Niedawno na portalu
Golden Age of Gaia ukazał się ponownie post zatytułowany
Perennial Philosophy. Postanowiłam jeszcze raz zamieścić ten przekład ze względu na jego duże wartości poznawczy dla Poszukiwaczy Prawdy.
Starożytna wiedza
lub odwieczna filozofia – Część 1.
Steve Beckow
http://goldenageofgaia.com/2013/06/the-ancient-wisdom-or-perennial-philosophy-part-1/
Ponieważ będziemy dzisiaj rozmawiać podczas Godziny
z aniołem, ze Sri Shankarą,
jednym z najbardziej dogłębnych
analityków i syntetyków wszelkich duchowych prawd, jakie kiedykolwiek przeszły
przez Ziemię, chcąc uhonorować go, poświęcę nieco czasu na przyjrzenie się
temu, co często jest nazywane „starożytną wiedzą” lub „odwieczną filozofią”,
czyli wspólnym gruntem lub wspólnym podłożem prawdy, które istnieje u
podstaw wszystkich religii i duchowości.
Jeśli mamy
tworzyć duchowe podstawy wiedzy, która naprawdę jest ponad uwarunkowania kulturowe
i uniwersalne, powinniśmy zgłębiać treści, które są ponad wszelkimi religiami
oraz przemyśleniami duchowymi i wyznaniami.
W ciągu
najbliższych kilku dni podam kilka stwierdzeń na temat odwiecznej filozofii,
niektóre z nich są wynikiem moich spekulacji a niektóre pochodzą od innych
osób.
Wspólne podłoże
duchowości
Prymat duszy
Na samym początku zwróćmy uwagę na to, że wszystkie żywe istoty są duszami
tymczasowo zamieszkującymi ciała lub inne formy. Rozmaite religie używają
odmiennych określeń dla pojęcia duszy: Jezus nazywał ją Chrystusem,
zbawicielem, księciem pokoju, skarbem zakopanym w ziemi, perłą wielkiej wartości
i nasieniem gorczycy, które wyrasta w wielkie drzewo.
Hindus nazywa ją atmanem
lub jaźnią. Buddyści nazywają ją naturą Buddy, naszym pierwotnym obliczem,
naszą esencją lub Wielkim Umysłem.
Celem życia jest
poznanie naszej prawdziwej tożsamości
Inną sprawą jest fakt, że
wszyscy oświeceni mędrcy wszelkich religii są zgodni co do tego, że dusza żyje
w ciągu niezliczonych wcieleń, rozwijając rozróżnianie, aby poznać swoją
prawdziwą naturę. Wiedza o tym jest celem dla wszelkiego życia, jakie zostało
stworzone. Kiedy poznamy swoją prawdziwą naturę, wypełniamy zadanie życia i
powracamy do Źródła, z którego przyszliśmy.
Cel życia jest ten sam dla
ludzkich form życia, jak i nie-ludzkich, dla mieszkańców Ziemi, jak i
mieszkańców innych planet. Jesteśmy w podróży, która trwa przez niezliczone
wcielenia i zabiera nas od Boga do Boga.
Bóg jest nie
posiadającą formy, transcendentną Istotą, którą chrześcijanie nazywają Ojcem, a
hindusi – Brahmanem.
Bóg
w swojej bezpostaciowości
jest
wszechmocny,
wszechwiedzący i
wszechobecny. Jest wieczny i niezmienny. Jest transcendentną istotą, którą
charakteryzuje spokój i stałość, świadomość i miłość. Chrześcijanie zwą Go Jedynym
Źródłem i Przeznaczeniem życia, Ojcem, a Hindusi, Brahmanem.
Kiedy Bóg schodzi
do materii, jest znany jako Matka i Shakti wśród hindusów, a jako Duch Święty
wśród chrześcijan.
Kiedy Bóg wchodzi w
marzenia i buduje świat iluzji, charakteryzuje się to dźwiękiem i ruchem, nie
inaczej. Cały świat materii, Matka jest stworzony przy pomocy formy. Prawda ta w
ten sam sposób dotyczy świata aniołów i
elohimów, jak i sfery ludzi, zwierząt, roślin i minerałów. Chrześcijanie
wzywają Boga w postaci Ducha Świętego a hindusi jako Boską Matkę i Shakti.
