Wspiera Cię Niebo i Ziemia.


Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

czwartek, 11 lipca 2013

Transformacja struktury węglowej do ciała krystalicznego – część 1.



 


Steve Beckow

 
Poświęćmy chwilę, by rozpatrzeć, co nasze źródła mówią na temat przekształcenia ciał o strukturze węglowej w ciała o strukturze krystalicznej.

Wstęp

Kiedy rozpatrujemy to zagadnienie, pierwszą rzeczą, o której pamiętamy jest to, że znajdujemy się w drodze powrotnej, a jej elementem składowym jest powrót do naszej krystalicznej formy. Archanioł Michał mówi: „kiedy zaczynaliście swoją przygodę w fizycznym świecie materii, powoli budowaliście odzienie z ciała wokół swojego jaśniejącego Ciała Świetlistego”. (1)

Obecnie to mocno fizyczne ciało, które budowaliśmy, transformuje się w krystaliczne, jak powiedział SaLuSa: „Ostatecznie wzrastacie z ciałem fizycznym, które staje się krystaliczne”. (2)

Całe serie wydarzeń sprawiły, że przechodziliśmy z ciał krystalicznych do ciał o strukturze węglowej. Ciemne siły z naszej odległej historii dołożyły do tego rękę, jak mówi Mateusz:

„Przed eonami, licząc według waszego czasu, dusze o ciemnych intencjach odmieniły ludzkie DNA, aby zredukować ilość światła w ciałach. To pozwoliło im na zainstalowanie wzorców fizycznej słabości, choroby, starzenia się, śmierci, i  znacznie zmniejszyło zdolność do inteligentnego rozumowania i duchowej klarowności”. (3)

Archanioł Michał mówi, że nasze  wywodzące się z ciała pragnienia ego także zagrały swoją rolę.

„Mistrzowie nauczający w przeszłości … powiedzieli, że wasze fizyczne ciała pierwotnie były stworzone z substancji eterycznej. Najpierw zeszliście na Ziemię w waszej promieniejącej formie krystalicznej i stopniowo przez wiele wieków rozwijaliście dla tego Pod – Wszechświata wasze piękne ciała fizyczne, począwszy od  wzorca Adama/Ewy Kadmona.

Zniekształcenia zaczęły się pojawiać, kiedy zatonęliście w tej gęstości a płynące z ego pragnienia ciała stopniowo przejęły kontrolę nad ciałami - mentalnym i emocjonalnym. W rezultacie znaczna część waszej Jaźni Duszy została odciągnięta od Świętego Centrum Serca do waszej Gwiazdy Duszy, powyżej  czakry korony”. (4)

Obecnie odwracamy ten stan rzeczy, jak mówi Mateusz: „Te ograniczenia są odwracane dzięki ciągle narastającej intensywności światła w ciałach, które je  przyswajają”. (5)

Potrzebujemy krystalicznych ciał, aby przetrwać w wyższych wymiarach

Jak sugeruje Mateusz, nasze trzeciowymiarowe ciała o strukturze węglowej nie mogą przetrwać w wyższych wymiarach.

„Dusze, które chłoną światło, stale dostępne dla wszystkich, zmieniają się na poziomie komórkowym z ciał węglowych trzeciego wymiaru na ciała oparte na strukturze kryształu, które mogą przetrwać w wyższych częstotliwościach”. (6)

SaLuSa wyjaśnia, że materiał, z którego się one składają, nie może spoiście utrzymać się w bardziej subtelnych wibracjach.

„Fizyczna materia w waszym wymiarze jest niespoista i nie może utrzymać się w wyższych światach. Z tego właśnie powodu konieczne są zmiany komórek ciał o strukturze węglowej na komórki krystaliczne, aby umożliwić wam Wzniesienie”. (7)

W przeszłości ludzie pozostawiali swoje ciała fizyczne, aby wznieść się do wyższych wymiarów. Nieliczni czynili tak po żmudnym duchowym treningu. Lecz obecnie, jak mówi SaLuSa, oczekujemy po raz pierwszy w tym wszechświecie masowego wzniesienia w naszych ciałach fizycznych.

„Pod koniec każdego cyklu wyłaniają się ci, którzy są gotowi, by przenieść się do wyższych światów. Jednakże, wielu z was ma obecnie świadomość tego, że jest to czymś niezwykłym, by móc zabrać z sobą swoje ciało fizyczne.

Nie jako wasze istniejące ciało węglowe, lecz jako ciało, które staje się krystaliczne i może funkcjonować w 5. wymiarze. Staje się ono bardziej świetliste i przemieszcza się ku bliskiej doskonałej ekspresji ... Siebie”. (8)

To właśnie absorbowanie światła powoduje tę transformację, jak mówi Mateusz:

„Światło, które jest przyswajane przez chłonne dusze, zmienia ich komórki w struktury krystaliczne dla potrzeb fizycznego przetrwania na wyższych poziomach wibracyjnych, jak również dla narastającej duchowej klarowności i tym samym - ewolucji duszy”. (9)

Wzniesienie nie wymaga sprawdzianów czy prób w tym czasie, lecz po prostu następuje dzięki podjętej decyzji i poprzez przyswajanie światła – wyjawia Mateusz.

Nie ma ławy sędziowskiej lub arbitralnej selekcji, które istoty ludzkie mogą się wznieść, a które nie mogą – jest to ściśle sprawa wiedzy, jaką mają dusze oraz ich własnego wyboru. Światło przekształca strukturę węglową charakterystyczną dla trzeciej gęstości na formę krystaliczną, która pozwala ciału przetrwać w wyższych częstotliwościach lub wibracji czwartej gęstości oraz wyższych”. (10)

Jutro przyjrzymy się pewnym korzyściom, których możemy spodziewać się po nowych krystalicznych ciałach.

(Ciąg dalszy w części 2. Zapraszam do dalszej lektury.)

Przypisy

(1) Archanioł Michał “The Voice of Spirit is Calling” (Wzywa głos ducha), wrzes. 2011, poprzez Ronnę Herman, na stronie: http://goldenageofgaia.com/2011/08/archangel-michael-the-voice-of-spirit-is-calling/.


(3) Matthew’ s Message (Przesłanie Mateusza), 21 grudnia 2008, na stronie: http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm.

(4) “Archanioł Michał – The Essence of Who You Are (Istota Tego, kim jesteś)”, transmitowane poprzez Ronnę Herman, uświęconego pisarza, 30 kwietnia 2013, na stronie: http://www.ronnastar.com/messages-aam/latest.html.

(5) Matthew’ s Message (Przesłanie Mateusza), 21 grudnia 2008.

(6) Tamże.

(7) SaLuSa, 24 sierpnia 2009

(8) SaLuSa, 3 kwietnia 2009.

(9) Matthew’s Message (Przesłanie Mateusza), 31 gudnia 2003.

(10) Matthew’s Message (Przesłanie Mateusza), 13 sierpnia 2010

 

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

Piąty Wymiar na Gai 16.02.2013


środa, 3 lipca 2013

Starożytna wiedza lub odwieczna filozofia - część 1. i 2.
















Starożytna wiedza lub odwieczna filozofia – Część 1.

Steve Beckow

 

http://goldenageofgaia.com/2013/06/the-ancient-wisdom-or-perennial-philosophy-part-1/

 

Ponieważ będziemy dzisiaj rozmawiać podczas Godziny z aniołem, ze Sri Shankarą, jednym z najbardziej dogłębnych analityków i syntetyków wszelkich duchowych prawd, jakie kiedykolwiek przeszły przez Ziemię, chcąc uhonorować go, poświęcę nieco czasu na przyjrzenie się temu, co często jest nazywane „starożytną wiedzą” lub „odwieczną filozofią”, czyli wspólnym gruntem lub wspólnym podłożem prawdy, które istnieje u podstaw wszystkich religii i duchowości.

Jeśli mamy tworzyć duchowe podstawy wiedzy, która naprawdę jest ponad uwarunkowania kulturowe i uniwersalne, powinniśmy zgłębiać treści, które są ponad wszelkimi religiami oraz przemyśleniami duchowymi i wyznaniami.

W ciągu najbliższych kilku dni podam kilka stwierdzeń na temat odwiecznej filozofii, niektóre z nich są wynikiem moich spekulacji a niektóre pochodzą od innych osób.

Wspólne podłoże duchowości

Prymat duszy

Na samym początku zwróćmy uwagę na to, że wszystkie żywe istoty są duszami tymczasowo zamieszkującymi ciała lub inne formy. Rozmaite religie używają odmiennych określeń dla pojęcia duszy: Jezus nazywał ją Chrystusem, zbawicielem, księciem pokoju, skarbem zakopanym w ziemi, perłą wielkiej wartości i nasieniem gorczycy, które wyrasta w wielkie drzewo.

Hindus nazywa ją atmanem lub jaźnią. Buddyści nazywają ją naturą Buddy, naszym pierwotnym obliczem, naszą esencją lub Wielkim Umysłem.

Celem życia jest poznanie naszej prawdziwej tożsamości

Inną sprawą jest fakt, że wszyscy oświeceni mędrcy wszelkich religii są zgodni co do tego, że dusza żyje w ciągu niezliczonych wcieleń, rozwijając rozróżnianie, aby poznać swoją prawdziwą naturę. Wiedza o tym jest celem dla wszelkiego życia, jakie zostało stworzone. Kiedy poznamy swoją prawdziwą naturę, wypełniamy zadanie życia i powracamy do Źródła, z którego przyszliśmy.

Cel życia jest ten sam dla ludzkich form życia, jak i nie-ludzkich, dla mieszkańców Ziemi, jak i mieszkańców innych planet. Jesteśmy w podróży, która trwa przez niezliczone wcielenia i zabiera nas od Boga do Boga.

Bóg jest nie posiadającą formy, transcendentną Istotą, którą chrześcijanie nazywają Ojcem, a hindusi – Brahmanem.

Bóg w swojej bezpostaciowości jest wszechmocny, wszechwiedzący             i wszechobecny. Jest wieczny i niezmienny. Jest transcendentną istotą, którą charakteryzuje spokój i stałość, świadomość i miłość. Chrześcijanie zwą Go Jedynym Źródłem i Przeznaczeniem życia, Ojcem, a Hindusi, Brahmanem.

Kiedy Bóg schodzi do materii, jest znany jako Matka i Shakti wśród hindusów, a jako Duch Święty wśród chrześcijan.

Kiedy Bóg wchodzi w marzenia i buduje świat iluzji, charakteryzuje się to dźwiękiem i ruchem, nie inaczej. Cały świat materii, Matka jest stworzony przy pomocy formy. Prawda ta w ten sam sposób dotyczy świata aniołów  i elohimów, jak i sfery ludzi, zwierząt, roślin i minerałów. Chrześcijanie wzywają Boga w postaci Ducha Świętego a hindusi jako Boską Matkę                    i Shakti.

Wszelkie życie zmierza ku wiedzy o swej prawdziwej tożsamości poprzez rozwój duchowy

Wszelkie życie zakłada istnienie formy, krótkotrwałość życia i uczenie się dzięki pomocy innych duchów i praw uniwersalnych prawdy o sobie samym. A dzieje się to i postępuje od jednego wymiaru do drugiego, z jednej planety do drugiej i z jednego świata do innego, aż uświadomi się to sobie dzięki wzrastającemu oświeceniu i w końcu powróci się do domu, do Boga.

Świat jest szkołą doświadczenia, w której naucza się lekcji, poszerzających wiedzę jednostki o sobie, przemieszczając ją ze świadomości dualistycznej do świadomości jednoczącej i rozszerzając to pojęcie jedności, aż obejmie ono wszystko, co jest i wszystko, czego nie ma.

Ostatecznie nie ma obiektów jest tylko jeden przedmiot

Na najwyższym poziomie istnienia nie ma obiektów, tylko jedna subiektywna świadomość, która jest Wszystkim Co Jest. Jest to ta subiektywna świadomość, która indywidualizuje się i żyje w wielu różnorakich formach dla celu poznania siebie. Jednostki rozwijają się, począwszy od ekspansji w sensie Jaźni lub Ja, które ronią każde ograniczone Ja, aby ogarnąć sobą bardziej ekspansywne Ja i w ostatecznie zakończyć w świadomości Siebie, która zawiera wszystko.

Oświecenie postępuje poprzez dawanie prymatu wiedzy o sobie nad wiedzą o nie-Sobie itd. Jaźń nie jest materiałem i zarazem nie jest obiektem, lecz słowem, które opisuje przedmiot wszelkich doświadczeń.

Wszystko skonstruowane jest z miłości i dla niej

Miłość leży u podłoża wszystkiego. Miłość jest siłą przyciągającą, która utrzymuje wszystko razem i czynnikiem, który rozwiązuje i uwalnia wszystko ponownie do głównego oceanu świadomości. Nie jest dostrzegalna, dopóki panuje jako oddzielna lub dualistyczna świadomość, lecz kiedy silnie pragnie jednoczącej świadomości, prawda tego stwierdzenia staje się znana.

Miłość nie jest odczuwaną przez nas emocją, lecz niewidoczną                   i niematerialną siłą, która wypełnia bezpostaciowego Boga, porusza się w nim i współistnieje z nim.

 


Starożytna wiedza lub odwieczna filozofia – Część 2.

Steve Beckow

 

http://goldenageofgaia.com/2013/06/the-ancient-wisdom-or-perennial-philosophy-part-2/


 Ponownie, chcąc uczcić Sri Shankara, który ostatnio pojawił się na Godzinie z Aniołem, chciałbym podać drugi odcinek na temat odwiecznej filozofii, zapisanej pierwotnie przed wieloma wiekami.

Przejrzane: 22 lipca 2011

Rozwój duchowy: Boski Plan dla życia


http://www.angelfire.com/space2/light11/divine1.html


1. Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko na tej planecie jest Bogiem. Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko żyje bez końca, dzięki niezliczonym fizycznym wcieleniom.

Wszystko to, co znane i nieznane, wszystko jest i nie jest Bogiem. Nie ma czegoś takiego, co możemy zobaczyć lub czego nie możemy zobaczyć, a co nie jest Nim (Nią, Onym – Bóg nie ma płci). Używam tradycyjnego określenia Boga przez mędrców, którzy mówili o Nim – On).  Skoro tak, jesteś Bogiem i ja jestem również Bogiem, jak i każdy inny. Bóg – nie jest możliwe, byśmy ulegli zniszczeniu lub przestali istnieć. Jesteśmy zatem wieczni, chociaż nasze fizycznie ciała takie nie są.

„Nieśmiertelność”, o której mówili tacy nauczyciele jak Jezus nie jest nieśmiertelnością duszy, która już jest nieśmiertelna, lecz zaprzestaniem potrzeby ponownego rodzenia się w fizycznym ciele. Kiedy ta potrzeba istnieje, reinkarnujemy nieskończoną ilość razy, aż osiągamy ten punkt, kiedy nie potrzebujemy już więcej rodzić się w ciele fizycznym.  Lecz nie jest to koniec rozwoju duchowego, trwa on nadal, póki nie wrócimy do Boga, od którego przyszliśmy poprzez prawie nieskończony proces następujących po sobie oświeceń.

Rozwój duchowy oznacza nie tylko to, że ciało fizyczne ewoluuje, zgodnie z teorią Darwina, lecz że ciała duchowe są również w to włączone. Podróżujemy, życie za życiem, ucząc się, rozróżniając, doskonaląc naszą zdolność odróżniania rzeczywistości od nierzeczywistego, aż na koniec uświadamiamy sobie w pełni Jednego. Wtedy mamy dokonać postępu od nieświadomej świadomości do świadomej świadomości naszej natury jako Boga.

2. Celem życia jest oświecenie. Cel życia polega na tym, że Bóg powinien spotkać Boga     i podczas tego spotkania posmakować Swojego własnego błogosławieństwa. Dla tego celu stworzono wszelkie życie.

Bóg jest Jednym - bez wątpienia. W swojej najwyższej ekspresji Bóg jest bezpostaciowy                  i tym samym nie zamieszkuje żadnych form i nie może korzystać z narzędzi oraz technologii. Bóg jest sam we wszechświecie form i ponad nimi. Nie ma innej istoty, nie ma nikogo, kto zna Boga i Bóg nie ma sposobu, aby poznał Boga. W świetle tego Bóg, aby zaspokoić pragnienie poznania Siebie Samego i posmakować swojego własnego błogosławieństwa, stworzył formy życia i poprzydzielał im zadania poznania swojej prawdziwej natury, swojej pierwotnej tożsamości.

Wszczepił im tęsknotę, którą zaspokoić może jedynie uświadomienie sobie własnej tożsamości jako Boga. Stworzył prawa uniwersalne, które niosą pomoc indywidualnej jednostce w podróży od Boga do świata i ze świata z powrotem do Boga. Za każdym razem formy życia uświadamiają sobie swoją prawdziwą tożsamość jako Boga, Bóg spotyka się z Bogiem i dla tego spotkania stwarzane jest wszelkie życie.

3. My wszyscy podróżujemy od Boga, na jego polecenie i zostaniemy uwolnieni z cyklu fizycznych narodzin i śmierci – w chwili, kiedy poznamy, że wszystko w świecie, włączając nas, jest Bogiem. Hinduscy mędrcy nazywają ten poziom oświeceniem  vijnana (doskonała mądrość) i sahaja (lub naturalna, ustawiczna) nirvikalpa samadhi.

Kiedy ustaje wszelki ruch w mózgu, kiedy duchowe serce (hridayam) otwiera się i już nigdy więcej się nie zamyka, jednostka uświadamia sobie Boga w sahaja nirvikalpa samadhi, który jest stanem wyzwolenia się z potrzeby ponownego narodzenia się (mukti). Ten poziom nazywają niektórzy vijnana (doskonała wizja) i nirwana (zanik ruchu). Lecz tym samym nie zatrzymuje się ewolucja duchowa. Zanika jedynie potrzeba ponownego narodzenia się w tym Trzecim Wymiarze. Nakaz egzystencji w nieskończoności, wymiar za wymiarem, wszechświat za wszechświatem rozciąga się nadal.

4. Ojciec stworzył domenę Matki (macierz) jako element wspierający naszą duchową podróż i edukację. Wędrujemy podczas wcielenia w tym materialnym świecie, życie za życiem, nieustannie ucząc się.

Pierwszymi kreacjami w życiu byli ci, których chrześcijanie nazywają Duchem Świętym oraz Chrystusem lub Synem. Hindusi nadali im nazwy Boska Matka lub Shakti oraz Atman. Pierwsza, podstawowa, twórcza wibracja wszechświata znana jest jako dźwięk Aum/Amen, Logos lub Słowo. Znana Salomonowi jako „Mądrość” lub Sophia, Lao-Tzu jako Matka. Ten poziom rzeczywistości jest światem fenomenów, natomiast Ojciec lub Brahman jest bezpostaciowy, transcendentalny, poza światem fenomenów.

Chrystus lub Atman jest „Ojcem we mnie” lub „Brahmanem w jednostce”, albo „fragmentem” lub „iskrą”, mówiąc metaforycznie, złożoną w ciele (lub ciałach), które są stworzone przez Matkę. Nie można poznać Ojca, nie poznawszy uprzednio Syna w chwili oświecenia. Ten pierwszy ogląd Światła narasta w miarę medytowania, aż pewnego dnia pojawia się widok Światła Ojca.  Syn jest Ojcem, lecz Ojciec jest większy niż Syn. Ojciec jest we mnie (w sercu jednostki) i ja jestem w Ojcu (jak wszystkie rzeczy).

Ani Ojciec nie jest mężczyzną, ani Matka nie jest kobietą. Te określenia były umownie stosowane w naukach mędrców starożytności. Nie ma kosmicznego mężczyzny, mówiąc po prostu,  ani kosmicznej kobiety. Zauważalna różnica jest taka sama jak pomiędzy ruchem (Matka) i spoczynkiem (Ojciec), dźwiękiem a ciszą. Jedynie Ojciec nie jest fizyczny, materialny; o wszystkim innym, niezależnie od stopnia sublimacji lub czystości poziomu, na jakim egzystuje, można powiedzieć, że jest fizyczne, materialne w porównaniu z Ojcem.

5. Ojciec uczynił domenę materialną pełną praw. Najważniejszym dla nas prawem jest Prawo Karmy, które wymaga, aby to, co robimy innym, było robione nam.

Domena materialna jest jedyną domeną, do której stosuje się prawo. Prawo nie stosuje się do Twórcy prawa, chociaż może On zgodzić się na to, aby podlegać prawu, jak w przypadku Awatara. Matka jest „głosem wołającym na puszczy”, dźwiękiem Aum/Amen, który odbija się echem w domenie fenomenów jako muzyka sfer, która wszystko tworzy, utrzymuje i transformuje. Ojciec jest Pustynią, gdzie żadne prawo nie może Go wiązać.

Najważniejszym dla nas prawem, abyśmy mogli stać się trzywymiarowymi istotami, jest Prawo Karmy. Prawo Karmy jest jak bariery, które zapobiegają wypadnięciu z trasy. Powstrzymują indywidualną duszę, by nie poszła za daleko ani w prawo, ani w lewo,               i zapewnia to, że jednostka stale przemieszcza się ku przewidzianemu powrotowi Syna Marnotrawnego do Ojca, kiedy zmęczą go wszelkie doświadczenia w świecie materialnym.

6. Cała ta Twoja podróż odbywa się po świętym łuku, i podobnie jak w przypadku drabiny Jakuba – od Boga i do Boga. Lecz dzień po dniu również idziemy po linii duchowej spirali, powracając ponownie do tych samych karmicznych lekcji, póki ich nie przerobimy.

Jak powiedział Jezus, przychodzimy na świat od Ojca, pozostajemy tam przez jakiś czas, a następnie powracamy do Ojca, zakreślając linię, która można uznać za łuk. Kiedy miałem wizję celu życia w roku 1987, indywidualna podróż od Boga i z powrotem – do Boga odbywała się po linii łuku lub koła.

Tym niemniej Prawo karmy zapewnia to, że  powracamy do tych samych lekcji ciągle na nowo, aż w końcu pojmiemy je i to powracanie z sukcesem w pewnych okresach życia może być widziane w formie spirali. Taki kształt życia, jeśli chcesz, może być wizualizowany jako spiralny łuk lub okrągła cewka. Ta prawie nieskończona podróż jest zobrazowana w wielu religiach jako drabina świadomości lub schody egzystencji, którymi podróżujemy w dół a następnie – w górę.

7. Z dnia na dzień możemy rozszerzać się bądź kurczyć, lecz przez cały czas jesteśmy kosmicznie przyciągani do Niego, poprzez pozazmysłową, wieczną tęsknotę, zasianą w nas przez Niego, dla Niego: tęsknotę za wyzwoleniem (więcej na ten temat, zobacz: „The Longing for Liberation”).

Tęsknota za wyzwoleniem jest jednym ze znamiennych elementów wbudowanych lub zakorzenionych w formy życia. Większość ludzi, doświadczając przypływu tej pozazmysłowej tęsknoty, stara się zaspokoić ją posiadaniem, doświadczaniem, związkami                                i tak dalej. Lecz Bóg tak poprzydzielał życie, że nic nie będzie satysfakcjonujące z wyjątkiem powrotu do Boga. Idziemy przez życie bez końca nabywając, ciesząc się i odrzucając, wiecznie niezadowoleni, w nieskończonym cyklu pragnienia. W ten sposób rozwija się w nas rozróżnianie. Stopniowo czynimy siebie świadomymi, że nic oprócz Boga nie usatysfakcjonuje nas, naszego niewypowiedzianego pragnienia i głodu. Wówczas rozwijamy oderwanie. W tym miejscu przestajemy być dziećmi marnotrawnymi i zaczynamy nasz powrót do Ojca, który wita nas z otwartymi ramionami.

Ta tęsknota działa wówczas jak przydomowa latarnia lub magnes dla wszystkich form życia, niezależnie od ich stopnia wyniesienia, przyciągając je zawsze dalej, aż połączą się ponownie z Bogiem. Stąd miłość do Boga w oczach świętych i głębokie oddanie wzniesionych istot, w których tęsknota za wyzwoleniem działa silniej niż w nas.

8. W kosmicznej dramie są trzej aktorzy, z czego musimy zdać sobie sprawę: Bóg Ojciec, Bóg Matka i Bóg Dziecko. Są oni transcendentalni, fenomenalni i transcendentalni w fenomenalnych. Chrześcijanie nazywają ich (zauważ zmianę w kolejności) Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Hindusi nazywają ich Brahman, Atman i Shakti. Bezpostaciowi stali się dwiema postaciami. Jeden uczynił miliardy form poprzez działanie Dwóch a następnie w sposób tajemniczy wszedł w nich. Wymaga się od nas, byśmy wiedzieli, że są Trójcą.

Te Święte Osoby” nie są osobami, lecz poziomami rzeczywistości. Można je opisać jako  transcendentalne, fenomenalne i transcendentalne w fenomenalnych. My jesteśmy transcendentalni w fenomenalnych, iskrami boskości, które zamieszkują w łonie Matki, aż nastąpią nasze boskie narodziny. Matka naucza swoje dzieci w szkole życia, aż stają się gotowe, by zostać poprowadzone na spotkanie z Ojcem.

Wszystkie religie posiadają koncepcję tej Świętej Trójni, chociaż trzeba się trochę dokopywać, chcąc skorelować określenia. „Poznajemy” te trzy poziomy w ponadzmysłowym doświadczeniu oświecenia. Poznajemy Syna, Chrystusa lub Atmana w doświadczeniu „strumienia wejść” lub „duchowego przebudzenia”, kiedy kundalini dociera do czwartej czakry – czakry serca.

Poznajemy Matkę w doświadczeniu savikalpa samadhi lub kosmicznej świadomości, kiedy  kundalini osiąga szóstą czakrę, czakrę trzeciego oka (i trzecie oko otwiera się).

Poznajemy Ojca najpierw w doświadczaniu kevalya nirvikalpa Samadhi, kiedy kundalini dociera do siódmej czakry lub czakry korony i na stałe - w doświadczeniu sahaja nirvikalpa samadhi, kiedy energia dociera do duchowego serca - hridayam.

Chrystus lub Atman jest często nazywany „Jaźnią”, która prowadzi nas do stwierdzenia, że nie możemy poznać Boga, póki nie poznamy Siebie, własnej Jaźni. Inaczej mówiąc, nie możemy przeżyć oświecenia siódmej czakry, dopóki nie doświadczymy oświecenia czakry czwartej. Zatem poznaj samego Siebie. Medytuj na Sobie, swojej Jaźni, która jest znana, a stanie się ona wiedzą o Bogu. Wszystkie przypowieści Jezusa na temat skarbu zakopanego w ziemi, perle wielkiej wartości, nasieniu gorczycy i miarce mąki dotyczą tej podróży do oświecenia.

Wiedza o tych trzech poziomach Rzeczywistości jest wymagana od wszystkich istot, zanim zakończą one swój etap człowieczy. Ta ich wiedza symbolizuje stopniowe osiągnięcia. Nie wystarczy jedno oświecenie lub jeden poziom oświecenia, jest ich wiele. Poza człowieczeństwem istnieje jeszcze wiele następnych odcieni życia.

9. Każdy dotrze do Niego – niektórzy rano; niektórzy w południe; a jeszcze inni wieczorem. Doświadczenia będą odmienne, lecz wszyscy ostatecznie poznają Boga.

Nie będzie tak, by ktoś nie powrócił do Boga. Nawet o tej bardzo niewielkiej liczbie, która wybrała tak wielkie zło, że są likwidowani, jednak można powiedzieć, że powrócą do Boga. Cała reszta podróżuje z różną szybkością do oświecenia. Jestem prowadzony do przekonania, że Bóg nie martwi się o czas, jaki zabiera nam powrót. Nie ma nic haniebnego w tym, że komuś zajmie to więcej czasu niż bliźniemu. Co więcej, różne istoty są stworzone na różne czasy. Ci, którzy osiągają oświecenie, kiedy my nie możemy tego zrobić, zostali stworzeni wcześniej niż my. Ci ludzie, którzy osiągnęli oświecenie bez rygoru dyscypliny, prawdopodobnie praktykowali rygorystyczną dyscyplinę w innych wcieleniach. Inni są już oświeceni i powracają w nieoświecone warunki, aby służyć poprzez pokazywanie praktyk duchowych.

10. Każda prawdziwa ścieżka działa. Bóg gra wszystkie role i zachowuje wszelkie działania. Może stać się wieloma; poza Nim nie ma nikogo.

Nie ma niewłaściwej religii lub duchowej praktyki, o ile są szczerze i wiernie przestrzegane. Niektóre kulty i nakazy mogą mieć ciemne cele, lecz duchowe doświadczenia wszystkich prawdziwych mistrzów, tłumaczone na nauki religijne (o ile świadczone i zachowywane w czystości) są do zaakceptowania w oczach Boga. Jest tylko jeden Bóg. Bóg chrześcijan jest Bogiem muzułmanów Bogiem hindusów, buddystów, Żydów, taoistów, sufich itd.  Bóg jest jeden, lecz ma wiele imion. Słuchaj, Izraelu, Pan jest twoim Bogiem. Pan jest Jeden, bez wątpienia,. Nie ma nikogo oprócz Boga.

Niektórzy widzą Światło; inni zobaczą „postać” Boga; jeszcze inni mogą mieć intuicyjny zmysł poznawania. Wszystkie prawdziwe ścieżki, szczerze praktykowane wiodą do Boga, poprzez Matkę, wyznaczono wiele ścieżek, aby sprostać rozmaitym upodobaniom poszukiwaczy, lecz wszystkie są wystarczające. Nie ma podstawy, by mówić, że jedna religia lub ścieżka jest wyższa od innej. Nic nie wspiera przekonania, że żarliwi wyznawcy jednej religii osiągną Boga a żarliwi wyznawcy innej – nie. Bóg nie jest po żadnej stronie, jest po wszystkich stronach.

11. W swojej miłości jest On uniwersalny, niepodzielny i najwyższy. To, czego On chce, musi się wydarzyć. To on zadekretował ten dramat dla swej przyjemności. Za każdym razem ktoś rozpoznaje Jego w Sobie: „Ach! Ty jesteś mną!” – Bóg spotyka Boga!

Bóg kocha wszystkie formy życia – ludzkie, nie-ludzkie, pod-ludzkie, super-ludzkie. Nie robi różnic pomiędzy formami życia. Jego wola musi  zwyciężyć. Wszystko dzieje się wewnątrz Jego Istoty. On stworzył ten dramat lub lilę dla Swojej przyjemności, grę w ślepą babkę, w której Bóg gra wszystkie role i jest obiektem poszukiwania, jak również poszukiwaczem          i poszukiwaniem. Tylko Bóg może uświadomić sobie Boga. Kiedykolwiek ktoś uświadamia sobie Boga, tym samym po prostu uświadamia sobie samego siebie i ta Jaźń, którą sobie uświadamia, jest Bogiem.

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

poniedziałek, 1 lipca 2013

PRZEKAZY MIŁOŚCI I ŚWIATŁA - Sophia Serce Ziemi KRYSZTAŁOWE MISY









PRZEKAZY MIŁOŚCI I ŚWIATŁA - Sophia Serce Ziemi

KRYSZTAŁOWE MISY

Dźwięk kryształowy
... Serca otwiera !!!
Gdy duma , samotność ,
udręka doskwiera …
I nić duchowej doskonałości
przerwała nitkę naszej jedności
Iluzji umysłu co z sercem walczyło
O życie w śmierci odnalezione
Dziś ton najczystszy , boski, natchniony
Prowadzi Anioła co we mnie tańczy
Pomysłowości odnajdując fale
Tej boskiej wieczności
W trwałości prostoty ….
Ponad pragnienia, ludzkie miernoty …
Szczęściem się karmi na drodze cnoty
Co niskie emocje i demony nocy
W jednym przebłysku pocałunku Ducha
Oddać pragnęły błogosławieństwa …
Jestem od nowa by Ciebie odnaleźć
Człowieku dźwięku Kryształowego
I zagrać razem symfonie czarowne
Magnetyzm serc znów połaczonych
Poza słowami melodią utkaną
Bez oczekiwań w prowadzenie tęczy
Jestem Kochanie na dnie tej przełęczy
Lecz skrzydła Boskie tkną wibrację duszy
Tej krystalicznej czystej radosnej
Wizji i tańca naszej jedności
Jedynej boskiej prawidłowości
Znaleźć kochanie Twoje serce pragnę
I zagrać znów w kryształach boskiej mocy
By połączyć muzyków dźwiękiem serc wzniesionych
Pomiędzy smyczki , klarnety i trąbki ..
Bębna głos ziemi naszej radości
Smutek Twój zabrać człowieczej tęskności
I oddać wszystko co jest nie moje
By wolę Twoją i służbę ukochać
I tak prawdziwie być w sercu jedności
Prostoty i wielkiej boskiej radości
W wiecznym TERAZ

niedziela, 23 czerwca 2013

Dlaczego wznosimy się do piątego wymiaru? Dlaczego nie zatrzymujemy się w czwartym? – Część 1/2















Dlaczego wznosimy się do piątego wymiaru? Dlaczego nie zatrzymujemy się w czwartym? – Część 1/2



Uczestniczka grupy dyskusyjnej w 2012 roku zapytała, dlaczego Wzniesienie przenosi nas do piątego wymiaru, jakby czwarty wymiar był czymś, czego nie chcemy. Dlaczego nie zatrzymujemy się w czwartym wymiarze? – zapytała. Muszę się usprawiedliwić: ten artykuł jest nieco przydługi i może troszkę skomplikowany, lecz odpowiedź wymaga małego przygotowania.

W skróconej wersji odpowiedzi nasze Wzniesienie polega na opuszczeniu świadomości dualnej i wejściu do jednoczącej świadomości, a jednocząca świadomość zaczyna się dopiero od piątego wymiaru.

Czwarty wymiar lub plan astralny jest ciągle jeszcze dualistyczny, jeśli chodzi o świadomość.

Prosiłem Archanioła Michała o potwierdzenie, że czwarty wymiar jest planem astralnym a piąty - mentalnym i oto, co odpowiedział:

Steve: Czy zgodzisz się ze mną, że czwarty wymiar jest najbliższym odpowiednikiem, oczywiście, nie tak dokładnie – planów astralnych, a piąty wymiar jest najbliższym odpowiednikiem mentalnych planów w świecie fizycznym? Czy mam rację?

Archanioł Michał: Tak. (1)

Arkturianie, przemawiając poprzez Suzanne Carroll przyznają, że trzeci i czwarty wymiar zwykle są pomyślane tak, aby szły ze sobą w parze:

„Kiedy mówimy o trzecim wymiarze, włączamy czwarty jako eteryczne emanacje świata fizycznego. Ta czwarto-wymiarowa eteryczna rzeczywistość łączy cię z wyższymi światami piątego wymiaru oraz wyższymi wymiarami” (2).

Istoty ludzkie zgodnie z ogólnym zamysłem wędrują cyklicznie poprzez trzeci i piąty wymiar, tak więc postęp do piątego wymiaru jest prawdziwym dopełnieniem Wzniesienia, jak sugerują Strażnicy poprzez Lisę Renee:

„Cykl karmicznych powrotów rodzaju ludzkiego polega na powtarzających się inkarnacjach w rzeczywistości trzeciego wymiaru i odzyskiwaniu świadomości w świecie czwartego wymiaru, na planie astralnym” (3).

Archanioł Michał przyznaje, że Wzniesienie jest przeniesieniem się na plan mentalny – a nawet do wyższych planów.

„Proces wzniesienia pociąga za sobą opanowanie planu fizycznego, astralu (planu emocjonalnego), planu mentalnego i – ostatecznie, wznoszenie się poprzez coraz wyższe wymiary” (4)

Ag-Agria mówi, że dopełnienie się Wzniesienia będzie wstąpieniem do jednoczącej świadomości, którą nazywa: „akceptacją faktu, że jesteśmy Jednym”.

Pod względem duchowym wasz największy skok do przodu nastąpi jako skutek akceptacji prawdy, że my wszyscy jesteśmy Jednym. Od zbyt dawna jesteście oddzieleni od siebie poprzez wasze podziały, kolory, języki i wyznania, lecz edukacja współczesna i komunikacja zwęziły tę szczeliny. Jest zbyt wiele różnych bogów, a wraz z nimi zbyt wiele interpretacji co do ich miejsca w waszym życiu. W świecie, który jest kapsułą czasu tak wielu różnych epok nauk religijnych nie dziwi fakt, że jest wam trudno znaleźć jakąś wspólną nić, która wszystko ze sobą połączy.

Nastąpi to we względnie krótkim czasie, lecz tylko wtedy, gdy ludzie będą przygotowani do zaprzestania sztywnego trzymania się swoich przekonań” (5).

Mateusz również opisuje Wzniesienie jako osiągnięcie jednoczącej świadomości:

„Wzniesienie jest duchowym wzrastaniem, ewolucją duchową i każda dusza przechodzi przez wiele miejsc we wszechświecie, podczas gdy ‘wznosi się’ do Jedności Wszystkiego – powraca do naszego Początku” (6).

SaLuSa:

„Kiedy pokonujesz drogę w światach Światła, stajesz się bardziej świadomy Jedności Wszystkiego, Co Jest” (7).

Diane z Syriusza również mówi, że tym, co zbliża się do zamknięcia cyklu, jest właśnie dualność:

„Jedną z największych lekcji, jaką przerobiliście, jest rozeznanie Jedności Wszystkiego, Co Jest i niezmiennego połączenia ze Źródłem, które jest wyrażeniem Miłości Bezwarunkowej. W tych końcowych czasach, kiedy cykl dualności dociera do końca, rozszerzacie swoją świadomość i wielu obecnie zaprasza do swojego życia bezwarunkową miłość, którą przenosi na wszystkich innych” (8).

(Ciąg dalszy w części 2.)

Przypisy


(1) “Archangel Michel: Creating a World of Peace”, 15 wrzes. 2011, na: http://stevebeckow.com/2011/09/archangel-michael-creating-a-world-of-peace/.

(2) The Arcturians, “Rewriting the Hologram,” marzec 2010, poprzez Dr. Suzanne Carroll, na: http://www.suzanneliephd.com/newsletters/newsletter.html.

(3) The Guardians through Lisa Renee, “The Still Point,” Energetic Synthesis, kwiecień 2009, na: http://spiritlibrary.com/energetic-synthesis/the-still-point .

(4) Message from Archangel Michael, poprzez Ronnę Herman, lipiec 2009, na http://www.ronnastar.com/latest.html.

(5) Ag-Agria, 31 paźdz.2008, na: http://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(6) Matthew’s Message, 23 maja, 2006, na: http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm

(7) SaLuSa, 22 grud. 2008, na: http://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(8) Diane of Sirius, 2 lutego 2009, na: http://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(Ciąg dalszy w części 2.)

Dlaczego wznosimy się do piątego wymiaru? Dlaczego nie zatrzymujemy się w czwartym? – Część 1/2


http://goldenageofgaia.com/spiritual-essays/life-death/why-ascend-to-the-fifth-why-not-stop-at-the-fourth-part-22/

 
 
 (Ciąg dalszy, część 2.)
Zamierzam teraz poszperać w źródłach, bardziej zagłębić się w temacie planu astralnego, począwszy od Stowarzyszenia Światła, o którym znalazłem wzmiankę w bazie danych First Contact (Pierwszy kontakt) (9), skończywszy na mieszkańcach planów astralnych i mentalnych, o czym znalazłem wzmianki w New Maps of Heaven (Nowa mapa nieba) (10).

Słyszeliśmy, jak Archanioł Michał nazwał czwarty wymiar lub plan astralny planem „emocjonalnym”. Jest on również znany jako „plan pragnień”, jak zauważa  teozof, Annie Besant:

„Kâmaloka, miejsce pragnień, jest nazwą nadaną (przez teozofów) dla określenia warunków przejściowego życia na planie astralnym” (11) (12).

A tak oto sędzia David P. Hatch opisuje plan astralny jako „świat zabawy”.

„Słyszałem kiedyś, jak pewien człowiek określił ten świat jako świat zabawy, ponieważ, jak powiedział „wszyscy jesteśmy tam dziećmi i tworzymy warunki, jakich pragniemy”. Jako bawiące się dziecko możemy zmienić krzesło w wieżę lub stającego dęba rumaka, tak więc w tym świecie możemy na chwilę uczynić realnym wszystko, cokolwiek sobie wymarzymy” (13).

Sędzia Hatch przybliża to, opisując swoje spotkanie z nowo przybyłą, która odkryła, że jest on ubrany w rzymską togę.

„Popatrzyła na moje klasyczne odzienie i poczułem, że myśli, że strój ten jest czymś absurdalnym, zważywszy  na moje twierdzenie, że jestem tu od zaledwie kilka miesięcy.

A może jesteś aktorem – powiedziała.

My wszyscy jesteśmy tu aktorami – odpowiedziałem.

To wydawało się jej jeszcze większą zagadką i powiedziała, że nic nie rozumie. Biedaczka! Było mi jej żal i starałem się jak najlepiej wyjaśnić jej, w jakich warunkach żyjemy.

Najpierw powinna pani dowiedzieć się – powiedziałem – że jest to kraina zrealizowanych pomysłów. Tutaj człowiek, który zawsze pragnął być królem, może odegrać tę rolę, jeśli życzy sobie tego i nikt się z niego nie śmieje; każdy duch ma jakieś szczególne marzenie, które odgrywa dla swojej satysfakcji.

Wymaga się od nas, proszę pani – kontynuowałem – tolerancji i grzeczności, jak od dzieci, które nie powinny śmiać się z czyjejś gry”.

Czyżby niebo było tylko salą zabaw? – spytała zszokowana.

Nie całkiem – odpowiedziałem – bo nie jest pani w niebie (14).

Dla wyjaśnienia: Hatch grał swoje marzenie, by żyć jako Rzymianin na planie pragnień (planie astralnym) a ta pani zapytała, czy niebo jest tylko salą zabaw. Lecz „niebo” jest określeniem zarezerwowanym nie dla planu astralnego, tylko dla planu mentalnego, który jest stanem wyższym niż „plan pragnień” lub Kamaloka.

Jednym z celów przebywania na planie astralnym jest porzucenie naszych marzeń, jak przewodnik T.E. Lawrence’a, „Mitchell”, poinformował represjonowanego Lawrence’a:

„Jeśli nie możesz uwolnić niektórych z zapomnianych pragnień, liczba zgromadzonych              i niebezpiecznych emocji ustawicznie naruszać będzie twoją równowagę i utrzymywać cię w stanie zamętu” (15).

Owo uwolnienie było wymogiem wobec Lawrence’a, aby mógł zrobić postęp na planie mentalnym.

Profesor William James wyjaśnia, jak pragnienie przenosi ludzi tam i z powrotem na planie astralnym:

„Żywe pragnienie płynące z chwilowego podszeptu natury pozornie przenosiło mnie z jednego miejsca na drugie, bez etapu przejściowego lub przygotowania – radośnie i niepokojąco. Jednakże napotykanie na to wszystko dawało rozkoszne poczucie bezpieczeństwa, tak więc, po wstępnym rozeznaniu, w ogóle nie odczuwałem strachu. A wszędzie istnienie było formułowane z zachowaniem doskonałego bezpieczeństwa” (16).

Poniżej „Imperator” (prorok Malachiasz) wyjaśnia, w jaki sposób pragnienie przenosi nas w planie astralnym. Jest to ten rodzaj ulegania, który musi być opanowany, zanim zaczniemy.

Siła woli wystarcza do tego, byśmy się przemieszczali. Jesteśmy przyciągani sympatią, odpychani przez antypatię, przyciągani przez pragnienie z naszej strony lub ze strony tych, którzy życzą sobie naszej obecności” (17).

Nieznana z nazwiska chińska filozof oświadczyła to samo:

„Jeśli życzymy sobie pójść do jakiegoś miejsca, jest to jedynie kwestia pragnienia i siły woli, aby prawie natychmiast znaleźć się w miejscu, które mamy w zamyśle” (18).

Frederic Myers próbował wyjaśnić iluzoryczny charakter planu astralnego. Nazwał go krainą marzeń, krainą zbudowaną ze wspomnień życia na Ziemi. Tutaj – powiedział – egzystencja jest wizerunkiem lub odbiciem życia na Ziemi, znana jest niektórym jako „kraina lata”, ja wolę ją nazywać „krainą iluzji” (19).

Powiedział: „Kiedy ludzie przychodzą do planu astralnego, wchodzą w marzenie o tym, co w dużej mierze przypomina realia ziemskie. Lecz jest to marzenie, wspomnienia i przez jakiś czas, żyjemy w nich. Wszystkie te działania, które tworzyły nasze przeszłe życie, są ponownie aktywowane, tak się dzieje, o ile taka jest nasza wola.  Mogą oni w każdej chwili, jeśli tak zdecydują, uciec ze spirali ziemskich wspomnień, od tego, co mógłbym określić jako ‘pieluchy’ życia po śmierci. Wszystkie te dusze są jak dzieci, nieświadome prawdziwego świata, którego istnienia wokół siebie są nie bardziej świadome niż niemowlęta kręcące się w wirze życia, z jego zadziwiającymi dokonaniami intelektualnymi, z jego osiągnięciami…

Żyją przez jakiś czas w tym stanie dziecięcej szczęśliwości, lecz, podobnie jak dzieci zamieszkują tylko w marzeniach i nie mają wiedzy, a zaledwie szczątkową percepcję tego większego życia, w które obecnie są zasadzani. Oczywiście, przychodzi czas, gdy budzi się ich percepcja duchowa, kiedy zamierzają uciec ze świata marzeń o wspomnieniach, kiedy, w skrócie, uświadamiają sobie swoje wzrastające moce intelektualne i ponad wszystko, swoją gotowość i zdolność do życia na piękniejszym planie istnienia. Wówczas przechodzą ze stanu iluzji i wchodzą do egzystencji, którą kilka komunikujących się inteligencji próbowało kiedyś opisać człowiekowi.

Jednakże dla tych z nas, którzy podróżowali w rejony wyższe niż świat wspomnień, ten domniemany rejon lub niebo dla tych, którzy zmarli, jest fałszywy, ponieważ jest on nierealnym jako refleksja na temat refleksji, zwiewnym marzeniem, które blaknie przed wiedzą duchową. Kiedy osiąga się przejście do śmierci, wielu ludzi odczuwa szczęście w tym stanie łaski; lecz jest to ich szczęście jakby roślinne, wegetatywne, pozbawiona inteligencji treść świata niemowlęcia, które wie mało lub nic o świecie, w którym żyje” (20).

Wiele osób powie, że żyjemy na planie astralnym w ciele astralnym. Lecz z pewnych przyczyn Myers nazywa je „ciałem eterycznym”, chociaż określenie to jest zwykle zarezerwowane dla ciała, którego używa się na planie eterycznym lub na pograniczu:

„W krainie iluzji” przebywasz w ciele eterycznym. Jest to piękniejsza i bardziej rozrzedzona materia niż ciało fizyczne” (21).

Myers opisuje, w jaki sposób ludzie tworzą na planie pragnień oraz iluzji.

„W świecie iluzji nie tworzysz świadomie swojego otoczenia poprzez akt myśli. Twoje pragnienia emocjonalne, twój głębszy umysł wytwarza je bez faktycznego udziału twojej świadomości w tym działaniu. Dlatego ciągle jeszcze jesteś jednostkową duszą chwytaną w ograniczenia swojej ziemskiej jaźni i również zamkniętą w pięknym ciele eterycznym, które jest teraz twoim ciałem...

Zobrazuj to sobie przez chwilę: żyjesz w otoczeniu, które przypomina to, które znałeś na  Ziemi. Jesteś i to jest prawda, uwolniony od troszczenia się o pieniądze, uwolniony od potrzeby zarabiania na codzienne utrzymanie. Twoje ciało eteryczne jest odżywiane światłem, które nie jest światłem słonecznym. Jest ono również w posiadaniu energii i życia. Nie cierpi bólu, nie jest przedmiotem jakichkolwiek zmagań.” (22).

Przedstawia słowami obraz życia pragnień:

„Prawie każda dusza żyje przez jakiś czas w stanie iluzji. Zdecydowana większość ludzkich istot umiera w przekonaniu, że substancja jest czymś rzeczywistym, że jedyną rzeczywistością jest ich cząstkowe doświadczanie substancji. Nie są przygotowani na natychmiastową i całkowitą zmianę postrzegania. Żarliwie pragną czegoś znajomego, pomimo wyidealizowanego otoczenia. Chcą zatem żyć tylko tak, jak w przeszłości. Tak więc wchodzą w to marzenie, które ja nazywam krainą iluzji.

Na przykład Tom Jones, który jest uosobieniem bezmyślnego człowieka ulicy, będzie pragnął willi z przepięknych cegieł w zacnym Brighton. Tak więc odkryje, że jest jej dumnym posiadaczem z dwudziestego wieku. Naturalnie ciąży ku swoim kompanom, wszystkim tym, którzy myślą podobnie jak on. Na ziemi marzył o pewnej dobrej marce cygar. Może do znudzenia palić te cygara. Chciał grać w golfa, więc gra w golfa. Lecz przez cały czas jest to tylko marzenie lub raczej – życie w fantazji stworzonej przez najsilniejsze marzenia na Ziemi” (23).

Lecz ostatecznie czujemy się zmęczeni planem marzeń – mówi Myers.

„Tak naprawdę jest to tak, jakbyś żył w stawie, kiedy wkrótce nużą cię ograniczenia tego spokojnego, niewzruszonego lustra wody. Usilnie pragniesz zmagań, wysiłku, ekstazy; tęsknisz do szerokich horyzontów. Ponownie woła cię droga. Mówiąc krótko, jesteś pełen niepokoju o swój dalszy rozwój, czy wznosisz się, czy spadasz” (24).

Dalszy rozwój to piaty wymiar lub plan mentalny, który jak okazuje się, jest pierwszym planem, na którym pozostawia się za sobą doświadczanie dualistyczne, natomiast wzrasta jednocząca świadomość.

Podsumujmy: Czwarty wymiar lub plan astralny jest w dużej mierze widziany jako idący w parze z trzecim wymiarem lub planem fizycznym w tym cyklu naszego nieskończonego wzrastania. Kiedy wznosimy się,  przechodzimy przez oba te plany, które są światami dualistycznymi do pierwszego, jednoczącego świata piątego wymiaru lub planu mentalnego. Opuszczamy świat biegunowości, zatem musi zaistnieć potrzeba uwolnienia się od czwartego wymiaru, jak również od trzeciego wymiaru, jeśli naprawdę jesteśmy dziedzicami jednoczenia lub jedności.

Przypisy


(9) New Maps of Heaven: http://www.angelfire.com/space2/light11/nmh/nmh-index1.html

(10) First Contact: http://www.angelfire.com/space2/light11/fc/fc-index1.html

(11) Annie Besant, The Ancient Wisdom. An Outline of Theosophical Teachings. Adyar: Theosophical Publishing House, 1972; c1897, 64n.

(12) Zdaje sobie sprawę, że teozofowie używali słowa „Kamaloka” zarówno dla planu eterycznego lubpogranicza, jak I planu astralnego. Rezerwuję to określenie dla planu astralnego.

(13) Sędzi David Patterson Hatch (“X”), Letters from a Living Dead Man. Elsa Barker, med. New York: Mitchell Kennerly, 1914. Ebook downloaded from http://www.earthlypursuits.com/LtrLDMan/LtrLDMan.htm , 28 August 2008, Letter XXVIII.

(14) Judge Hatch, LLDM, Letter XXXVII.

(15) T.E. Lawrence poprzez Jane Sherwood, medium, Post-Mortem Journal. Communications from T.E. Lawrence. London: Spearman, 1964 37.

(16) William James poprzez Jane Roberts, medium, The Afterdeath Journal of an American Philosopher: The World View of William James. Englewood Cliffs, NJ: Prentice-Hall, 1978, 160.

(17) Przywódca duchowy Iperator w: Stainton Moses, More Spirit Teachings. Spirit Writings. Publikacja elektroniczna - Meilach.com. http://www.meilach.com/spiritual/books/morest/mst02.htm, n.p.

(18) Nieznana z nazwiska chińska filozof w: Fred Rafferty, wyd., Charlotte E. Dresser, medium, Life Here and Hereafter. Author’s edition. Downloaded from http://www.harvestfields.ca/ebook/02/001/00.htm, 2 lutego 2008, 270-271.

(19) Frederic W.H. Myers poprzez Geraldine Cummins, medium. The Road to Immortality. Being a description of the after-life purporting to be communicated by the late F. W. H. Myers [Frederic William Henry Myers, 1843-1901]. Na stronie: http://www.trans4mind.com/spiritual/cummins/cummins1.html, n.p.

(20) Tamże.

(21) Tamże.

(22) Tamże.

(23) Tamże.

(24) Tamże.

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz