jest dużo lepsze niż słowa lub rozmowy. Nie mówię ludziom o tym, co myślę lub w co wierzę, i nie rozmawiam także o moich przekonaniach. Skupiam się na życiu swoją prawdą i pokazywaniu poprzez swój przykład, kim jestem. Tym, co zauważyłam jest fakt, że wielu ludzi przychodzi do mnie i zadaje mi pytania. Są ciekawi bardzo wielu rzeczy i chcą się o nich dowiedzieć. Są otwarci i zainteresowani. Nigdy nie mówię nikomu, co powinien robić lub myśleć, ponieważ to oni muszą decydować sami o sobie, lecz mówię im o swoim punkcie widzenia oraz o swojej prawdzie. Oddaję im swoje serce, a oni oddają mi swoje. Kiedy ludzie są gotowi, przyjmujący i otwarci, sama rozmowa może zmienić pozytywnie całą ich energię i perspektywę.

My nie odpowiadamy za to, w jaki sposób ludzie ci prowadzą swoje życie i w co oni wierzą. Kiedy przestaniemy starać się zmieniać ich  i pozwolimy im być sobą, ich opór przeciwko nam zelżeje.
Akceptowanie ludzi takimi, jakimi są, nawet jeśli nie są oni tacy sami jak my i nie podzielają naszych poglądów i przekonań, jest ważne, jeśli chcemy społeczeństwa bezkonfliktowego. Jestem pewna, ostaecznie każdy będzie oświecony i przebudzony, lecz my nie zmusimy ich do tego. Oni mają swoją ścieżkę i swoją podróż. Wiem, że moja rodzina chce żyć po swojemu, tak jak i ja chcę żyć po swojemu. Chcą prowadzić życie w zgodzie ze swoją prawdą i jest to dokładnie to samo, czego chcę ja w swoim życiu. Nie chcę ich zmieniać, ponieważ nie chciałabym, aby oni zmieniali mnie. Jeden z członków rodziny nieustannie stawia mi opór tylko z tego powodu, że jestem sobą. Ja nie przestanę żyć według mojej prawdy, lecz jeśli nie zaprzestanę żyć swoją prawdą i będę sobą, wielce zmienię tę osobę. Samo przebywanie w mojej obecności, nawet kiedy nic nie mówię, jest dla tej osoby nieznośne. W takich sytuacjach nie powinniśmy „ukrywać” naszego światła lub przyciemniać go, lecz pozostawmy to innym osobom, co zdecydują się zrobić.

Żyjcie swoją prawdą, lecz pozwólcie innym, aby żyli swoją. Oni przyjdą do was, kiedy będą gotowi na zmianę.
Kochajcie ich takimi, jakimi są. Czy ma to jakieś znaczenie, w jaki sposób żyją lub w co wierzą? Nie było to niczyim zamiarem, abyśmy mieli takie samo życie, te same doświadczenia i dokładnie te same lekcje. Przyjmijcie lekcje bezwarunkowej miłości. I wszelkie inne lekcje, których ma was nauczyć to doświadczenie.

Z miłością i błogosławieństwem pokoju i jedności.
Catherine Victoria

 Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Gwiezdne nasiona – Jesteście tutaj po to, aby najpierw oczyścić siebie


Gwiezdne nasiona – Jesteście tutaj po to, aby najpierw oczyścić siebie

 
 
 
 
Jesteście tutaj po to, by najpierw oczyścić siebie, a dopiero potem pomóc oczyścić się ludziom z waszego otoczenia, lecz nie poprzez  przyjęcie do swojego pola energetycznego tego, przez co oni przechodzą, lecz przez nauczanie ich, aby łączyli się z własną rzeczywistością. Pokazujcie im swoje wibracje i przyczyńcie się do tego, że staną się świadomi, kim naprawdę są, wobec tego, kim naprawdę mogą być.

Jesteście tutaj, aby pomóc ludziom odnaleźć ich własne światło. Nie jesteście tu po to, by przejąć do siebie ich negatywność. Chrońcie swoją energię.  Nie pozwólcie, aby obniżyły was emocje i myśli innych. Jednym ze sposobów na to, prawdziwym pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie tego, że emocje te pochodzą ze źródeł zewnętrznych. Przywołajcie swoje światło. Przywołajcie swój własny świat, prawdziwą istotę, jaką jesteście we wnętrzu, aby rozlała to światło, rozpraszając wszelką iluzję, w którą uwierzyliście.

Jesteście zwycięzcami. Zwyciężycie każda formę negatywności i wszelką iluzję.

Powinniście najpierw oczyścić swoją jaźń ze negatywności, więc pozwólcie waszemu pozytywnemu światłu, aby oczyściło ją z niej.
Pamiętajcie, że nie jesteście tutaj po to, by zdejmować z innych ludzi ciężary, jakby były one wasze i w ten sposób krzywdzić siebie.

-Fongeetale

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

niedziela, 5 stycznia 2014

Pamela Kribbe – przekaz od Marii Magdaleny


Pamela Kribbe – przekaz od Marii Magdaleny

http://spiritualconnectedness.wordpress.com/2013/12/20/awakening-your-ability-to-channel-2/

 


Drogie siostry i bracia, pozdrawiam was z całego serca. To ja - Maria Magdalena. Nie jestem sama; jest ze mną tutaj wielu innych. Dzisiaj będziemy rozmawiać o sztuce chanelingu. Wielu z was pragnie odbierać przekazy, lecz czujecie w związku z tym niepokój i zamykacie się w wątpliwościach co do swoich możliwości. Niektórzy z was już odbierali przekazy, lecz nie ośmielili się oznajmić ich publicznie. Dzisiaj chciałabym zaoferować odmienny punkt widzenia na kwestię, czy możecie lub czy powinniście odbierać przekazy.  Mówię wam, że odbieranie przekazów wcale nie jest dla was czymś nowym.  Robiliście to pod różnymi nazwiskami, w wielu wcieleniach, jeszcze przed tym obecnym. Nie jest to nic wielkiego! Otwarcie się na przekazy nie oznacza, że macie się uczyć czegoś nowego, jest przebudzeniem znanych wam zdolności, nawet wrodzonych.

Wszyscy już byliście przedtem na tej planecie i w poprzednich wcieleniach dawaliście z siebie na Ziemi swoje wewnętrzne dary: dar intuicji, odbierania przekazów, dar trzeciego oka. Wasze poprzednie wcielenia często były naznaczone tymi darami, i są one wciąż tutaj w obecnym czasie. Każdy z was jest otoczony osobowościami, które kiedyś tu były i  które w tym lub innym ciele dawały posłuch wewnętrznemu głosowi, głosowi duszy i przekazywały to innym ludziom na Ziemi. Byliście mostem pomiędzy tym światem a innym, światem dusz, z którego się wywodzicie. Było to wołanie waszych dusz, które trwało od dłuższego czasu. Jeśli możecie, postarajcie się wyczuć pośród was te osoby. Są one częściami waszych dusz, tak jak promień słońca jest częścią słońca. Nie całością, lecz jego przynależną częścią. Być może widzicie lub czujecie wokół siebie niektóre z tych postaci z przeszłych wcieleń. Poświęćcie chwilę, aby je poczuć, spokojnie i wyraziście.

Odbieranie przekazów nie jest dla was niczym nowym. Robiliście już to wiele razy przedtem, na różne sposoby, w rozmaitych formach, i było to wam znane, przychodziło do was w sposób naturalny. Proszę was teraz, abyście nawiązali kontakt w ten znany wam i naturalny sposób otrzymywania przekazów, który poznaliście w poprzednich życiach lub nazwijmy je „innymi” życiami – te rzeczy nie są związane z czasem, jak moglibyście sobie pomyśleć. Pozwólcie jednej z  osób, którą już byliście, aby zbliżyła się i przepłynęła przez was.  Po prostu obserwujcie, kto wychodzi naprzód i nie wchodźcie w to zbytnio umysłem, tylko pozwólcie, by działo się to naturalnie, poprzez odczucie. Nie musicie nikogo widzieć, możecie po prostu poczuć. A czasami to się dzieje jeszcze zanim poczujecie cokolwiek. Ta kobieta lub mężczyzna, których czujecie w swoim pobliżu i którzy są częścią waszej duszy, chcą wam teraz coś dać. Poprzednie wcielenia są podobne do wszystkich wcieleń, stanowiąc mieszankę pięknego i mniej pięknego: światła i ciemności, dobra i zła, jak chcecie. Ta osoba, która jest teraz z tobą, przychodzi, aby dać ci swoje Światło i tę piękną, ulotną część siebie, która poczuła połączenie i zbudowała most do innych światów, z których przekazuje miłość, zachętę i nadzieję dla otaczających ją ludzi.  Zapamiętajcie to połączenie, nie za pośrednictwem umysłu, lecz poprzez wasze komórki i uczucia. Odczujcie ponownie, jak wygląda ten most do innych światów.

Pozwólcie sobie być pomocni w tych działaniach, uznając osobę z tego innego życia za swojego przewodnika. Wyobraźcie sobie jakiś czas, kiedy odbieranie przekazu poszło wam dobrze i mogliście podzielić się z innymi przepływem z waszych dusz. Nie musicie wyobrażać sobie szczegółów tego, co się wydarzyło. Polega to na przepływie i na bezpieczeństwie, a także na znajomości tego i udowodnieniu sobie, że to jest. W rzeczywistości nikt z was nie musi się uczyć, jak odbierać przekazy, ponieważ jest to coś, co już robiliście. Kluczem jest ponowne ustanowienie sposobu, na jakie się to robi: ponowne połączenie z tą częścią siebie, która robi to z łatwością. Chociaż istnieją powstałe w was obawy i cierpienia, które pozostały, poprzez przypominanie sobie, jak łatwo odbiera się przekazy, usuniecie nieco z tych pozostałości.

Teraz nadszedł czas, kiedy zaistniała na Ziemi realna sposobność dla tego, co macie dać. Są ludzie, którzy czekają na tę energię, aby przepłynęła przez nich i poprzez wasze siostry i braci – pracowników światła – świat czeka na was!  Kiedyś, w przeszłych życiach i w minionym czasie często musieliście być bardzo rozważni i działać prawie że ukradkiem, ale teraz jest potrzeba i sposobność oraz otwartość na przyjęcie waszych darów. Kobieca moc wewnętrznego oka oraz intuicji jest ponownie mile widziana – mało tego: Jest nie tylko mile widziana, jest rozpaczliwie potrzebna!  Ludzkość żyje w strapieniu, kryzys rozlewa się po całym świecie: kryzys ekonomiczny, jak również kryzys środowiska naturalnego. Jest to głęboki kryzys, który rodzi pytanie: „Jaka jest nasza wzajemna relacja oraz relacja z naszym światem i z naszą Ziemią?” Podstawa waszej relacji z sobą i z „innymi” w przyszłości  obraca się wokół tej kwestii.

Są ludzie zniewoleni lękami, zmaganiami, iluzją. Ludzie pogubili się a w sercach istot ludzkich zamieszkało uczucie głębokiego osamotnienia. Z tego osamotnienia wywodzi się rozpaczliwe poszukiwanie na zewnątrz siebie latarni, której światła można by się trzymać. Lecz to światło przewodnie nie znajduje się na zewnątrz was i nie znajdziecie go w innych ludziach lub w jakiejś instytucji czy organizacji. W obecnym czasie staje się jasne, że na zewnątrz nie ma pewników, ani w pracy, ani w domu, ani nawet w osobistych związkach czy w kręgu przyjaciół.  Jesteście prowadzeni bardziej w głąb, bez tego wszystkiego, co dzieje się na zewnątrz, i to może być przerażające dla wielu ludzi.  

Jaka jest wasza rola w tym wszystkim, wasze zadanie, wasza ścieżka? Odpowiedź leży w waszym wewnętrznym świecie i zawsze jest ona ścisłym kontaktem z sobą, ponieważ wiecie, że „sposób” spoczywa we wnętrzu. Jesteście już zaznajomieni z tym wewnętrznym światem, ze spokojem, który możecie tam odnaleźć. Z tej przyczyny macie być w obecnym czasie przewodnikami lub nauczycielami dla innych i być nimi w najbardziej swobodnym,  delikatnym znaczeniu tego słowa. Nie tak jak ci, którzy są przywódcami w tradycyjnym pojmowaniu, lecz jako żywe przykłady tego, w jaki sposób nawiązać pełne głębi połączenie z sobą samym, z tym co wykracza poza ziemskie życie, z tym, co wykracza poza zewnętrzne pewniki oraz z tym, co jest od nich niezależne – z waszymi duszami. Promieniowanie tym połączeniem na innych stanowi sens waszej misji życiowej. Przenosi was ono bezpośrednio do rdzenia tego, czym jesteście i w ten sposób również dotyka innych i zachęca ich do tego samego.

Skierujcie siebie ponownie do tego małego kręgu osobowości z waszych przeszłych wcieleń, które są częściami każdego z was. Dzielicie z nimi zalety i cechy charakteru, nawet jeśli żyli oni  w bardzo różnych czasach i okolicznościach, lecz w istocie jest to jedno serce, to samo serce. Powiedzcie im, tym, którzy musieli działać w ciemności i w tajemnicy, że droga jest teraz otwarta: „Możesz teraz odsłonić wszelkie zalety, jakie rozwinąłeś w przeszłości, możesz teraz promieniować swoim własnym Światłem. Jesteś mile widziany/a na Ziemi”. W niektórych z tych osobowości odczujecie pełne cierpienia wspomnienia z powodu braku akceptacji, bycia potępionym za to, kim byli, jak i z powodu tego, że nie było okoliczności sprzyjających podzieleniu się  tym, swoim światem, czego chcieli. Teraz jest czas, aby uzdrowić ten stary ból. Musi on być dostrzeżony, przypomniany i uszanowany, aby mógł być uwolniony i dał drogę dla nowej radości, nowej światłości, dla sposobu bycia sobą bez żadnego wysiłku.

Te stare osobowości mogą przypomnieć wam o waszych darach, waszych naturalnych połączeniach, o waszej duszy. Jest to ich dar dla was: zalety, jakie kształtowaliście i rozwijaliście bardzo starannie w innych czasach, poprzez doświadczenie, praktykę i trening. Lecz wy również macie dla nich dar. Powiedzcie im, że teraz mogą uwolnić się od swoich starych obciążeń i od uczucia, że są niemile widziani, tego cierpienia z przeszłości. Bycie niemile widzianym i niemożność życia w swój naturalny sposób sprawiały wam dotkliwe cierpienie. Wasza mądrość wzrosła z powodu tego doświadczenia, jak i wasze zrozumienie ludzkiej natury oraz światła i ciemności. Zaakceptujcie tę przeszłość i pozwólcie tym starym życiom, aby ponownie się uwolniły i już więcej nie wiązały się ze starym cierpieniem i urazami, pozwalając im wszystkim pójść swoją drogą. Weźcie z sobą, w swoim sercu to, co jest w nich mądre i piękne. Podziękujcie im za to – naprawdę, zróbcie to z całego serca!  Podziękujcie im za te dary, które oni pozostawili dla was a następnie uwolnijcie ich tak, aby mogli w końcu dać odpocząć swojemu pełnego bólu połączeniu z Ziemią. W ten sposób przeszłość będzie uzdrowiona.

Wszystko, co było dobre i trwałe w przeszłości, pozostanie z wami. To nie zginie, nawet pomimo to, że było przez długi czas okolone bólem, niepewnością, lękiem i frustracją.  Możecie dać temu wolność i przynieść diament z waszej przeszłości. W tym życiu teraz jest tak, że ten diament może jaśnieć i promieniować na świat i dawać wam szczęście, szczęście zwykłego bycia sobą i braku konieczności ukrywania się. Jest to klucz do wszystkiego. Jeśli możecie doświadczyć istnienia tego pięknego diamentu w sobie, wówczas wszystko w waszym życiu wydarzy się prawie samo z siebie. Przyciągniecie związki oraz okoliczności w życiu i pracy, które przynależą do tego diamentu. Poczujecie w sobie obecność  tej migotliwej energii.  Tak wiele siły i mądrości upakowano w was od wielu stuleci i w wielu osobach, którymi byliście. Odczujcie głębię, tajemnicę i cud tego. Miejcie szacunek dla tych, którymi byliście i jesteście, i przestańcie patrzeć na siebie z pogardą i krytycznym nastawieniem.

Poczujcie, że jesteście odbiorcami przekazów, tu i teraz. Poczujcie ten diament w sobie.  Po prostu popatrzcie na tę przestrzeń w waszych ciałach, gdzie czujecie ten klejnot i pozwólcie, by promieniował energią, która przepływa przez wasze ciała,  abyście mogli kapać się w tym Świetle. Jestem tutaj jako równa wam. Nie jestem nauczycielką, która góruje nad wami, jestem dokładnie taka sama jak wy i czuję się bardzo blisko was, równa wam w swoim sercu. Kiedy będziecie mieli wątpliwości, które urastają łatwo w świecie  ludzkich istot, będę z wami, aby odwołać się do waszych sił i przypominać wam, kim jesteście. Aby wezwać was, byście naprawdę uwierzyli w siebie i pozostawali w kontakcie z oślepiająco błyszczącym diamentem, którym już jesteście, tu i teraz.

© Pamela Kribbe
www.jeshua.net

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

 

czwartek, 2 stycznia 2014

Rozprzestrzeniam wirusa miłości...

Drodzy Czytelnicy i Przyjaciele,

polecam Wam link do książki, którą warto przeczytać. Zgodnie z sugestią Autora można ją udostępniać w FB, na blogu, mailem. Gdyby tylko takie wirusy istniały na świecie... Cieszmy się jej treścią i niech zaowocuje w naszym życiu...

http://www.maxlove.eu/ bibliamilosci.html

środa, 1 stycznia 2014

Nie rezygnuj z siebie. Pamiętaj, że jesteś kimś szczególnym. - Catherine Victoria


 

Nie rezygnuj  z siebie. Pamiętaj, że jesteś kimś szczególnym. - Catherine Victoria

 


http://spiritualconnectedness.wordpress.com/2013/12/24/never-give-up-on-yourself-remember-how-special-you-are/

Nigdy nie rezygnuj z siebie. Chociaż tak robią ludzie innego pokroju. Ponieważ nie zawsze dostrzegają to, że są kimś szczególnym, właśnie z tego właśnie powodu, że różnią się od innych. Przynajmniej w tym świecie. A czasami gubimy się. Lecz jeśli pozwolicie sobie na to, by jaśnieć i pozostawać silnymi, nie możecie się zagubić, ponieważ nie pozwoli wam na to wasze światło.

Pamiętaj, że jesteś kimś szczególnym. Zawsze będziesz się wyróżniać, ponieważ to jesteś Ty. Nikt nie zaplanował, że masz być taki sam jak inni.
Czasami trudno jest pomagać ludziom i tak naprawdę nie możemy nic mówić, ponieważ trudności, przez które ktoś przechodzi są częścią jego/jej wzrastania a oni w końcu uzmysłowią to sobie. Zawsze jesteśmy na właściwej ścieżce, skoro wszystkie ścieżki wiodą do tego samego. Wszystkim, co możemy naprawdę zrobić, jest wspieranie ich, kochanie i przypominanie im, jak bardzo są kochani. Wszystko, czego pragniemy, to być kochanym.  I jesteśmy kochani, w każdej chwili. Wraz z każdym zaczerpniętym  oddechem.

Bądźcie błogosławieni, Najdrożsi.  Nie ma czegoś takiego, że się nie przynależy. Nie ma czegoś takiego, że jest się niekochanym. To jest niemożliwe.

Kocham Was.

Zawsze Was kochałam i kocham.

Catherine Victoria

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz


Niechaj ten rok 2014 stanie się dla każdego z nas osobistym cudem!
Szczęścia, pomyślności, zdrowia i wzrastania.