Wszelkie życie
zmierza ku wiedzy o swej prawdziwej tożsamości poprzez rozwój duchowy
Wszelkie życie zakłada
istnienie formy, krótkotrwałość życia i uczenie się dzięki pomocy innych duchów
i praw uniwersalnych prawdy o sobie samym. A dzieje się to i postępuje od
jednego wymiaru do drugiego, z jednej planety do drugiej i z jednego świata do
innego, aż uświadomi się to sobie dzięki wzrastającemu oświeceniu i w końcu
powróci się do domu, do Boga.
Świat jest szkołą doświadczenia,
w której naucza się lekcji, poszerzających wiedzę jednostki o sobie,
przemieszczając ją ze świadomości dualistycznej do świadomości jednoczącej i rozszerzając
to pojęcie jedności, aż obejmie ono wszystko, co jest i wszystko, czego nie ma.
Ostatecznie nie ma
obiektów jest tylko jeden przedmiot
Na najwyższym poziomie
istnienia nie ma obiektów, tylko jedna subiektywna świadomość, która jest
Wszystkim Co Jest. Jest to ta subiektywna świadomość, która indywidualizuje się
i żyje w wielu różnorakich formach dla celu poznania siebie. Jednostki
rozwijają się, począwszy od ekspansji w sensie Jaźni lub Ja, które ronią każde
ograniczone Ja, aby ogarnąć sobą bardziej ekspansywne Ja i w ostatecznie
zakończyć w świadomości Siebie, która zawiera wszystko.
Oświecenie postępuje
poprzez dawanie prymatu wiedzy o sobie nad wiedzą o nie-Sobie itd. Jaźń nie
jest materiałem i zarazem nie jest obiektem, lecz słowem, które opisuje
przedmiot wszelkich doświadczeń.
Wszystko
skonstruowane jest z miłości i dla niej
Miłość leży u podłoża
wszystkiego. Miłość jest siłą przyciągającą, która utrzymuje wszystko razem i
czynnikiem, który rozwiązuje i uwalnia wszystko ponownie do głównego oceanu
świadomości. Nie jest dostrzegalna, dopóki panuje jako oddzielna lub
dualistyczna świadomość, lecz kiedy silnie pragnie jednoczącej świadomości,
prawda tego stwierdzenia staje się znana.
Miłość nie jest odczuwaną
przez nas emocją, lecz niewidoczną i niematerialną siłą, która
wypełnia bezpostaciowego Boga, porusza się w nim i współistnieje z nim.
Starożytna wiedza
lub odwieczna filozofia – Część 2.
Steve Beckow
http://goldenageofgaia.com/2013/06/the-ancient-wisdom-or-perennial-philosophy-part-2/
Ponownie, chcąc uczcić Sri Shankara, który
ostatnio pojawił się na Godzinie z Aniołem, chciałbym podać drugi odcinek na
temat odwiecznej filozofii, zapisanej pierwotnie przed wieloma wiekami.
Przejrzane: 22 lipca 2011
Rozwój duchowy: Boski Plan dla życia
http://www.angelfire.com/space2/light11/divine1.html
1. Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko na tej planecie jest Bogiem. Każdy
mężczyzna, kobieta i dziecko żyje bez końca, dzięki niezliczonym fizycznym
wcieleniom.
Wszystko to, co znane i nieznane, wszystko jest i nie jest Bogiem. Nie ma
czegoś takiego, co możemy zobaczyć lub czego nie możemy zobaczyć, a co nie jest
Nim (Nią, Onym – Bóg nie ma płci). Używam tradycyjnego określenia Boga przez
mędrców, którzy mówili o Nim – On).
Skoro
tak, jesteś Bogiem i ja jestem również Bogiem, jak i każdy inny. Bóg – nie jest
możliwe, byśmy ulegli zniszczeniu lub przestali istnieć. Jesteśmy zatem
wieczni, chociaż nasze fizycznie ciała takie nie są.
„Nieśmiertelność”, o której mówili tacy nauczyciele jak Jezus nie jest nieśmiertelnością
duszy, która już jest nieśmiertelna, lecz zaprzestaniem potrzeby ponownego
rodzenia się w fizycznym ciele. Kiedy ta potrzeba istnieje, reinkarnujemy
nieskończoną ilość razy, aż osiągamy ten punkt, kiedy nie potrzebujemy już
więcej rodzić się w ciele fizycznym.
Lecz
nie jest to koniec rozwoju duchowego, trwa on nadal, póki nie wrócimy do Boga,
od którego przyszliśmy poprzez prawie nieskończony proces następujących po
sobie oświeceń.
Rozwój duchowy oznacza nie tylko to, że ciało fizyczne ewoluuje, zgodnie z
teorią Darwina, lecz że ciała duchowe są również w to włączone. Podróżujemy,
życie za życiem, ucząc się, rozróżniając, doskonaląc naszą zdolność odróżniania
rzeczywistości od nierzeczywistego, aż na koniec uświadamiamy sobie w pełni
Jednego. Wtedy mamy dokonać postępu od nieświadomej świadomości do świadomej
świadomości naszej natury jako Boga.
2. Celem życia jest oświecenie. Cel życia polega na tym, że Bóg
powinien spotkać Boga i podczas tego
spotkania posmakować Swojego własnego błogosławieństwa. Dla tego celu stworzono
wszelkie życie.
Bóg jest Jednym - bez wątpienia. W swojej najwyższej ekspresji Bóg jest
bezpostaciowy
i tym
samym nie zamieszkuje żadnych form i nie może korzystać z narzędzi oraz
technologii. Bóg jest sam we wszechświecie form i ponad nimi. Nie ma innej
istoty, nie ma nikogo, kto zna Boga i Bóg nie ma sposobu, aby poznał Boga. W
świetle tego Bóg, aby zaspokoić pragnienie poznania Siebie Samego i posmakować
swojego własnego błogosławieństwa, stworzył formy życia i poprzydzielał im
zadania poznania swojej prawdziwej natury, swojej pierwotnej tożsamości.
Wszczepił im tęsknotę, którą zaspokoić może jedynie uświadomienie sobie
własnej tożsamości jako Boga. Stworzył prawa uniwersalne, które niosą pomoc
indywidualnej jednostce w podróży od Boga do świata i ze świata z powrotem do
Boga. Za każdym razem formy życia uświadamiają sobie swoją prawdziwą tożsamość
jako Boga, Bóg spotyka się z Bogiem i dla tego spotkania stwarzane jest
wszelkie życie.
3. My wszyscy podróżujemy od Boga, na jego polecenie i zostaniemy
uwolnieni z cyklu fizycznych narodzin i śmierci – w chwili, kiedy poznamy, że
wszystko w świecie, włączając nas, jest Bogiem. Hinduscy mędrcy nazywają ten
poziom oświeceniem vijnana (doskonała
mądrość) i sahaja (lub naturalna, ustawiczna) nirvikalpa samadhi.
Kiedy ustaje wszelki ruch w mózgu, kiedy duchowe serce (hridayam) otwiera
się i już nigdy więcej się nie zamyka, jednostka uświadamia sobie Boga w sahaja
nirvikalpa samadhi, który jest stanem wyzwolenia się z potrzeby ponownego
narodzenia się (mukti). Ten poziom nazywają niektórzy vijnana (doskonała wizja)
i nirwana (zanik ruchu). Lecz tym samym nie zatrzymuje się ewolucja duchowa. Zanika
jedynie potrzeba ponownego narodzenia się w tym Trzecim Wymiarze. Nakaz egzystencji
w nieskończoności, wymiar za wymiarem, wszechświat za wszechświatem rozciąga
się nadal.
4. Ojciec stworzył domenę Matki (macierz) jako element wspierający
naszą duchową podróż i edukację. Wędrujemy podczas wcielenia w tym materialnym
świecie, życie za życiem, nieustannie ucząc się.
Pierwszymi kreacjami w życiu byli ci, których chrześcijanie nazywają Duchem
Świętym oraz Chrystusem lub Synem. Hindusi nadali im nazwy Boska Matka lub
Shakti oraz Atman. Pierwsza, podstawowa, twórcza wibracja wszechświata znana
jest jako dźwięk Aum/Amen, Logos lub Słowo. Znana Salomonowi jako „Mądrość” lub
Sophia, Lao-Tzu jako Matka. Ten poziom rzeczywistości jest światem fenomenów, natomiast
Ojciec lub Brahman jest bezpostaciowy, transcendentalny, poza światem fenomenów.
Chrystus lub Atman jest „Ojcem we mnie” lub „Brahmanem w jednostce”, albo „fragmentem”
lub „iskrą”, mówiąc metaforycznie, złożoną w ciele (lub ciałach), które są
stworzone przez Matkę. Nie można poznać Ojca, nie poznawszy uprzednio Syna w
chwili oświecenia. Ten pierwszy ogląd Światła narasta w miarę medytowania, aż
pewnego dnia pojawia się widok Światła Ojca.
Syn jest Ojcem, lecz Ojciec jest większy niż
Syn. Ojciec jest we mnie (w sercu jednostki) i ja jestem w Ojcu (jak wszystkie
rzeczy).
Ani Ojciec nie jest mężczyzną, ani Matka nie jest kobietą. Te określenia
były umownie stosowane w naukach mędrców starożytności. Nie ma kosmicznego
mężczyzny, mówiąc po prostu,
ani
kosmicznej kobiety. Zauważalna różnica jest taka sama jak pomiędzy ruchem
(Matka) i spoczynkiem (Ojciec), dźwiękiem a ciszą. Jedynie Ojciec nie jest
fizyczny, materialny; o wszystkim innym, niezależnie od stopnia sublimacji lub
czystości poziomu, na jakim egzystuje, można powiedzieć, że jest fizyczne,
materialne w porównaniu z Ojcem.
5. Ojciec uczynił domenę materialną pełną praw. Najważniejszym dla
nas prawem jest Prawo Karmy, które wymaga, aby to, co robimy innym, było
robione nam.
Domena materialna jest jedyną domeną, do której stosuje się prawo. Prawo nie
stosuje się do Twórcy prawa, chociaż może On zgodzić się na to, aby podlegać
prawu, jak w przypadku Awatara. Matka jest „głosem wołającym na puszczy”,
dźwiękiem Aum/Amen, który odbija się echem w domenie fenomenów jako muzyka
sfer, która wszystko tworzy, utrzymuje i transformuje. Ojciec jest Pustynią,
gdzie żadne prawo nie może Go wiązać.
Najważniejszym dla nas prawem, abyśmy mogli stać się trzywymiarowymi
istotami, jest Prawo Karmy. Prawo Karmy jest jak bariery, które zapobiegają wypadnięciu
z trasy. Powstrzymują indywidualną duszę, by nie poszła za daleko ani w prawo,
ani w lewo,
i zapewnia to,
że jednostka stale przemieszcza się ku przewidzianemu powrotowi Syna Marnotrawnego
do Ojca, kiedy zmęczą go wszelkie doświadczenia w świecie materialnym.
6. Cała ta Twoja podróż odbywa się po świętym łuku, i podobnie jak w
przypadku drabiny Jakuba – od Boga i do Boga. Lecz dzień po dniu również
idziemy po linii duchowej spirali, powracając ponownie do tych samych
karmicznych lekcji, póki ich nie przerobimy.
Jak powiedział Jezus, przychodzimy na świat od Ojca, pozostajemy tam przez
jakiś czas, a następnie powracamy do Ojca, zakreślając linię, która można uznać
za łuk. Kiedy miałem wizję celu życia w roku 1987, indywidualna podróż od Boga
i z powrotem – do Boga odbywała się po linii łuku lub koła.
Tym niemniej Prawo karmy zapewnia to, że
powracamy do tych samych lekcji ciągle na nowo, aż w końcu pojmiemy je i
to powracanie z sukcesem w pewnych okresach życia może być widziane w formie
spirali. Taki kształt życia, jeśli chcesz, może być wizualizowany jako spiralny
łuk lub okrągła cewka. Ta prawie nieskończona podróż jest zobrazowana w wielu
religiach jako drabina świadomości lub schody egzystencji, którymi podróżujemy
w dół a następnie – w górę.
7. Z dnia na dzień możemy rozszerzać się bądź kurczyć, lecz przez
cały czas jesteśmy kosmicznie przyciągani do Niego, poprzez pozazmysłową,
wieczną tęsknotę, zasianą w nas przez Niego, dla Niego: tęsknotę za wyzwoleniem
(więcej na ten temat, zobacz: „The Longing for Liberation”).
Tęsknota za wyzwoleniem jest jednym ze znamiennych elementów wbudowanych lub
zakorzenionych w formy życia. Większość ludzi, doświadczając przypływu tej
pozazmysłowej tęsknoty, stara się zaspokoić ją posiadaniem, doświadczaniem,
związkami
i
tak dalej. Lecz Bóg tak poprzydzielał życie, że nic nie będzie satysfakcjonujące
z wyjątkiem powrotu do Boga. Idziemy przez życie bez końca nabywając, ciesząc
się i odrzucając, wiecznie niezadowoleni, w nieskończonym cyklu pragnienia. W
ten sposób rozwija się w nas rozróżnianie. Stopniowo czynimy siebie świadomymi,
że nic oprócz Boga nie usatysfakcjonuje nas, naszego niewypowiedzianego
pragnienia i głodu. Wówczas rozwijamy oderwanie. W tym miejscu przestajemy być
dziećmi marnotrawnymi i zaczynamy nasz powrót do Ojca, który wita nas z
otwartymi ramionami.
Ta tęsknota działa wówczas jak przydomowa latarnia lub magnes dla wszystkich
form życia, niezależnie od ich stopnia wyniesienia, przyciągając je zawsze
dalej, aż połączą się ponownie z Bogiem. Stąd miłość do Boga w oczach świętych i
głębokie oddanie wzniesionych istot, w których tęsknota za wyzwoleniem działa
silniej niż w nas.
8. W kosmicznej dramie są trzej aktorzy, z czego musimy zdać sobie
sprawę: Bóg Ojciec, Bóg Matka i Bóg Dziecko. Są oni transcendentalni, fenomenalni
i transcendentalni w fenomenalnych. Chrześcijanie nazywają ich (zauważ zmianę w
kolejności) Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Hindusi nazywają ich Brahman, Atman
i Shakti. Bezpostaciowi stali się dwiema postaciami. Jeden uczynił miliardy
form poprzez działanie Dwóch a następnie w sposób tajemniczy wszedł w nich. Wymaga
się od nas, byśmy wiedzieli, że są Trójcą.
Te Święte Osoby” nie są osobami, lecz poziomami rzeczywistości. Można je
opisać jako
transcendentalne, fenomenalne
i transcendentalne w fenomenalnych. My jesteśmy transcendentalni w fenomenalnych,
iskrami boskości, które zamieszkują w łonie Matki, aż nastąpią nasze boskie
narodziny. Matka naucza swoje dzieci w szkole życia, aż stają się gotowe, by
zostać poprowadzone na spotkanie z Ojcem.
Wszystkie religie posiadają koncepcję tej Świętej Trójni, chociaż trzeba się
trochę dokopywać, chcąc skorelować określenia. „Poznajemy” te trzy poziomy w
ponadzmysłowym doświadczeniu oświecenia. Poznajemy Syna, Chrystusa lub Atmana w
doświadczeniu „strumienia wejść” lub „duchowego przebudzenia”, kiedy kundalini
dociera do czwartej czakry – czakry serca.
Poznajemy Matkę w doświadczeniu savikalpa samadhi lub kosmicznej
świadomości, kiedy
kundalini osiąga
szóstą czakrę, czakrę trzeciego oka (i trzecie oko otwiera się).
Poznajemy Ojca najpierw w doświadczaniu kevalya nirvikalpa Samadhi, kiedy
kundalini dociera do siódmej czakry lub czakry korony i na stałe - w
doświadczeniu sahaja nirvikalpa samadhi, kiedy energia dociera do duchowego
serca - hridayam.
Chrystus lub Atman jest często nazywany „Jaźnią”, która prowadzi nas do
stwierdzenia, że nie możemy poznać Boga, póki nie poznamy Siebie, własnej
Jaźni. Inaczej mówiąc, nie możemy przeżyć oświecenia siódmej czakry, dopóki nie
doświadczymy oświecenia czakry czwartej. Zatem poznaj samego Siebie. Medytuj na
Sobie, swojej Jaźni, która jest znana, a stanie się ona wiedzą o Bogu. Wszystkie
przypowieści Jezusa na temat skarbu zakopanego w ziemi, perle wielkiej
wartości, nasieniu gorczycy i miarce mąki dotyczą tej podróży do oświecenia.
Wiedza o tych trzech poziomach Rzeczywistości jest wymagana od wszystkich
istot, zanim zakończą one swój etap człowieczy. Ta ich wiedza symbolizuje
stopniowe osiągnięcia. Nie wystarczy jedno oświecenie lub jeden poziom oświecenia,
jest ich wiele. Poza człowieczeństwem istnieje jeszcze wiele następnych odcieni
życia.
9. Każdy dotrze do Niego – niektórzy rano; niektórzy w południe; a
jeszcze inni wieczorem. Doświadczenia będą odmienne, lecz wszyscy ostatecznie
poznają Boga.
Nie będzie tak, by ktoś nie powrócił do Boga. Nawet o tej bardzo niewielkiej
liczbie, która wybrała tak wielkie zło, że są likwidowani, jednak można powiedzieć,
że powrócą do Boga. Cała reszta podróżuje z różną szybkością do oświecenia.
Jestem prowadzony do przekonania, że Bóg nie martwi się o czas, jaki zabiera nam
powrót. Nie ma nic haniebnego w tym, że komuś zajmie to więcej czasu niż bliźniemu.
Co więcej, różne istoty są stworzone na różne czasy. Ci, którzy osiągają
oświecenie, kiedy my nie możemy tego zrobić, zostali stworzeni wcześniej niż
my. Ci ludzie, którzy osiągnęli oświecenie bez rygoru dyscypliny, prawdopodobnie
praktykowali rygorystyczną dyscyplinę w innych wcieleniach. Inni są już
oświeceni i powracają w nieoświecone warunki, aby służyć poprzez pokazywanie
praktyk duchowych.
10. Każda prawdziwa ścieżka działa. Bóg gra wszystkie role i zachowuje
wszelkie działania. Może stać się wieloma; poza Nim nie ma nikogo.
Nie ma niewłaściwej religii lub duchowej praktyki, o ile są szczerze i wiernie
przestrzegane. Niektóre kulty i nakazy mogą mieć ciemne cele, lecz duchowe
doświadczenia wszystkich prawdziwych mistrzów, tłumaczone na nauki religijne (o
ile świadczone i zachowywane w czystości) są do zaakceptowania w oczach Boga.
Jest tylko jeden Bóg. Bóg
chrześcijan jest Bogiem muzułmanów Bogiem hindusów, buddystów, Żydów, taoistów,
sufich itd.
Bóg jest jeden, lecz ma wiele imion. Słuchaj,
Izraelu, Pan jest twoim Bogiem. Pan jest Jeden, bez wątpienia,. Nie ma nikogo
oprócz Boga.
Niektórzy widzą Światło;
inni zobaczą „postać” Boga; jeszcze inni mogą mieć intuicyjny zmysł poznawania.
Wszystkie prawdziwe ścieżki, szczerze praktykowane wiodą do Boga,
poprzez Matkę, wyznaczono wiele ścieżek, aby sprostać rozmaitym upodobaniom
poszukiwaczy, lecz wszystkie są wystarczające. Nie ma podstawy, by mówić, że jedna
religia lub ścieżka jest wyższa od innej. Nic nie wspiera przekonania, że
żarliwi wyznawcy jednej religii osiągną Boga a żarliwi wyznawcy innej – nie.
Bóg nie jest po żadnej stronie, jest po wszystkich stronach.
11. W swojej miłości jest On uniwersalny, niepodzielny i najwyższy. To,
czego On chce, musi się wydarzyć. To on zadekretował ten dramat dla swej
przyjemności. Za każdym razem ktoś rozpoznaje Jego w Sobie: „Ach! Ty
jesteś mną!” – Bóg spotyka Boga!
Bóg kocha wszystkie formy życia – ludzkie, nie-ludzkie, pod-ludzkie, super-ludzkie.
Nie robi różnic pomiędzy formami życia.
Jego wola musi zwyciężyć. Wszystko
dzieje się wewnątrz Jego Istoty. On stworzył ten dramat lub lilę dla Swojej
przyjemności, grę w ślepą babkę, w której Bóg gra wszystkie role i jest obiektem
poszukiwania, jak również poszukiwaczem
i poszukiwaniem. Tylko Bóg może uświadomić
sobie Boga. Kiedykolwiek ktoś uświadamia sobie Boga, tym samym po prostu
uświadamia sobie samego siebie i ta Jaźń, którą sobie uświadamia, jest Bogiem.
Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz