Wspiera Cię Niebo i Ziemia.


Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wzniesienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wzniesienie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2014

Artykuł bardzo na czasie...

Dziękuję, Eluniu za przysłanie mailem tych informacji, niezwłocznie je opublikuję. Dziękuję, Lidio, przed chwila znalazłam Cię na FB!  <3







♠♠
W związku z ogromnymi zmianami energetycznymi, które mają miejsce w tych dniach na Ziemi,
jak i kolejnych, szczególnie od 22 kwietnia, poprzez miesiąc maj...wchodzi potężna, kolejna dawka Nowej Energii, ludzkie ciała się do niej właśnie dostrajają, i wszelkie formy życia na ziemi. ...Równowaga. Integracja.
Są to zmiany niezauważalne tzw. "gołym" okiem, a raczej wewn. czuciem.
Wygląda, jakby nic się szczególnego na zewnątrz w świecie nie działo, a dużo się czuje wokół siebie, i w ciele.
Odbiera się te przesunięcia w energii całym sobą, sferą fizyczną ciała, sferą mentalną, sferą psychiczną- osobowościową- emocjonalną, oraz sferą duchową.

Odbywa się wiele odrywań, więc bez tzw. określonego powodu, do którego doszukiwania się, na zasadzie przyczyny i skutku, i chęci radzenia sobie z dolegliwościami człowiek był do tej pory przyzwyczajony, w sensie, jeśli gorączka, to nie jest to przyczyna wyziębienia ciała, lecz poprzez ten sposób ciało wybrało wypalanie starej struktury ze swoich komórek.
jeśli np. boli staw kolanowy, nie musi oznaczać, ze musi być jakiś powód tzw. choroby.
wiele się dzieje bez tzw. przyczyny.
Potrzebne jest zaufanie swojemu ciału, Wie, co należy robić, więc robi...defragmentuje stary zapis, i łączy się z nowymi energiami.
Można odczuć te zmiany poprzez bóle głowy, wysypki na skórze, wyglądające na alergie, bóle mięśniowe, bóle w kościach, stawach, jednym słowem, może być tak, ze ma się wrażenie zaniżonej aktywności fizycznej, jakby utratę energii, niechęć do czynności fizycznych, potrzeba snu, chęć wycofania się, lęki, napięcia, szczękościsk, gorączki, poczucie osłabienia organizmu itp...perturbacje żołądkowe, uczucie mdłości, nudności.
W czuciu sensorycznym wiele się dzieje, ciało fizyczne przestraja swoją komórkową strukturę, w zakresie całościowym, wielopoziomowym. w DNA wiele się zmienia, szybciej, niż we wcześniejszych okresach.
Przemiana dzieje się na wszystkich płaszczyznach NARAZ.
Im więcej wchodzi Nowej Energii, tym bardziej wychodzi starej energii z ziemi, jednocześnie następuje przyswajanie jednej i usuwanie zbędnej.
Energia zostaje uwalniana, i wychodząc, przechodzi poprzez fizyczne ciała.
Jest w absolutnym porządku odczuwanie tych stanów, jako czucie wszystkich energii, ponieważ należy to do tego procesu.
Niektórzy mogą
mieć poczucie również głębokiego smutku, jakby żałoby, gdyż jest to pożegnanie ze światem znanym, mogą wyjść na powierzchnię wspomnienia, które sprawiają, ze ciało zastyga, tak jakby znieruchomieje, zesztywnieje, w ...oczekiwaniu, na coś, albo w trwaniu.
Umysł nie jest w stanie tego pojąć, dlaczego, i co się dzieje?
Będą próby obciążania za nie siebie, szukania przyczyn, winnych, radzenia sobie poprzez odrzucanie, wypieranie, nie dopuszczanie- umysł nie jest w stanie zrozumieć procesu po staremu.

Dzieje się, ponieważ się zmieniasz.
Mogą przejawić się też dysharmonie w relacjach, jakieś zaszłe sprawy mogą wyjść na zewnątrz, których nie da się w żaden sposób naprawić.
Nowa Energia przynosi potencjał nowych rozwiązań, nic nie może w niej funkcjonować tak jak kiedyś..
To jest prawidłowość.
może być odczucie, ze umysł jest bardzo, ale to bardzo zmęczony, zbyt zmęczony, by myśleć, może odmówić szukania sposobów. może się poddać.
To byłoby bardzo dla niego i dla ciała komfortowe i najprostsze, by pozwolić umysłowi odpocząć, poluzować...odpuścić wiele trzymania się.
Być może, ze pojawi się
odczucie pustki(?), mogą być takie symptomy u ludzi, poczucie, jakby coś w środku umarło. Coś odchodzi, i nie jest do zatrzymania.
Nic nie będzie już takim, jak było.
to jest pożegnanie ze strukturami znanymi.
..........................
Baardzo w porządku. Bardzo w porządku.
co w tym czasie robić?
POZWOLIC.
Pozwolić na dzianie się, i na odczuwanie wszystkiego takim, jakim jest, bez potrzeby oddalania tego czucia, bez potrzeby niwelowania, bez krytyki siebie, bez osądów, ani oceny.
Na wewnętrznych pokładach świadomości wszystko się dzieje jak trzeba..
To tylko chwilka przepięcia, przestrojenia.
Łatwiej Przejdzie, gdy ciało opierać się nie będzie, łatwiej przyjmie się zmiany z radością, z ulga, gdy da się przyzwolenie na nie. poza myśleniem na ich temat, poza analizą, i rozważaniem..
wskazane....
Oddychanie głębokie w sobie, w sobie, być życzliwym dla siebie, i dobrym. dobrze siebie traktować, nie wyrzucać, nie oceniać surowo, nie obciążać za czucie..
...........
Być w Sobie, to Być w kontakcie świadomym z każdym czuciem, smutkiem, lękiem, niepokojem, bólem w ciele, uczuciem ciśnienia w klatce piersiowej, przyduszenia... oddech głęboki w To czucie, to tchnienie żywotnej energii - niezbędne, pożądane, alchemizowanie, zamiast odrzucania, Przyjmowanie..
Może boleć też i serce, można czuć jego ściśnięcie.
....................
to jest cudowny proces, potem będzie inaczej, szerszy oddech, pełniejszy smak i życia zapach, i do niego zapał...
wszystko co się dzieje teraz, jest doskonałe dla Człowieka, służy Przemianie, jest odpowiedzią na pragnienia, tęsknoty, to tak, jakby -spełnienie się, realizacja, 'modlitwy zostały wysłuchane'- wchodzi upragnione, bez wysiłku, bez trudów ani zmagania.. :))))
Wchodzi do życia Zycie w łatwości, gładkości, Miłości, radości. świadomość swojej Pełni wkracza i prosi o przyjęcie..
Aby takim pozwolić mu się przejawić, by mogło siebie wyrazić, dostępność powszechna. tylko wybrać...
wskazane
Przyjmowanie. Pozwalanie.
Oddychanie daje niezbędną asymilację, integrację na ten czas.
Ułatwia udrożnić przepływ, bo tym są energie w równowadze...Przepływem bez ograniczeń.
.
Wszystkie energie służą Człowiekowi, nic nie jest przeciw jego naturze, a zgodne z suwerennym wyborem.
Człowiek jest stworzony do życia w Miłości, w radości, w obfitości, i do przyjęcia Tej samoświadomości.
Wszystko co się dzieje teraz jest przekierowaniem na naturalne stany..
..........................
Nie jest właściwe, by wykorzystywać informacje nt. zmian energetycznych kosmicznych i ziemskich, które są teraz, na kreowanie energii strachu pośród ludzi, ani na wzmacnianie poczucia zagrożenia.
Nic nie dzieje się źle. Jest, Co jest.
Zaufanie Sobie w tym, co jest, to wspaniała rzecz, można wybrać czuć się bezpiecznym, otwartym, ufnym, kochającym Siebie, by być w równowadze, i w zestrojeniu w tym Co jest, i z tym co wkracza w twoje życie..
Pozwolić, to otworzyć się i przywitać Nowego Siebie.
i tak to jest.
L.P-S.
23 kwietnia 2014r. ♠♠♠♠
_________________

sobota, 7 grudnia 2013

Wzniesienie – Przygotowanie na spotkanie z istotami z wyższych wymiarów!


Wzniesienie – Przygotowanie na spotkanie z istotami z wyższych wymiarów!

 david  piatek, 6 grudnia, 2013


 

 

Poziom świadomości na tej planecie bardzo zbliżył się do punktu, gdzie w przypadku niektórych ludzi zacznie się pojawiać zjawisko przenikania pomiędzy wymiarami. Na początku może to być coś tak prostego jak widzenie cieni, które poruszają się poza waszym polem widzenia lub słyszenie fragmentów rozmowy albo odczuwanie czyjejś obecności. Wszystkie to jest naturalne, a z biegiem czasu nie będzie postrzegane jako coś dziwnego.

W miarę jak rozwija się czyjaś świadomość, możliwe będzie komunikowanie się z niektórymi istotami,  jeśli ktoś życzy sobie tego, Poprzez przeniesienie uczuć do przestrzeni serc, kiedy zadajemy pytanie, nasze myśli generują i będziemy mogli rozmawiać z wyższymi istotami (w rzeczywistości z każdą istotą, nawet zwierzętami i roślinami na tej planecie).

Początkowo, kiedy ktoś komunikował się z istotą o wyższych wibracjach, zawsze odbierał przemożne odczucie spokoju i towarzyszącej mu bezwarunkowej miłości. Działo się tak z powodu różnicy wibracyjnej pomiędzy daną osobą a istotą, z która się komunikował. Nawet jeśli było to pełne błogości doświadczenie dla ziemskiej, trzywymiarowej istoty, mogło być dość niekomfortowe dla osoby rozwiniętej. Jednostki rozwinięte czynią starania, aby zwiększyć swoje wibracje przed połączeniem i w ten sposób czynią interakcję bardziej sprawiedliwą. Docieramy obecnie do punktu, kiedy mamy prawie taką samą częstotliwość jak ci przewodnicy itd., więc nie będziemy mieli takich odczuć i dlatego powinniśmy nauczyć się ufać w to, że nawet, kiedy nie potwierdzają tego zmysły,  mogą to być wciąż te same istoty, które wspierały bądź prowadziły nas w przeszłości.

Spotkanie na równych prawach! Tradycyjnie istoty z innych światów prezentują się nam w formie, która jest łatwa do zaakceptowania (zarówno wizualnie, jak i energetycznie). Jeśli naprawdę zamierzamy stać się cennymi, aktywnymi członkami naszej Galaktyki i dalszych sfer, pomoże to nam zrozumieć nieco więcej w kwestii naszej rozszerzonej Rodziny, tak więc nie będzie potrzeby, by dawali nam oni przyzwolenie.

Kiedy spotykasz inną istotę ludzką, wiele twoich zmysłów pracuje nad odczytaniem jej (zwykle bez żadnego efektu), patrzysz na ich aurę, patrzysz na język ich ciała, wyczuwasz ich stan emocjonalny, patrzysz im w oczy. Wszystko to trwa sekundę i zwykle mówi ci, jeszcze zanim zaczniesz rozmowę, czy będzie ona sympatyczna lub czy powinieneś unikać towarzystwa tej istoty. 

Kiedy spotykać będziesz osoby z innych obszarów, gdzie nie ma dualizmu, w ich naturalnej formie, nie będziesz widzieć tych oznak. Nie będą oni nadmiernie przyjaźni (chociaż wyczujesz ich współodczuwanie), ich oczy nie będą wyrażały emocji (chociaż ty wyczujesz ich głębię).  O ile kontrolujesz swój przeprogramowany strach  przed nieznanym i powracasz do rdzenia poznania, poczujesz, że poza tej istoty nie jest złowroga i możesz mieć zaufanie.   Jeśli zrelaksujesz się, rozluźnisz,  odczujesz, że i oni się zrelaksują. Chociaż  obecnie mają większe niż my możliwości, bardzo się obawiają naszej  zmienności i niestabilności emocjonalnej (spowodowanej dualizmem). Pamiętajcie: istoty, które  ewoluowały do wyższych rozmiarów, ponad dualizm, nie mają chorych skłonności, ich jedynym celem jest pomaganie przez całe życie w ewoluowaniu w harmonijny, przynoszący wzajemne korzyści sposób.

Istoty nie-fizyczne! Niektórzy z was wywodzą się z najwyższych wymiarów nie-fizycznych.  Są pośród was tacy, którzy poprzez czujne samo-sprawdzanie siebie oraz introspekcję otworzyli bardzo czyste i wysokie połączenie poza fizycznością. Jest to możliwe, że skomunikujesz się z jakąś istotą, lecz odkryjesz, że jest bardzo trudno posłużyć się wyższą formą niż telepatia. Jeśli przychodzi jakakolwiek wizja, jest to całkiem możliwe, że będzie podobna do powyższego opisu, o ile jest ona prawidłowa. Istoty te są zdolne do istnienia do tego miejsca, w którym je widzisz i nawet manifestują się w licznych fizycznych i nie-fizycznych egzystencjach w każdej dosłownie części Wszechświata – masz ten honor, że jesteś przez nich rozpoznawany.

Przyczyną napisania tego postu jest fakt, że niektórzy z was są już na progu cudownych zmian w percepcji i chociaż można to uznać za dziecinne, zostało to stłumione. Jeśli chodzi o innych, nastąpi to w niedalekiej przyszłości, w dogodnym dla was czasie i w harmonii z waszym wzrastaniem. Wszyscy wywodzimy się z różnych światów i razem wzrastamy ku pięknej przyszłości, nie ważne czy pochodzimy z wyższych czy niższych poziomów, my wszyscy jesteśmy częścią całości – świata w światach.



Prawa autorskie © theviewfrommywindow.co.uk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Udzielamy zgody na dowolne kopiowanie i rozpowszechnianie tego materiału, pod warunkiem, że treści są kopiowane i udostępniane w całości, bez zmian i bezpłatnie, z podaniem strony:  http://theviewfrommywindow.co.uk/
Tłumaczenie Anna Małgorzata Bogusz

wtorek, 23 lipca 2013

Magatha z Agharty - globalne wzniesienie oraz integracja, które was czekają.


Źródło: http://lafontmeline.wordpress.com/2013/07/13/magatha-from-agartha-the-global-ascension-and-integration-that-awaits-you-all-as-channeled-by-meline-lafont/

 
 

 

 


Magatha z Agharty - globalne wzniesienie oraz integracja, które was czekają.                                                                            Przekaz przez: Meline Lafont

Pozdrowienia dla ukochanego ziemskiego bractwa. Agarthianie wychodzą na pierwszy plan, by przekazać to przesłanie pełne najwyższej miłości. Poza tym chcemy podzielić się z wami wieloma nowościami. 

Po naszym ostatnim, przekazanym przez chanellera przesłaniu, które opisywało niektóre galaktyczne federacje Światła, w waszym ziemskim wymiarze nastąpiło wiele przyspieszeń w procesie waszego osobistego Wzniesienia. Mówiąc dokładniej, wiele dusz zaczęło kontaktować się ze swoją Wyższą Jaźnią na głębsze sposoby i miało także połączenie z niezliczonymi innymi cywilizacjami Światła, ponieważ wszyscy jesteśmy Jednym. 

Pewna liczba kochających galaktycznych istot Światła już rozpoczęła integrowanie się z waszymi Istotami w nich i na odwrót: nastąpiło połączenie naszej świadomości z waszymi świadomościami w sposób jak nigdy przedtem, zamierzony. Ludzkość rozwija się nadal, a zatem bardziej się otwiera na integrację naszych Istot z waszymi. 

Galaktyczne cywilizacje Światła, jak i Agarthianie z wewnętrznej Ziemi dochodzą do consensusu, że należy przemieścić wszystko wyżej, o dwa stopnie, poprzez uczynienie naszych Obecności bardziej namacalnymi w waszej świadomości i w waszym świecie. Jak jest to powszechnie wiadomym, zawsze wyczekujemy właściwego momentu, aby zrobić krok do przodu w kierunku Ujawnienia i obwieszczenia naszej koegzystencji oraz naszej obecności w waszej rzeczywistości. 

Dzieje się to w ten sposób, że w miarę jak wasza świadomość integruje coraz bardziej nasze galaktyczne energie w waszej Istocie, szczególnie w waszym Wyższym Ja, tym więcej włącza się wydarzeń, które mają możliwość  zaistnienia w waszej rzeczywistości. Wszystko to otwiera drogę do jeszcze większej i jeszcze bardziej rozległej ekspansji waszej świadomości w jeszcze nieznaną rzeczywistość, która oczekuje was i której widoki prezentują się przed wszystkimi z was, poprzez wasze wewnętrzne Istoty. 

Stawanie się świadomym wszystkiego, czym jesteście i wszystkiego, co was otacza, a co jest integralną częścią waszej Istoty, jest istotną częścią procesu Wzniesienia, którego, jak się od was wymaga, doświadczacie ciągle na nowo. Zobaczcie siebie w innych i nie zaniedbujcie waszego połączenia z sobą oraz innymi, którzy są częścią waszej Istoty. Skoncentrujcie się teraz na tej ogromnej transformacji i przemieśćcie się ku waszej wewnętrznej jaźni, co przyniesie jasność w sposób bezprecedensowy. Jest to idealny czas, by rozwijać się w sposób najbardziej zdecydowany i otworzyć się na te intensywne energie, które obecnie kierują wszystkimi z was i planetą Ziemią, włączając wszystko to, co robi Jej Istota, w pełnej integracji i akceptacji waszej Boskiej świadomości, waszej prawdziwej i czystej esencji najwyższego stopnia waszej Istoty.

 Agarthianie osiągnęli rozszerzenie swej świadomości właśnie tak, jak wy rozwijacie i będziecie nadal rozwijać waszą świadomość i z tego powodu jesteśmy dobrze przygotowani do tego, by prowadzić was w tym globalnym procesie Wzniesienia. Mamy ten zaszczyt, że wolno nam służyć w istotny sposób, skoro jest to najbardziej nadzwyczajny proces, jaki kiedykolwiek rozwijał się na Ziemi – w historii Kosmosu! Nigdy nie lekceważcie siebie ani tego procesu, ponieważ w nim leży przyczyna, dla której wasze istoty inkarnowały w tych czasach. Konkluzja: powodem jest doświadczenie, w jaki sposób uporczywe tkwienie w  dualizmie, w połączeniu z jego holograficzną iluzją, może być wniesione do Wniebowstąpienia pomimo wolnej woli, która ma być respektowana we wszystkich okolicznościach. Jakże wyjątkowe jest to, moi umiłowani bracia z Ziemi? To naprawdę fenomenalne. 

A my jesteśmy częścią tego i jesteśmy również głęboko poruszeni, doświadczając wielkiego błogosławieństwa, wiedząc jak realne są skutki tego globalnego procesu i jak to, co zawsze jest takie delikatne, zaczyna być odczuwalne jako narastające do pełnej świadomości oświecenie, coraz silniejsze. Jesteśmy częścią waszej świadomości z czasów Atlantydy i Lemurii i z tego powodu jesteśmy także częścią tego oddzielenia i dualności, skoro wy jesteście nami w waszej obecnej formie, ponownie  doświadczającymi naszej świadomości w obecnych czasach, lecz na zupełnie nowy sposób. Ten czas, który was otacza, ma szczęśliwe zakończenie jako linia czasu - zmienia się i przemienia w 1. linię czasu pełnego miłości i radości. Wszystko to przychodzi do was, dajemy wam słowo, że jak my to widzimy i czujemy, są już pierwsze tego skutki w sercu Gai. 

Jak zawsze z największą miłością i dobrymi zamiarami jesteśmy z wami w czasie tego procesu globalnego Wzniesienia.  Boska świadomość jest w was jak nigdy przedtem, gotowa, by zintegrować się z tymi wszystkimi, którzy żarliwie jej pragną: wybór należy do was. 

Dziękujemy z głębi naszych serc za to, że wolno nam podzielić się tym przekazem. Jestem Magatha z Agarthy. 

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

Méline Lafont 2012 – 2013, dowolne rozpowszechnianie jest dozwolone pod warunkiem zamieszczania tekstu w całości i bez dokonywania zmian. 

piątek, 21 grudnia 2012

Dzisiaj Niebo zeszło na Ziemię...



Dzisiaj Niebo i Ziemia spotkały się - energia Matki Wszechświata zakotwiczyła się w swojej siedzibie w warstwie krystalicznej siatki ziemskiej, która została ponownie zainicjowana. Oznacza to, że cała ludzkość otrzymała potężny impuls do intensywnej przemiany duchowej a ustawienie planet w jednej linii na osi galaktycznej przywiodło na naszą planetę ogromne ilości energii z Centralnego Słońca naszego Wszechświata.
Bijące Serce Matki Wszechświata poprzez serce Słońca Centralnego połączyło się z krystalicznym sercem Gai. Każdy z nas może uczestniczyć w tym wydarzeniu, aktywując kody ukryte w we własnej przestrzeni serca i kierując oddech z miłością ku Ziemi, ku jej sercu.
Ten dzień zakończył Stary Czas. Przyszła ta długo oczekiwana chwila,  kiedy spełnić się mogą nasze najskrytsze marzenia i nadzieje: Od teraz możemy stać się świadomymi budowniczymi Nowej Ery, Ery Serca, ery szczęśliwości, radości i obfitości. Przed nami rozpościera się oszałamiająca perspektywa rozwoju i wspaniałej pracy. Po latach zniewolenia rodzi się nowy człowiek: wolny, świadomy swoich mocy, obywatel Ziemi i Kosmosu. To wszystko jest w zasięgu naszej ręki: nieskażona przyroda, szczęśliwi, zdrowi ludzie spokojni o swoją przyszłość, radosne dzieci, przyjazne zwierzęta, przyjazna przyroda.
Mamy przed sobą jeszcze bardzo wiele pracy, wiele pracy już wykonaliśmy, by dojść do tej chwili, lecz wiedzmy, że od dzisiaj zaczął się ten czas... który odlicza nam inne dni...

Drodzy Czytelnicy, niechaj te piękne, tradycyjne Święta Bożego Narodzenia będą czasem narodzenia się w naszych sercach żarliwej miłości wzajemnej, nieugiętej nadziei i woli stworzenia sobie przyszłości na miarę najśmielszych marzeń...
To już się dzieje.

Anna - Surya

wtorek, 6 listopada 2012

Z blogu Doroty - Przekaz tygodniowy nr 34

Źródło: http://polewidzenia.com/

Jesteś Świadomością Światła

Świadomością Miłości



Bogiem, który stwarza siebie na nowo w każdej sekundzie swojego pobytu na Ziemi.



Ty decydujesz czego chcesz doświadczać ,jak chcesz żyć, kim chcesz być.....



To ty

Nikt, nikt inny.

Naucz się podejmować decyzje samodzielnie, ufając swemu wnętrzu, swoim odczuciom, to one kierują ciebie na właściwy tor.



Tylko ufając sobie jesteś w stanie przejść ostatni etap wzniesienia.



Ten etap polega na pełnym zaufaniu do siebie. Jeśli znajdzie się choć cień wątpliwości, nie będziesz w stanie doświadczyć swojej pełni.

Najbliższy czas będzie owocował wyzwaniami, które spotęgują poziom zaufania do siebie, mogą też go porządnie zachwiać, jeśli wciąż jest na niskim poziomie, szczególnie w związku z zaniżonym poczuciem własnej wartości.



Nie lękaj się tego po prostu nie ignoruj więcej siebie, zaufaj

To wszystko

Zaufaj sobie



Strażnicy

poniedziałek, 29 października 2012

środa, 26 września 2012

Nagle czy stopniowo – to nie ma dla mnie znaczenia, skoro się wznosimy


Nagle czy stopniowo – to nie ma dla mnie znaczenia, skoro się wznosimy

25 września 2012 r.

Nadesłał: Steve Beckow


 

Ludzie, wy wiecie, że mam najwyższy szacunek dla Mateusza.  Jak tylko sięgam pamięcią, Mateusz przeprowadza nas poprzez nasze zmartwienia i lęki swoimi mądrymi radami z najwyższego poziomu.  A Hatonn robi to samo.

Lecz poproszono mnie, abym ponownie skomentował  jego pogląd na kwestię Wzniesienia, a uważa on, że nastąpi ono stopniowo, nie w dniu 21 grudnia 2012 r.

Osobiście nie mam pojęcia, kiedy się to wydarzy albo nie wydarzy.  Wszystkim, co mogę osobiście zrobić, jest zestawienie różnych punktów widzenia w przedmiocie tego, w co wierzę, jak to już zrobiłem w następujących artykułach, a wcześniej napomknął o tym Stephen Cook.




Trudno jest powiedzieć coś więcej na ten temat.  To „więcej” co mógłbym dopowiedzieć, po prostu dogotowałoby ten sam komentarz na temat słów SaLuSy i Archanioła Michała o tym, że Wzniesienie nastąpi nagle w dniu 21 grudnia lub wcześniej oraz słów Mateusza, że nastąpi ono stopniowo, być może rozpocznie się później, pod koniec tego roku.

Nie ma znaczenia, co przyniosłyby badania, zawsze dadzą ten sam rezultat, czyli ponowne stwierdzenie tego samego faktu, że istnieją dwa poglądy na temat sposobu, na jaki nastąpi Wzniesienie.  Zagadnienia te są nierozłączne i trzeba będzie odejść od tego tematu na 86 dni.

My do końca roku 2012 z pewnością usilnie postaramy się, abyśmy „mieli rację” – dla dobra naszych czytelników.  Lecz jeśli można na chwilę oddzielić tę kwestię profesjonalizmu od kwestii psychologicznych bądź egoistycznych u osób, które naprawdę „chcą” lub „powinny mieć rację”, ja osobiście nie „potrzebuję mieć racji”.

Nie mam problemu z przyznaniem się, że myliłem się w czymś, o czym mówiłem lub czego broniłem.  Nie staram się o to, by mieć rację.  Przykładam się pilnie i używam całego swego krytycyzmu.  Lecz nie widzę sensu w tym, abym potrzebował mieć rację.  Moim zdaniem prowadzi to do choroby wieńcowej oraz dużego wkładu  samoobsługi i samo-potwierdzania swojej racji przed faktem, a usprawiedliwiania i porządkowania wizerunku po fakcie.  Żadnej radości.  Żadnej żywotności.  Żadnej satysfakcji.

Wiele z rzeczy, które zaplanowano na ten rok, nie zmaterializowało się lub jeśli tak się stało, zmaterializowały się one później, niż tego oczekiwano.  Przy jakiejś okazji powiedziałem, że  100% wszelkich przepowiedni dotyczących NESARY i Ujawnienia jak dotąd nie sprawdziło się.  A ma to swoje przyczyny, jak w bardzo miły sposób omówił to Mateusz w swoim bieżącym przesłaniu.

Z jednej strony ciemny kabał utrzymuje się dużo dłużej niż planowano i reaguje bardzo gwałtownie, na co zezwala mu prawo wolnej woli (wielu rzeczom nie zapobieżono i nie można było zapobiec, lecz rzadko się słyszy o tym).  Stało się tak zgodnie z potrzebą zrównoważenia karmy i przesunęło to w czasie Plan.

Z drugiej strony, przybysze z galaktyki przestrzegają prawa i szanują wszechświatowe nakazy.  Często nie mogą działać lub muszą cierpliwie czekać, dokładnie z tego powodu, że szanują prawo i naszą wolną wolę.

W podobnych okolicznościach kabał po prostu podłożyłby bombę w tym miejscu i rozstawił swoje organa PR, aby pracowały nad tym, by wyglądało na to, że broni demokracji.  Czy mógłbym przytoczyć jako przykłady podłożenie bomby w budynku rządowym - Murrah Federal Building, co miało uchodzić za akt patriotyzmu lub tysiące zgonów w czasie przyjęć ślubnych oraz śmierć kobiet zbierających drewno opałowe w Afganistanie i Pakistanie, a także bomby podłożone w Londynie?

Jeśli Mateusz ma rację, jeżeli słusznym okaże się jego stanowisko, że Wzniesienie nastąpi stopniowo, oczywiście, będę rozczarowany.  Ale Mateusz mówi, że dopiero będziemy się wznosić; to właśnie nie jest zgodne z harmonogramem, który popieram.  Jeśli ma rację, nadal będę pracował na rzecz Wzniesienia.  Nie ma to dla mnie znaczenia, czy jest to miesiąc później, powiedzmy – czy stopniowo.  Dopóki to się dzieje.

Jeśli mój wzlot powinien być stopniowy a nie nagły, wszyscy, oczekując, cieszyć się będą korzyściami z NESARY, łącząc się ze swoimi gwiezdnymi rodzinami i służąc biednym oraz potrzebującym na tym świecie.  Będę szczęśliwy, jeśli tak będzie.  Niebiosa mogą poczekać jakiś miesiąc.  Mamy całą wieczność na cieszenie się tym.

 
Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska
 

poniedziałek, 24 września 2012

Dziennik wzniesieniowy - Część 30 - z blogu Miry

Dziennik wzniesieniowy - Część 30

22.09.2012


Szambala


 
W odchłani ciszy odbieram dzisiaj informacje od mojej WJ, która chce mi je przekazać. A właściwie przenieść mnie tam, gdzie je otrzymam. Dzisiejszy kontakt był inny, miał naturę dostępu do informacji „z najwyższej półki”. Ciągle jeszcze jestem pod wrażeniem tego, co się wydarzyło.
Po przywitaniu z WJ poczułam, jak bierze mnie za rękę, a ja z kolei ujmuję rączkę mojego małego dziecka we mnie, trzymającego pluszowego misia. I tak wznieśliśmy się w przestworza, albo w nicość. Tam nastąpiło cudowne połączenie naszej trójki w Jedność. Widziałam, że każdy z nas był płomieniem, które się splotły. Te trzy płomienie, niebieski, różowy i zółty, połączyły się ze sobą, a gdy to nastąpiło, wtedy znaleźliśmy się w komorze mojego serca. Tam rozpoczęło się uruchamianie naszego świetlistego ciała. Ujrzałam najpierw wychodzącą z serca złotą kulę, która powiększała się, całkowicie nas w sobie obejmując. Potem zaczął się tworzyć potężny złoty dysk – a wszystko zaczynało nabierać kształt latającego talerza. Wow, wybieramy się w podróż? Zapytałam. Tak, dzisiaj przeniesiemy się w ważne miejsce.
Nasz pojazd znalazł się w ułamku sekundy w Tybecie, przy pałacu Dalai Lamy. Masz z nim spotkanie, odparła WJ.
Znalazłam się w dużej Sali, wyłożonej białym marmurem. Dalai Lama siedział na swoim pięknie rzeźbionym, ozdobionym złotem krześle. Na mój widok podniósł się jednak i zaprosił mnie do miejsca, gdzie przyjmuje swoich gości. Były to stojące naprzeciwko siebie, szerokie , wygodne fotele. Siadając, nieomal się w nim nie zapadłam.
Witam cię, czcigodny Dalai Lamo, to wielki zaszczyt dla mnie, że mogę z tobą rozmawiać i gościć w twoim pięknym pałacu.
Witaj córko, odparł. Nasze miejsce spotkania nie jest przypadkowe. Mam ci do zakomunikowania ważną informację.
Dla mnie? Przecież jestem zwykłym, nieznaczącym człowiekiem Dalai Lamo, dlaczego wybrałeś właśnie mnie?
Jesteś córką Króla Podziemnego Królestwa. No, nie rodzoną, ale on i Królowa są twoimi chrzestnymi rodzicami. Pamiętasz twoje narodziny i chrzest w królewskiej komnacie? To było w podziemnej stolicy Szambala. Wróć do tego momentu.
Tak, Dalai Lamo, ja miałam taką wizję. Tak, pamiętam! To było przed sześciu laty....
Król i Królowa byli przy twoim porodzie. Zostałaś przez nich ochrzczona jako córka. Ty, Miro, otrzymałaś od nich ten dar jako jedyna Ziemianka. Teraz jest czas zakomunikowania ludzkości, że Szambala otwiera swoje wrota. Będzie udostępniona dla zewnętrznego świata wraz ze wszystkimi tunelami i państwami podziemnego Królewstwa. Otwierają się drzwi Szambali a tym samym kończy się wielo- tysiącletni okres ukrywania w podziemiach dostępu do naszej wiedzy, kultury, techniki i mocy.
Dzięki wzniesieniu Ziemi na wyższe poziomy wibracji, nareszcie także i ludzie zaczną uwalniać się od dualności i żyć w pokoju, harmonii i miłości. Właśnie dla tych wszystkich ludzi otwieramy nasz Portal. Ale jest jeden warunek, który muszą spełnić.
Przejście przez ten Portal i wejście w krainę Szambala będzie możliwe tylko dla tych, którzy całkowicie, na sto procent, wyswobodzą się z zależności panujących w 3D. Oznacza to, że nie mogą oni posiadać niczego. Dosłownie NICZEGO poza sobą i tobołkiem rzeczy osobistych. Nic więcej, żadnych własności, uzależnień materialnych, rzeczy, do których czują się przywiązani. Żadnych bliskich powiązań, czy węzłów gordyjskich z ludźmi, którzy ciągle w tych uzależnieniach pozostają. Tak więc przepustką do Szambala będzie totalne, czyste i niczym niezakłócone uwolnienie od 3D.
Przeniosłam się na moment do obszaru trzeciej gęstości i ujrzałam typowe dla ludzi sceny. Jakiś kobiecy głos krzyczał do męża: jak to, mam wszystko zostawić? Czyś ty zwariował? Nigdy tego nie oddam. Ten głos był dużo silniejszy od słabej woli męża. Widziałam ludzi kurczowo trzymających się swoich dóbr materialnych jako najwższego dobra i statusu jaki posiedli.
To chyba będzie dla większości bardzo trudne, odparłam.
Tak, wiem o tym, powiedział Dalai Lama. Dlatego trzeba ludziom o tym powiedzieć już teraz, na progu przemian. Ażeby wiedzieli, że nie tylko duchowe wzniesienie, ale jednocześnie całkowite uwolnienie się od materializmu, otworzy ludziom nowe możliwości.
Albowiem nowy człowiek to ten, który zrozumie, że jedynym skarbem, bogactwem i wszystkim, co mu daje status, jest ON SAM. To jego wnętrze zdecyduje, ile bogactw Nowej Ery będzie w stanie posiąść. A dostęp do nich został mu właśnie zaoferowany. To oferuje Szambala, cała Aghartia, podziemne Królestwo nieograniczonych możliwości i bogactwa.

środa, 19 września 2012

wtorek, 18 września 2012

Wzniesienie jest dziełem bardzo długiego czasu.


Wzniesienie jest dziełem bardzo długiego czasu.

Źródło: http://the2012scenario.com/2012/09/ascension-has-been-in-the-works-for-a-very-long-time/

Tłumaczenie dla blogu Transformacja 2012 – Anna Bogusz-Dobrowolska
 

Bez wątpienia o Wzniesieniu wiedziano i planowano je od bardzo dawna. Melchizedek przypomina, że końcowy czas jest kulminacją ewolucyjnego cyklu życia:
„W tym połączeniu wydarzeń kosmicznych wasz świat jest przyciągany do zakończenia jednej fazy fali swego cyklu ewolucyjnego oraz do nowego początku wypełnionego nadzieją, pokojem i harmonią.
„To są te czasy, które były zapowiadane wiele razy, w ciągu wielu wieków a obecne czasy są waszym udziałem. Wy, którzy czytacie te słowa, jesteście Tymi, którzy zdecydowali, że będą tutaj, aby zakotwiczyć Światło na tej Planecie w trakcie przygotowań do tych czasów” (1).
„Od rozpoczęcia ostatniego cyklu ponad 12 000 lat temu – jak powiedział  SaLuSa w roku 2009 – stało się wiadomym, że zakończy się on procesem Wzniesienia.
Jest to zatem skrajnie ważny czas dla wszystkich dusz przeżywających doświadczenia dualizmu. Pod koniec każdego cyklu pojawiają się ci, którzy są gotowi przenieść się do wyższej rzeczywistości” (2).
Wzniesienie jest wypełnieniem starożytnej obietnicy – przypomina –  „Zawsze mieliście tę obietnicę, że koniec czasów ujrzy was przywróconych do wyższego wymiaru, a w rzeczywistości wy nigdy nie straciliście wiary w tych, którzy to dla was zrobili” (3).
„Plan oświecenia -  jak mówi Atmos z Syriusza – zaczął się bardzo dawno temu i przyniósł przebudzenie, które przeniosło was na ścieżkę Wzniesienia” (4). „Proces Wzniesienia nie jest czymś, co rozpoczęło się w ostatnich latach – przypomina SaLuSa. – Proces Wzniesienia … ma miejsce od wielu lat, a teraz osiągnął swój etap końcowy w gotowości na wielkie podźwignięcie w roku 2012” (5).
Obecnie przebywają tu szczególni ludzie, ponieważ zdecydowali się na wzniesienie przed urodzeniem – mówi Archanioł Michał.

„Dla wszystkich z was, którzy zdecydowaliście, świadomie i z całego swego jestestwa, że przejdziecie przez proces Wzniesienia i że powitacie je żarliwie i z głębi serc w swoim życiu, w swojej świadomości w swojej istocie, ten proces zaczął się jeszcze zanim zdecydowaliście się na niego w reinkarnacji. Tak więc przebiega on i buduje całe wasze życie” (6).
Grupa Arkturian prosi nas, abyśmy „wiedzieli i zapamiętali, że zostaliśmy wybrani, aby być tutaj. Jest to sprawa naszej wolnej woli, nikt nie był zmuszany do przyjścia na Ziemię, szczególnie w tym czasie” (7).
Możemy nie pamiętać tego wyboru, ponieważ dokonał go nasz wyższy aspekt – mówi Białoskrzydła Zbiorowa Świadomość Dziewięciu – grupa niebiańska: „Wyższe Ja już wybrało doświadczenie Wzniesienia w tej inkarnacji przed waszym narodzeniem się w trzecio-wymiarowej materii” (8).
A jest to dopełnienie pracy wielu wcieleń, jak mówi SaLuSa: „Każdy z was spędził wiele wcieleń, pracując na ten końcowy rok w cyklu dualizmu. O niektórych rzeczach zupełnie zapomnieliście, nawet o tym, że stanowicie część planu waszego powrotu do Światła” (9).
Rozplanowaliśmy to co do minuty, mówi Wędrowiec z Niebios: „Żyliście właśnie dla tego, co zaplanowaliście co do minuty, a teraz doświadczacie tego.  Jest to wasze prawo i zasługa” (10).
Ci, którzy są zwani gwiezdnymi nasionami, którzy są tutaj, aby pomóc przy Wzniesieniu, doświadczali tego już przedtem, przypomina Archanioł Michał. „Wy [służący światu] powinniście … być świadomi, że doświadczaliście różnych etapów procesu wzniesienia wiele razy przedtem, w licznych miejscach i rzeczywistościach” (11).
Ścieżka do wzniesienia, jak mówi St. Germain, jest czymś, co tworzymy, więc nie może być  przewidziana zawczasu.
„Jesteście i byliście przygotowywani do Wzniesienia od eonów i stopniowo dowiadywaliście się, że końcowe czasy przyniosą całkowitą zmianę. Tym, czego nie mogliście przewidzieć, jest sposób, w jaki to nastąpi, kiedy sami będziecie tworzyć tę ścieżkę wzniesienia” (12).
Tak więc Wzniesienie jest wydarzeniem ewolucyjnym, które następuje na końcu przewidzianych cykli i jest dziełem eonów. My, wszyscy z nas zdecydowaliśmy przed urodzeniem, że będziemy tu, aby uczestniczyć w nim, niektórzy jako istoty, które dotarły do końca cyklu Trzeciego Wymiaru, a inni jako pełniący służbę, z wyższych wymiarów. Szczegóły ścieżki, którą wybraliśmy, zostały wybrane i tak więc pod żadnym względem nie mogły być przepowiedziane wcześniej. Ci, którzy mają się wznieść, pracowali nad tym przez wiele wcieleń i byli już mocni na swojej drodze do wzniesienia przed obecną inkarnacją. Zaplanowaliśmy to, a obecnie zbliżają się oni do wejścia do tej kulminacji.

Przypisy

(1) Mechizedek, przez: Marlene Swetlishoff, March 14, 2012, na http://www.therainbowscribe.com.
(3) SaLuSa, June 15, 2009.
(5) SaLuSa, May 20, 2009.
(6) “An Hour with an Angel with Archangel Michael, August 6, 2012,” na http://the2012scenario.com/2012/08/archangel-michael-the-passport-to-ascension-is-love/
(7) The Arcturian Group, Aug. 16, 2011, na http://www.onenessofall.com/
(8) The White-Winged Consciousness of Nine, “Alignment to Earth Ascension,” przekazywane przez: Magenta Pixie, Oct. 4, 2008, na http://www.lightworkers.org/content/48417/alignment-earth-ascension.
(9) SaLuSa, Feb. 22, 2012.
(10) Wanderer of the Skies, March 14, 2012, na http://wandererodtheskies.blogspot.com/
(11) Archangel Michael, “A Clarion Call for World Servers,” May 2010, poprzez: Ronna Herman, na http://www.ronnastar.com/latest.html

 

 

 

wtorek, 4 września 2012

czwartek, 30 sierpnia 2012

środa, 29 sierpnia 2012

Zrozumienie umowy dusz - część 2.


Zrozumienie umowy dusz


Część  2.


Zrozumienie umowy dusz. Część 2.

 

Wiedza na temat umowy duszy pomaga nam zrozumieć cierpienie

Bardzo możliwe, że nie byłoby tematu umowy duszy, gdyby nie powszechnie odczuwana potrzeba wytłumaczenia tragedii i cierpienia.  Temat ten pojawił się między innymi w związku ze zmianami na Ziemi.  SaLuSa skłania się ku naświetleniu kwestii umowy duszy, aby wyjaśnić, dlaczego w jej rezultacie cierpią niektórzy ludzie.

„Naturalne zmiany na Ziemi będą was nawiedzały zależnie od waszego miejsca zamieszkania.  Bądźcie jednak pewni, że my jesteśmy w pełni świadomi prawdopodobieństwa skutków i jesteśmy zawsze obecni, aby zmniejszyć szkody dla życia i zdrowia.  Niemniej Matka Ziemia ma przeprowadzić czyszczenie i jest to nieuniknione, że niektórzy z was będą w to wciągnięci.  Znajdziecie się tam, gdzie było zamierzone w waszym czasie końcowym      i wiedzieliście o tym, zanim inkarnowaliście” (1).

„Przypominamy wam, że tam, gdzie życie jest narażone na ryzyko i utratę, sposób, na jaki dusze opuszczają Ziemię, jest częścią ich umowy na życie.   Wielu z was odkryje, że jest to trudne do zrozumienia...  Trauma nagłej śmierci trwa krótko.  Zaraz potem dusze docierają na drugą stronę, gdzie pełni miłości pomocnicy przychodzą do nich tak długo, aż uzdrowiona zostanie reakcja emocjonalna” (2).

Druga okolicznością, która wywołała dyskusję na temat umowy duszy jest potrzeba wyjaśnienia życia w niedostatku i rozpaczy. One także służą  naszemu wzrastaniu duchowemu – mówi Mateusz.

„Zanim na całej Ziemi zapanuje pokój i harmonia, bardzo wiele dusz odejdzie z powodu tych samych przyczyn, jakie są teraz – choroby, głodu, ran odniesionych podczas wojny lub innych rodzajów przemocy, wydarzeń geofizycznych – tak więc liczba ludności będzie nadal malała z tych powodów.

Jakkolwiek te śmierci mogą wydawać się smutne, jest przeciwnie, ponieważ te doświadczenia dusz poza umową przedurodzeniową dają im duży skok do przodu, jeśli chodzi o duchowe wzrastanie.   Zawitają w Nirwanie, wiedząc że kiedy zdecydują się na inne życie na Ziemi, będą istnieć we wspaniałości i chwale odrodzonego świata, otoczeni stałą miłością jego mieszkańców (3)”.

Mateusz omawia niektóre szczegóły umów duszy, kiedy zwraca uwagę na radioaktywność, szczególnie skażenie zubożonym uranem.  Mówi do swojej matki, Suzy, która jest jego chanelerką.

Suzy: „Mateusz, przepraszam, ale czy wszyscy ci ludzie, którzy teraz lub w przyszłości zostaną skażeni promieniowaniem radioaktywnym, zdecydowali się na to w swoich umowach duszy?”

Mateusz: „Dzieci i dorośli, którzy wybrali w swoich pierwotnych umowach wyniszczające choroby lub względnie krótkie życie, nie mają potrzeby szczegółowego określania choroby popromiennej jako przyczyny doświadczenia, na które się zdecydowali, o ile służy to celowi, jakim jest korzyść z tej umowy.

Dzieci urodzone z ciężkimi defektami fizycznymi i umysłowymi wybrały to swoje bardzo krótkie wcielenie, aby dokończyć doświadczenia trzeciego wymiaru, a jeśli ich rodzice mają w umowie, że nie muszą przechodzić przez to zmartwienie i wysiłek, mogą ją zmienić, aby jedynie pozwolić tym duszom przyjść na świat; jeśli zaś zdecydują, że nie chcą tego, wtedy wydarza się aborcja, poronienie lub martwy poród, i żadna z tych dusz nie jest osądzana.

Dzieci i rodzice, których doświadczenia w trzecim wymiarze dopełniają się w wyniku choroby popromiennej, wiedzą na poziomie duchowym, że ich następne wcielenie zdarzy się w czwartej gęstości lub wyżej, w przypadkach bardziej rozwiniętych dusz, które  przyszły jako „wolontariusze”, jak mówiłem w swoim ostatnim przekazie.   Z tego powodu te dusze zmierzają do przodu w swoim rozwoju, ponieważ cierpiały świadomie” (4).

W tym przypadku Suzy nadal odmawia przyjęcia wyjaśnienia Mateusza. W efekcie dyskusja rzuca światło na pojęcie karmy planetarnej.

Mateusz: „Matko, przez dociekanie, dlaczego dusza musi wytrzymać takie traumatyczne przeżycia jak te oraz ludobójstwo, głód, AIDS lub cierpienie z innych powodów, odpierasz moje wielokrotne wyjaśnienia, że są one potrzebne, by zrównoważyć inne doświadczenia życiowe”.

Suzy: „Dlaczego dawno temu nie było tej potrzeby równoważenia?”

Mateusz: „Ziemia ciągle jeszcze funkcjonuje w czasie waszej cywilizacji podzielonej na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, natomiast w continuum ci, których poznaliśmy jako cierpiących, w tym samym czasie powodują lub ignorują ból innych dusz a także rozkwitają w dobrym zdrowiu i radości – odpowiednio, w swoim ‘przeszłym’ i ‘przyszłym’ życiu.

Istnieje także karma planetarna, o której wie każda dusza na Ziemi przed narodzinami             i wybiera swoją rolę do odegrania, by ją wypełnić.  Położenie tych, którzy żyją w rozdzierających serce okolicznościach przejmuje współczuciem cały świat.  Światło tych uczuć i działań, których oni są przyczyną, pomaga podnieść Ziemię z trzeciej gęstości, gdzie kwitnie negatywność i ciemność” (5).

Nie jest łatwo słuchać tych uwag na temat cierpienia, lecz fakt, że są one trudne do wysłuchania nie umniejsza faktu, że mogą one być najczystszą prawdą.

Ostatecznie, nie jesteśmy pozostawieni z koniecznością przyjęcia naszej sytuacji karmicznej bez nadziei na wyrównanie.  SaLuSa i Mateusz mówią nam, że nasze umowy dusz mogą być ponownie negocjowane i zmieniane, jeśli nasze cierpienie jest dla nas zbyt trudne do zniesienia.

SaLuSa: „Każdy z was ma jakiś szczególny odcinek życia, który można renegocjować” (6).

Mateusz: „Petycja o zmianę umowy duszy jest składana na poziomie duszy, ponieważ tylko na tym poziomie można rozpoznać, czy okoliczności życia danej osoby są trudniejsze niż te, które zostały wybrane przed urodzeniem.  Te petycje są uwzględniane, jeśli cierpienie jest nadmierne” (7).

Wolna wola i umowa duszy

Jaka relacja zachodzi pomiędzy wolną wolą a ustaleniami umowy duszy?  SaLuSa potwierdza, że mamy wolną wolę na podstawie Boskiego Nakazu: „Najdrożsi, Bóg dał wam wolną wolę a zatem „zezwala” na wszystko, „co wybierzecie jako swoje doświadczenie”(8).

Wolna wola jest darem Stwórcy, który jest uświęcony i zarządzany przez Prawo Przyciągania. Ludzkie istoty czasami oskarżają innych lub Boga o swoje doświadczenia, lecz tak naprawdę te przeżycia są przyciągane do was przez wasze myśli i działania.  Jak jeszcze może działać wolna wola?” (9).

Nasz plan życia przedstawia sobą wybory, których już dokonaliśmy przed inkarnacją i napomina nas: „Twój postęp jest w twoich rękach, ale jak często ci przypominamy, ścieżka, którą wybierasz, jest jedną z tych, na które sie zdecydowałeś.  Jest to zgodne z wolna wolą, którą zostałeś obdarowany, tak więc nie jesteś ograniczany w swoich wyborach” (10).

Tak oto sytuacje, którym stawiamy czoło, wybieramy dowolnie, a teraz możemy także wybrać sposób, na jaki na nie zareagujemy.  SaLuSa mówi:

„Słyszymy pytanie niektórych ludzi, w którym momencie pojawia się wolna wola, lecz nie byłoby planu, jeśli nie ćwiczylibyście [wolnej woli] przed inkarnacją.  Wolna wola jest waszą stałą prerogatywą, lecz mając uzgodniony plan na wasze życie, jesteście przyciągani do tych ludzi i doświadczeń, które pomogą wam wypełnić [plan]. Wasi Przewodnicy są bardzo aktywni, utrzymując was na kursie, lecz ostateczne słowo należy do was” (11).

Mając wybrany plan waszego życia przed urodzeniem, jesteśmy teraz przedmiotem owego wyboru.  Ponieważ nie mamy pamięci dokonanych wyborów naszego planu życiowego, nie mamy doświadczenia wolnej woli podczas wydarzeń, które pojawiają się w naszym życiu. Lecz SaLuSa mówi nam, że rzeczywiście dokonaliśmy wyboru tych wydarzeń.

Czasami wolna wola innych ma pierwszeństwo nad naszą wolną wolą.  Na przykład, Mateusz mówi, że wolna wola planety, aby wznieść się, ma pierwszeństwo przed naszymi pragnieniami.

„Poprzednio prawo wszechświata zastosowane do tej sytuacji [wzniesienia Ziemi] bardziej bezpośrednio było jednym z tych dekretów, których żadna cywilizacja istot światła nie może zakłócać wyborami pochodzącymi z wolnej woli innej światowej populacji.  I to prawo z pewnością nie jest zmienione!  Tym, co jest zmienione, jest to, że nowa wolna wola Ziemi wybierze wzniesienie w upatrzonym przez siebie tempie, co daje jej precedens w byciu uhonorowaną przez Boga i przez Jego rozszerzenie, czyli zaawansowane cywilizacje, które pomagają naszej planecie” (12).

„Braterstwa światła przestrzegają praw wszechświata, które mówią, że tylko jeżeli dusza prosi o pomoc, inna cywilizacja może ją zapewnić.  Ziemia sama poprosiła i otrzymała pomoc zgodnie ze swoją prośbą” (13).

„Więcej niż pół wieku temu dusza Ziemi krzyczała o pomoc, tak więc jej planetarne ciało nie zniszczało i jest to jej wolna wola, by przetrwać, którą Bóg uszanował poprzez współpracę z nią istot światła wewnątrz planety i poza nią” (14).

Zatem mamy obecnie wolną wolę i możemy odpowiedzieć, jak chcemy na wydarzenia, które dowolnie wybraliśmy sobie dla doświadczania przed swym przyjściem na świat.

Inne okoliczności, które wydają się kolidować z wolną wolą, to automatyczne, sztywne reakcje na pewne wydarzenia.  Wiele razy dyskutowaliśmy o tym, że w obliczu bolesnych okoliczności często czynimy wybór tak mocny, że działa on jak ten, który Lisa Renee przy jakiejś okazji nazwała „programem kontrolnym”, a który ja nazywam „vasana”    ( vasana (sanskryt: podświadome skłonności)  lub nawykowe wzorce reagowania.  (15) Lisa mówi, że one również są częścią „planu inkarnacji”, który przynosimy do tego życia.

„Program kontrolny jest częścią planu inkarnacji i będziemy mieli wpływy jak chociażby wdrukowania magnetyczne (konfiguracje astrologiczne), które kontrolują sposoby, na jakie świadomość postrzega przez swoje soczewki, którymi są jej osobiste upodobania lub animozje.

Jest to podobne do ‘toru kolejowego’, który utrzymuje świadomość w ruchu poprzez strumień życia, z pewnym impulsem nadającym kierunek.  Było to wybrane przed urodzeniem i jest uważane za część waszych trzecio-wymiarowych uzgodnień, a jest to plan waszej fizycznej świadomości” (16).

Niektóre programy kontrolne są konstruktywne i zdrowe, a inne - nie. Część naszego planu życia będzie musiała uzupełnić te, które nie są.

Kiedyś określaliśmy sytuacje, z którymi spotykaliśmy się w życiu po prostu jako „karmę”       i wszystkie nasze reakcje jako przejawy „wolnej woli”. Lecz możemy zauważyć, że nie jest to takie proste. Sytuacje, z jakimi spotykamy się w życiu, są zdeterminowane przez umowę duszy lub plan życia, który negocjujemy sami z sobą przed urodzeniem, a nasze reakcje są zdeterminowane nie tylko przez wolną wolę, ale również przez programy kontrolne lub vasanas.

Nasze plany życiowe stają się przedmiotem dyskusji w większości wtedy, kiedy uderzają w nas niewytłumaczalnie tragiczne okoliczności.  Nasze programy kontrolne stają się przedmiotem dyskusji, kiedy odkrywamy, że zachowujemy się na sposoby, które przynoszą nam oraz innym więcej bólu niż przyjemności.

Cdn.

Przypisy


(1) SaLuSa, Aug. 6, 2010, at http://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(2) SaLuSa, Oct. 29, 2008.

(3) Matthew Ward, “Essay on 2012,” Dec. 31, 2007, at http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm

(4) Matthew’s Message, Apr. 28, 2006, at http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm

(5) Loc. cit.

(6) SaLuSa, Sept. 14, 2009.

(7) Matthew Ward, Sept. 21, 2009.

(8) SaLuSa, Oct. 26, 2009.

(9) SaLuSa, Sept. 18, 2009.

(10) SaLuSa, Apr. 16, 2010.

(11) SaLuSa, Sept. 18, 2009.

(12) Matthew’s Message, July 16, 2004.

(13) Matthew’s Message, Feb. 8, 2004.

(14) Matthew’s Message, May 7, 2004.

(15) On “vasanas,” see the series “Time to Complete old Issues,” beginning with http://tinyurl.com/2dheoov and “Deconstructing ‘Me,’ Removing the Masks,” at http://tinyurl.com/2falpkx

(16) Lisa Renee, “The Still Point,” Energetic Synthesis, April 2009, at http://spiritlibrary.com/energetic-synthesis/the-still-point

Źródło: http://the2012scenario.com/spiritual-essays/

 

Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska