Wspiera Cię Niebo i Ziemia.


Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

środa, 4 grudnia 2013

O „ciemności” - Catherine Victoria


O „ciemności” - Catherine Victoria

 


O „ciemności „ … Wiele osób niezbyt pozytywnie myśli o ciemności. Chcą, by zabłysnęło światło, a ciemność odeszła…  Gdyby każdy mógł to zrobić w swoim wnętrzu, być może ujrzałby różnicę. Jeśli usuniemy „ciemność”, usuniemy wraz z nią wiele wyborów. Czy będzie przez to lepiej? Osobiście wolę możliwości wyborów. Wierzę w wybór. Ciemność jest piękna. To, co ciemne także służy pewnemu celowi. Nie przeciwstawiam się ciemności. Tak naprawdę jestem wdzięczna ciemności, ponieważ pozwala mi ona wybrać światło. To właśnie dzięki ciemności poznaję siebie, ponieważ odbija ona światło. Ziemia lub ten wymiar, w którym żyjemy obecnie, opiera się na dualności. Jest to świetne dla doświadczania obu stron. Światło i ciemność są częściami tego samego. Jeśli nie przeciwstawiamy się ciemności, według mojego osobistego poglądu, może ona nauczyć nas więcej niż światło, ponieważ czyni ona światło silniejszym i jaśniejszym. Nie przeciwstawiaj się temu, czego nie znasz. Wielu ludzi opiera się ciemności. Dlaczego? Ponieważ mówi się im, że jest ona czymś złym i negatywnym?  A czy kiedykolwiek naprawdę sami badali ją lub doświadczali jej? Nie mówię o nadużyciu, gwałcie lub innej postaci ciemności. Wojnach, konfliktach… Nie. Jest to bardziej sprawa ignorancji, chociaż przypuszczam, że jest to także pewna forma ciemności. Lecz ciemność jest mylnie pojmowana. Uważam, że wielu ludzi boi się tej ciemności, którą ma w sobie. Swoich własnych cieni. A one się uzewnętrzniają. Nie możemy bać się czegoś, co nie jest częścią nas. Jeśli ludzie boją się czegoś, przychodzi to z ich wnętrza, czują lęk. Jeśli nie, nie będą się bać.

Energia miłości istnieje we wszystkich rzeczach. Z ciemnością włącznie. Jesteśmy tym samym. Nikt nie może być na zewnątrz stworzenia. A stworzenie opiera się na Miłości.

Nie wierzę w to, że odpowiedzią może być usunięcie ciemności. Uważam, że szanować  i poważać trzeba zarówno światło, jak i ciemność, dlatego że są tym, czym są. Jeśli usuniemy ciemność, wraz z nią usuniemy wiele wyborów. Uważam, że ludzie uczą się najlepiej, jeśli wolno im dokonywać wyborów i samodzielnie realizować to, co jest dla nich prawe i prawdziwe. Obecność ciemności czyni nasze wybory bardziej wyrazistymi, w miarę jak ludzie ewoluują. Usunięcie tego, co jak mniemają, nie powinno być wybrane lub nawet istnieć, jakże może im pomóc w realizowaniu się lub wzrastaniu? Każdy powinien być zdolny, by wybrać światło. Nie być nim tylko dlatego że jest to jedyna rzecz, jaka istnieje. Wierzę w wybór. Wybierajcie wolność. Każdy powinien mieć możliwość wyboru. I mieć wolność wyboru.

Kiedy mówię o ciemnościach, nie mam na myśli niczego negatywnego. Dla mnie ciemność jest neutralna. Z ludzkiego punktu widzenia chcemy pomóc i uczynić świat lepszym miejscem, i oczywiście, powinniśmy pomóc i służyć tam gdzie możemy i kiedy możemy. Lecz nie jesteśmy Bogiem. Kim jesteśmy, by mówić, co jest dobre, a co złe? Oczywiście, że chcę więcej światła i lepszego świata, lecz ciągle jeszcze chcę ciemności. Nawet jeśli jest ona we mnie, chcę tego wyboru. Światło i ciemność są częściami tego samego. Odbijają one wszystko inne.  Nie ma światła bez ciemności. Ciemność pozwala nam pójść głębiej. Głębiej wejść w światło. W naszą prawdę.

Często nasz strach nie ma nic wspólnego z naszymi zewnętrznymi lękami. Jeśli ludzie skierują się do wnętrza i staną twarzą w twarz ze swymi lękami (i sobą), jest to mniej prawdopodobne, że bać się będą ciemności. Będą widzieli ciemność, taką jaką ona jest. Zrozumieją ją. Jest bardzo prawdopodobne, że poczują wdzięczność za obecność ciemności, ponieważ zobaczą, jak bardzo wyraziście odbija ona ich własne światło. Nie bójcie się ciemności, ona pokazuje wam wasze światło.

Z Miłością i błogosławieństwem. Jesteśmy Jednym.

Catherine Victoria

Copyright © 2013 by Catherine Victoria. All rights reserved. http://spiritualconnectedness.wordpress.com/

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

 

wtorek, 3 grudnia 2013

Rozumienie ewolucji duchowej - część 7.


Rozumienie ewolucji duchowej  - część 7.                            Wes Annac

Napisała  Wes Annac dla the Aquarius Paradigm, część 7.

W tym rozdziale Duchowej Ewolucji chciałabym omówić temat lekcji z „katalizatorem”, przez które przechodzimy, kiedy dojrzewamy do większej percepcji i możemy także wydobyć na powierzchnię wiele rzeczy.

„Vasana” jest to termin, którym określa się ukryte tendencje, które wywodzą się z nierozwiązanych kwestii lub ukrytego głęboko cierpienia, zebranych we wcześniejszym okresie Życia.

Vasanas nazywa się „śpiącymi wulkanami” i jest to racja, ponieważ mogą one wyprowadzić daną osobę z równowagi z powodu czegoś, co wiąże się z cierpieniami lub urazami, przez które się przeszło, a następnie pogrzebało się je gdzieś głęboko w swoim wnętrzu. Kiedy pogrzebiemy w sobie ból lub traumę, one tak naprawdę nie odchodzą.

Pozostają we wnętrzu i póki tak jest, powoli i cicho niszczą nas emocjonalnie, a także wypaczają nasze spojrzenie na życie, dopóki nie zostaną wydobyte na powierzchnię. Może to się stać poprzez pojawienie się okoliczności lub zbiegu wydarzeń, które chociażby przez chwilę przypominają jeden z urazów, który został podtrzymany i pogrzebany.

Ponieważ nie chcemy stawić czoła tym zastarzałym i ukrytym sprawom, mamy skłonność do szybkiego reagowania wobec tych ludzi z naszego otoczenie, którzy, jak czujemy, „są odpowiedzialni” za sprowadzenie na nas tej sprawy lub odgrywają w niej w niej jakąś rolę.

Mamy skłonność do skupiania się jedynie na sprawach zewnętrznych, które spowodowały negatywne reakcje, ponieważ wciąż jeszcze nie chcemy wydobywać na powierzchnię i przepracowywać tych jeszcze uśpionych, bardzo aktywnych spraw, które żyją w głębi nas. Ciągle jeszcze nie docieramy, nawet trochę bliżej do cierpienia wewnątrz nas, ponieważ kiedy wznosimy się, on jest wypychany na powierzchnię w postaci śpiącego wulkanu, którym w istocie jest.

Byłoby to niedbalstwem, gdybym nie wskazała na Steve’a Beckowa z  The Golden Age of Gaia, który mniej lub bardziej jest pionierem tego terminu i zrozumienia jego znaczenia. Napisał on także wiele artykułów pomagających poradzić sobie z vasanas i wynurzyć/przepracowywać to, co nimi kieruje, a ja kieruję was do zakładki na The Golden Age of Gaia poświęconej tej sprawie (1).

Możemy wydobywać i przepracowywać każde, nawet najmniejsze, uśpione cierpienie lub uraz, jakie podtrzymujemy w sobie i pomaga nam w tym wielu świadomych pisarzy, którzy przepracowują swoje indywidualne procesy wzniesienia na domenach publicznych.

Lekcje, przez które przechodzimy w swoim życiu, odnoszące się do potencjalnych vasanas lub do każdego z aspektów naszego wzrastania, są zawsze katalizatorem i są po to, aby pomóc nam pozyskać większe zrozumienie i wiedzę na temat naszej egzystencji.

Tak, podczas życia na Ziemi, z pewnością możemy doświadczyć pewnych trudności i obniżających entuzjazm lekcji, lecz wszystko, przez co przechodzimy, jest w ostateczności nam potrzebne, o ile chcemy uzyskać większe zrozumienie.

Oczywiście, nigdy nie jesteśmy pozostawieni przez Stowarzyszenie Niebiańskie, abyśmy radzili sobie sami, a raczej jest tak, że nawet trudne sprawy, jakich doświadczamy, są starannie utkane i zaplanowane, zanim ich doświadczymy.  Może pocieszyć nas fakt, że trudne i bolesne lekcje, jakich doświadczamy, są potrzebne dla nas jako katalizatory, abyśmy wzrastali co czystej i błogiej percepcji i stanów świadomości.

Stany świadomości wyższych wymiarów, jak mówiłam, są w większym stopniu wypełnione niebiańską błogością, niż wszystko, co dotąd poznaliśmy. Mówiliśmy o tym, że błogość i wspaniałość doświadczeń wyższych wymiarów wielce przewyższa wszystko, co kiedykolwiek odczuwaliśmy i to pomaga nam dowiedzieć się, że dorastamy ponownie do świata, gdzie ból i trudności wszelkiego rodzaju nie mogą egzystować.

Dorastanie do większej percepcji otaczającego nas świata i wyplenienie iluzji z oczu, umysłu i serca pomoże nam stać się świadomymi faktu, że życie jest w zamierzeniu pełne błogości i harmonii w każdym pojedynczym momencie i po przebudzeniu dochodzi się do zdobycia wiedzy, że  styl życia ludzkości, jakim żyła i kultura, którą byliśmy karmieni, zawsze były iluzją.

Nasza kultura to doświadczenie i karmienie nas iluzją oraz zakłóceniami na skalę masową, a po otwarciu się na istnienie światów duchowych i swoje własne istnienie jako istot duchowych, które mogą osiągnąć pełną świadomość poza Ziemią i z Ziemi, dopiero zaczynamy rozumieć, jak wielka jest ta iluzja, którą nadal karmimy się na tej planecie.

Kiedy zaczniemy omawiać temat Stowarzyszenie Niebiańskie, dowiecie się, że są tam całe planety i Federacje pełne rozwiniętych istot z pełną świadomością, które dążą do pomagania ludzkości w ponownym odnalezieniu swojej percepcji światów duchowych, a ich społeczności  nie uwzględniają iluzji ani separacji, która odgrywa się w naszej kulturze.

We właściwym czasie przyjdziemy, by modelować Ziemię, po tym jak byliśmy na wielu harmonijnie funkcjonującym planetach piątego wymiaru, na które przychodzimy, aby uczyć jak żyć i wychwalać liczne wzniesione ludzkie istoty i społeczeństwa. Ustanowimy jedność i dobrobyt na bardzo szerokim poziomie, dzięki rozpoznaniu, że nie ma różnic pomiędzy nami jako ludźmi odpowiednich ras, narodów i systemów wierzeń, i będziemy mogli zbiorowo powitać piaty wymiar.

Jakże wiele radości i cudów oczekuje nas, a trudności i przyspieszenia, jakich doświadczamy na drodze ponownego wzrastania do naszych większych, pełnych błogosławieństw percepcji, nigdy nie zostaną ponownie odczute, kiedy osiągniemy światy piątego wymiaru, o których słyszeliśmy tak dużo.

Służenie innym i służenie sobie

Pewien aspekt dorastania do wyższych stanów świadomości, często omawiany w wielu duchowych kręgach, odkrywa ideał służenia innym.

Służenie innym jest zasadniczo tym, co sugeruje nazwa: dokonaniem świadomego wyboru, by służyć innym, z naszego otoczenia, na wszelkie możliwe dla siebie sposoby. Mówi się, że służenie innym staje się naturalnym ukierunkowaniem, kiedy osiągamy wyższe stany świadomości, lecz co dokładnie robimy, kiedy służymy innym?

Wystarczy powiedzieć, nie wzrastamy do ogromnego pragnienia, by służyć komuś w sensie fizycznym, chociaż nasza służba może wymagać pracy fizycznej. Natomiast mówi się, że w miarę wzrastania do wyższych stanów świadomości pojawia się pragnienie, aby pomagać tak wielu ludziom, jak jest to możliwe, by odkryli piękno i wspaniałość istoty, którą się stają.

Decydujemy się służyć innym w sensie duchowym, i wędrownicy, Pracownicy Światła, gwiezdne nasiona itd. inkarnują właśnie teraz, przychodząc na Ziemię z częściowo świadomą i ukierunkowaną decyzją, aby służyć ludzkości a szczególnie, aby pomagać ludzkości ponownie dorastać do wyższych stanów świadomości.

Przypisy:

(1) The Golden Age of Gaia: „On Processing Vasanas” (Praca nad vasanami) na:



Podsumowanie w części 8. Aby przeczytać całość, kliknij here.

Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

Petycja w sprawie Ślęży




http://slowianskasprawa.pl/


Drodzy Czytelnicy i Przyjaciele, powyżej jest link do strony, gdzie można uzyskać informację, pod jaki  adres mailowy należy wysłać petycję w sprawie ocalenia świętej góry Ślęży  - jest tam również jej wzór.  To tylko parę kliknięć, a sprawa ta ma istotne znaczenie nie tylko dla naszej duchowości.

 

 

sobota, 30 listopada 2013

Rozumienie ewolucji duchowej - część 6.


Rozumienie ewolucji duchowej - część 6.

19 listopada


Napisał Wes Annac dla the Aquarius Paradigm, ciąg dalszy
 
 

Naszym przeznaczeniem jest ponowne połączenie się ze sferami duchowymi a wizualizacja jest doskonałym sposobem dla praktykowania podróży astralnych, bez żadnych przeszkód i w dowolnych ustawieniach. Ćwicząc tę zdolność, ile tylko jest możliwe, odkryjecie, że jesteście w stanie otrzymywać wrażenia i utrzymywać bardzo jasne i stałe obrazy pejzaży, które zdecydowaliście się oglądać.

Podczas ćwiczenia tych działań pamiętajcie, jak bardzo ważna jest wiara, że to, co robicie, jest prawdziwe. Uwierzcie w siebie, w swoje zdolności i w głębsze wejrzenie w bardzo realny duchowy świat, które uzyskujecie, ponieważ tworzymy naszą rzeczywistość przy pomocy naszych myśli.

Wzmacniamy to, w co zdecydowaliśmy się wierzyć lub mieć wiarę w istnienie tego, i jako tacy, posługując się wiarą i przekonaniem, kiedy ćwiczyć będziecie eteryczną wizualizację, zobaczycie, że jesteście w stanie umocnić doświadczenia, które macie.

Jest to ważne, aby utrzymać wiarę w to, co robimy i zrozumieć, że jest to rzeczywiście prawdziwe, ponieważ mnóstwo ludzi mogłoby wyśmiewać lub dyskredytować wiele z tego, co jest omawiane w kręgach duchowych, ponieważ jeszcze nie rozumieją oni całej tej rzeczywistości.

Jeśli pozwolicie, aby wasza wiara w to, co robicie, osłabła, wasza rzeczywistość przejawi się stosownie do tego i odkryjecie, że jesteście mniej zdolni do postrzegania wyższych wymiarów i metafizycznej pracy, którą możecie przeprowadzać. Jednakże, jeśli podejdziecie do swojej pracy z entuzjazmem i kiedy wasze umysły otworzą się na to, co rzeczywiście robicie,  sprawi to, że poruszycie góry.

Karma, Złota Zasada i Prawo Przyciągania

Przejawienie się/manifestacja jest szeroko omawianym aspektem duchowości, i znajdziecie materiał omawiający Prawo Przyciągania, karmę i Złotą Zasadę, przeglądając każdy portal lub forum o tematyce duchowej. Wyhodowano wiele różnych sposobów rozumienia aspektów naszej egzystencji a ja chciałabym uronić nieco z mojego osobistego światła, oferując swoje zrozumienie.

Z mojego doświadczenia wynika, że karma, Prawo przyciągania i Złota Zasada są w istocie tym samym.

Karma naturalnie oddaje ci to, co dałeś z siebie, nawet jeśli zajmie to całe lata naszego fizycznego czasu. Prawo Przyciągania sprawia, że manifestuje się to, co opiera się na twoich myślach, uczuciach i twojej ogólnej wibracji, przez co otrzymujesz zwrot tego, co dałeś światu i Wszechświatowi.

Złota Zasada, którą zna każdy, mówi o tym, byś traktował innych tak, jak chciałbyś, by traktowano ciebie i zawiera ideę, że wówczas otrzymujesz w odpowiedzi to samo traktowanie ciebie (choć nie robisz tego, z tego powodu). Jeśli przyjrzysz się wiodącym filozofiom, które stoją za tymi zasadami/prawami, widzisz, że jest to takie samo prawo, które kieruje naszą egzystencją.

Angażując przedtem wspomnianą wiarę i wiedząc, że to, co odkryłeś, jest prawdziwe, napotkasz prawdziwość karmy, Prawa Przyciągania/Złotej Zasady. Będziesz mógł zauważyć, że doświadczenia z twojego Życia są czystymi manifestacjami tego, co dałeś z siebie lub zasiałeś dla siebie a doskonała i wzajemnie ze wszystkim połączona natura twojej egzystencji stanie się jasna.

Karma nie osądza

Karma nie jest prawem, które dąży do ukarania nas, za to, że coś zrobiliśmy źle ani też nie osądza nas na jakikolwiek sposób. Karma dosłownie zwraca nam dokładnie to, co zasialiśmy dla siebie w sensie doświadczeń i robi to całkowicie neutralnie i bez osądzania.

Jeśli czujesz, że jesteś po „złej stronie” karmy, z powodu tego, co zrobiłeś lub powiedziałeś, i skutkuje to karmiczną relacją, której doświadczasz, wiedz, że wcale nie jesteś osądzany, natomiast faktycznie, jesteś bezgranicznie kochany, skoro nadal uczysz sie i wzrastasz.

Karma nie dąży do krzywdzenia nas czy karania, lecz jeśli zasialiśmy dla siebie okoliczności, które są krzywdzące, ze względu na nasze działania, od których nie powstrzymaliśmy się, skutkuje to tym, że otrzymujemy cenne lekcje w postaci doświadczeń.

Maluch, który uczy się chodzić, upadnie kilka razy, zanim zacznie chodzić prawidłowo. Kiedy uczymy się mówić, wydaje się, że pleciemy nonsensy, lecz w czasie uczenia się i wzrastania w swojej zdolności do mówienia i chodzenia, potrzebna jest przestrzeń na robienie błędów.

Tak samo jest z nami, ludźmi i kiedy wzrastamy do wyższych stanów świadomości i dużo większego zrozumienia siebie, doświadczamy narastających cierpień, u których podłoża leży czasami indywidualna i zbiorowa karmę, którą manifestujemy dla siebie.

Ostatecznie dochodzimy do odkrycia, że nasza egzystencja jest doskonała i że te trzy prawa/zasady, w które wierzymy, które są jedynym prawem rzeczywistości, są bardziej realne niż my pozwolimy sobie w to wierzyć.

Dorastanie do zrównania się z Boską wolą.

Kiedy wznosimy się, czynimy lżejszymi nasze wibracje, aby współbrzmiały z wibracjami piątego wymiaru i pośród tego stopniowego dostrajania się do tych wibracji, odkrywamy, że dorastamy do swojego zrównania się z Boską wolą.

Może to być drażliwy temat dla niektórych ludzi, ponieważ idea odsuwania się od uświęconej wolnej woli, którą zostaliśmy pobłogosławieni na Ziemi, może zwiastować przekonanie, że będziemy w jakiś sposób kontrolowani w wyższych wymiarach.

Kiedy wstępując w swoją wyższą percepcję, zejdziemy, zrównując się z niżej zorientowanymi działaniami, myślami i uczuciami, karmimy niższe wymiary i w następstwie tracimy potencjał i pragnienie, aby myśleć lub robić takie rzeczy.

Możemy jeszcze robić te niżej zorientowane rzeczy lub myśleć o nich, jeżeli chcemy ręcznie obniżyć nasze wibracje, aby współbrzmiały z tymi gęstymi światami, możemy działać w nich, lecz w wyższych wymiarach odchodzimy od zrównania z naszą niższą wolną wolą (wolą lub pragnieniem, by krzywdzić innych) i równamy z Boską wolą naszej wyższej jaźni (wolą szerzenia Miłości, pokoju i harmonii do tak wielu, jak jest to możliwe).

Trzeba tu zauważyć, że nasza wyższa jaźń jest nadduszą świadomości, z którą egzystujemy na Ziemi i że my jesteśmy rozszerzeniami tej nadduszy. Nasza wyższa jaźń nie jest kimś na zewnątrz osoby Stwórcy, aby dawać nam energię, lecz  jest nami w bardziej rozwiniętej formie.

I tak, wstępowanie w wyrównanie z Boską wolą naszej wyższej jaźni jest porównywalne do przyjęcia dyplomu i noszenia specjalnego biretu podczas uroczystości zakończenia studiów. Jest to po prostu reprezentacja faktu, że  poczyniliśmy nowe postępy w wyższej świadomości i nie ma żadnych przeszkód ani ograniczeń dla naszej obecnej woli.

Przydzielono nam na Ziemi eksperyment wolnej woli i pozwolono nam krzywdzić siebie, innych i świat wokół nas w imię doświadczania absolutnie wszystkiego, co zasiejemy. Ludzkość jest teraz wzywana, aby dążyć do ducha i do naszej własnej Boskiej woli na wspanialsze sposoby niż przedtem, a efektem tego może być całkowite  zaprzestanie gwałtu i postrzeganej potrzeby krzywdzenia innych.

Wstąpimy w najwyższy potencjał, jakiego nigdy przedtem sobie nie wyobrażaliśmy i pomożemy budować świat, który odzwierciedla harmonię i radość, którą każdy z nas czuje w swoim wnętrzu. Możemy pomóc w sprowadzeniu tej przyszłości w tym momencie, poprzez poszukiwanie jej w sobie, z pytaniem, co możemy zrobić, aby wejść do naszej wspanialszej Boskiej woli w tej i w każdej chwili.

Ciąg dalszy w części 7. Aby przeczytać całość, kliknij here.


 Tłumaczenie: Anna Małgorzata Bogusz

piątek, 29 listopada 2013

Rozumienie ewolucji duchowej – część 5.




Rozumienie ewolucji duchowej – część 5.

12 listopada


Napisał Wes Annac, dla the Aquarius Paradigm.

Ciąg dalszy – część 5.
 
 
 
 
Mówię to na podstawie swojego doświadczenia – jedną z największych rzeczy, które otworzyły mnie na percepcję bardziej niż kiedykolwiek tego oczekiwałam, jest medytacja. Medytacja jest standardem i prawie stereotypowo zaleca się ją w każdym kręgu duchowym, a dzieje się tak dlatego że medytacja dostarcza nam bezpośredniego i  nieskrępowanego połączenia duchowego, zależnie od tego, jak głęboko w nią wejdziemy.

Jakże głęboko możemy się dostać do większej duchowej percepcji, skoro medytacja zależy od wagi doświadczenia, przez jakie podczas niej przechodzimy, co prowadzi nas ponownie do ważności praktyki i zrozumienia, że nie chodzi o to, abyśmy w trybie natychmiastowym stawali się doskonali.

Uczciwie mówiąc, medytacja może być na początku wyzwaniem i największym problemem, jaki kiedykolwiek miał od niedawna medytujący, jeśli chodzi o umieszczenie siebie poza stałą, niekończącą się paplaniną umysłu.

Ta przeszkoda powstrzymuje wiele osób potencjalnie mogących medytować, które naprawdę mogłyby coś zrobić ze swoimi możliwościami i połączeniem, które mogą znaleźć, a ja – jak wielu innych – doświadczałam tej początkowej trudności, kiedy po raz pierwszy usiłowałam medytować.

Mając także za sobą doświadczenia niewiarygodnie pogłębionego postrzegania i zrozumienie, tego, o czym chciałabym powiedzieć, udzielając standardowej rady w odniesieniu do tej przeszkody, mogę powiedzieć, że rezultat jest wart tych przeszłych, początkowych trudności.

Wielu adeptów medytacji ma początkowo największy problem z przejściem ponad swoimi myślami – postrzegają oni siebie jako ponoszących „porażkę” paplaniny umysłu lub przy wyciszaniu jej. Aby próbować uciszyć paplaninę trzeba tylko wyrazić intencję, co przenosi umysł i porażkę do celu, jakim jest osiągnięcie głębszego stanu świadomości.

Medytacja ma egzystować z umysłem w sposób oderwany i dojść do miejsca kompletnej ciszy i neutralności, lecz początkowy problem, kiedy próbuje się to zrobić to stała paplanina waszych umysłów, która ograbia was z uważności. Chcąc próbować uciszyć tę paplaninę lub odsunąć się od niej mentalnie, trzeba bezpośrednio przenieść waszą mentalną świadomość i zbliżyć się do połączenia.

Nie martwcie się, ponieważ wyciszenie tej paplaniny wcale nie jest waszym celem. Z prawie nieświadomej perspektywy całkowitego oderwania i neutralności, waszym celem jest wpuszczanie strumienia myśli i przepuszczanie go, przy zerowym przywiązaniu do nich.

Pozwalamy sobie być przywiązanymi do tych myśli, kiedy staramy się odsunąć od nich, lecz pozwalając im przepływać przy zerowym przywiązaniu do nich, zaczynamy być Mistrzami sztuki układania na spoczynek kierowanej przez ego jaźni i odnajdywania wspanialszych stanów świadomości.

Jeśli jesteś jednym z tych, którzy uważają wyciszanie paplaniny umysłu za trudne, zrób wysiłek, aby medytować i pozwolić, by wpływał strumień twoich myśli i z łatwością wypływał z twojego postrzegania. Po dłuższym czasie odkryjecie, że jesteście bardzo oderwani od swojego strumienia myśli i tak mocno podłączeni do czystszych energii, że w końcu już nie będziecie go zauważali.

Zastępowanie strumienia waszych myśli będzie mieszaniem energii i czystych częstotliwości dźwięku, co pomoże dostosować wasze ciało fizyczne do czystszych percepcji i światów, które są w nią włączone. Będziecie zdolni postrzegać czystszą energię z wyższych wymiarów i pracować z nią bardzo zdecydowane na niemające precedensu sposoby, a w efekcie nawet poprawi się wasze fizyczne zdrowie.

Właśnie medytacja powinna być zalecana przez jak największą ilość duchowych poszukiwaczy, ponieważ jest ona jednym z najbardziej nieskrępowanych połączeń z wyższymi wymiarami. To proste, że musimy oderwać się od naszego strumienia mentalnego, który przewija się nieustannie w naszych głowach, jak  jakiś scenariusz i odnaleźć głębsze stany świadomości, które ponownie przywracają nas do niefiltrowanego miejsca percepcji.

Różne są sposoby, na które możemy szukać wyższych wymiarów, lecz medytacja pomoże nam stać się rakietą wystrzeloną ku większej percepcji.

Wykorzystując medytację dla otwarcia się na wyższe wymiary, możecie stać się świadomi waszej zdolności do postrzegania i do egzystowania w rozmaitych eterycznych lub „astralnych” krajobrazach. Powinnam podkreślić przed dalszym ciągiem tej dyskusji, że dla mnie te światy nie są jeszcze widoczne fizycznie; używam wizualizacji i otrzymuję wrażenia eterycznych krajobrazów, które sobie wybieram do stwarzania i podróżowania przez nie.

Wizualizacja i korzystanie z naszej postrzeganej „wyobraźni” jest kluczem do otwarcia się na podróż eteryczną. Możemy zrozumieć istnienie pełnych, eterycznych krajobrazów ponad możliwościami naszego pojmowania, oraz to, że możemy wchodzić w interakcje z nimi i wykonywać Pracę Światła, a wizualizacja sprawi, że stworzymy szczególne miejsca i elementy, które w nich zaistnieją lub pod nimi.

Możemy wizualizować dokładnie każdy krajobraz i odkryć u siebie zdolność do nieograniczonego tworzenia. Według mnie, szczególnie nie sposób wyrazić doniosłego znaczenia astralnej podróży i wizualizacji, a niejeden może odkryć nieprawdopodobne wyzwolenie, kiedy igra z wizualizacją i możliwościami eterycznego tworzenia.

Według mnie podróż astralna jest ważna dla rozwoju naszej duchowej percepcji, ponieważ w sposób podobny do medytacji wystawia nas na obraz ducha w specyficzny sposób. Wizualizacja pomaga nam zrozumieć naszą nieograniczoną zdolność do tworzenia w światach eterycznych i dojdziemy do zrozumienia naszej zdolności kreowania w naszym świecie fizycznym, kiedy lepiej pojmiemy wizualizację.

Wiara kierująca ideą „wizualizacji w podróży eterycznej” polega na tym, że postrzegamy, jak nasze produkowane przez wyobraźnię myśli są naprawdę naszym bardzo realnym połączeniem oraz interpretacją naszych ukrywanych we wnętrzu światów.

Ta wiara daje przyzwolenie dla egzystencji światów duchowych i rozszerza to zezwolenie, domagając się od nas, abyśmy byli stale połączeni z tymi światami i zdolni do utrzymania aktywnego połączenia z nimi i kreacjami w nich istniejącymi.

Istnieje przekonanie, że jesteśmy w stanie wizualizować lub wyobrażać sobie specyficzne ustawienia, krajobrazy, ludzi i rzeczy oraz doświadczać realnej i aktywnej kreacji ich w warunkach sfery eterycznej, jak to robimy.

Wizualizacja eteryczna – ćwiczenie podstawowe

Chciałabym zaoferować przykład „ćwiczenia” eterycznego, prowadzonego właśnie przez wizualizację. Ze względu na zasięg, do którego staramy się postrzegać światy duchowe, zalecana jest dla was medytacja światła, kiedy wizualizujecie rzeczy i miejsca, które zaraz opiszę.

Zachęcam was, abyście pozwolili sobie uwierzyć, że to, co macie sobie wyobrazić, jest bardzo realne, ponieważ robiąc tak, możecie wzmocnić swoją percepcję tego. Zasadniczo jesteśmy marzycielami, lecz tutaj uważa się, że kreacja wymarzona przez nas jest bardzo realna i możemy robić i być wszystkim, czym sobie być życzymy, w warunkach, które kreujemy.

Chciałabym, abyś wyobraził sobie piękną, kręcąca się kulę przejrzystego Światła i koloru. Wizualizuj poszczególne kolory tej kuli i obserwuj, jak obraca się ona w specyficzny i szybko uspokajający sposób.

Poczuj, jak uwalnia ona czystą wibrację, która emanuje z niej w twoim kierunku, kiedy wizualizujesz, jak obraca się i unosi radośnie i szybko w twojej wyobrażonej przestrzeni. Poczuj radość z powodu istnienia tej pięknej, przeźroczystej kuli Światła i oferuj jej swoje dobre i szczęśliwe energie.

Wizualizuj i obserwuj wspaniałe światło, które emanuje z tej obracającej się kuli, jak rozszerza się na wszelkie aspekty twoich wizualnych ograniczeń.  Obserwuj, jak to spokojne i kolorowe światło przenika każdy aspekt twojej wizualnej przestrzeni i otwiera go na ciepło i pełne miłości uczucie, które współodczuwa z tobą i otwiera twoje serce.

A teraz bardziej specyficzna wizualizacja.

Wizualizuj siebie stojącego z odczuciem siły grawitacji, trzymającego piłkę do koszykówki pod koszem. Nie ma to znaczenia, jak wygląda twoje otoczenie, i ja pozostawiam ten aspekt wizualizacji dla ciebie. Od teraz skup się na grawitacji, piłce do koszykówki i koszu.

Zauważ szczególnie wibrujący pomarańczowy kolor piłki i setki małych, twardych wstrząsów, które odczuwasz, gdy dotykasz jej. Rzucaj piłkę w górę, w powietrze przez kilka minut i poczuj twarde uderzenia na swoich eterycznych rękach, kiedy ją łapiesz.

Lub jeśli chcesz, możesz sobie wyobrazić swoje ręce, które są przezroczyste a piłka spada poprzez nie i odbija się. Twoja zdolność do wyobrażania sobie i robienia wszystkiego w tych warunkach jest nieograniczona, aż nie umiem tego wypowiedzieć.

Trzymając ponownie piłkę, wizualizuj, jak kierujesz ją swoim umysłem do kosza.

Na sposób Jedi „chcesz”, aby piłka wyleciała z twoich rąk i łagodnie wpadła do kosza. Piłka przechodzi przez kosz i odbija się do ciebie, a kiedy to robi to, grawitacja wokół ciebie wydaje się zanikać i zaczyna odbijać się wolniej i wyżej z każdym odbiciem, jak gdyby odbijała się w kierunku księżyca.

Wizualizuj, jak twoja piłka powoli odbija się wysoko w powietrze, jak gdyby grawitacja zanikła i wizualizuj jak unosisz się wysoko w powietrze, aby ją odzyskać. Jak wygląda okolica z tej wysokości?

Chciałabym prowadzić to ćwiczenie i wprowadzać nowe elementy każdego dnia oraz podkreślić, że ono i każde oparte na wizualizacji ćwiczenie, pomaga nam stać się bardziej świadomymi naszej mocy i zdolności, aby korzystać z czegoś, co postrzegamy jako nierealne (naszą wyobraźnię), a co wchodzi w interakcję z każdym naprawdę realnym światem, z którym utrzymujemy stały kontakt.

Ciąg dalszy nastąpi. Aby przeczytać całość, kliknij here.


 

Rozumienie ewolucji duchowej – część 4.




Rozumienie ewolucji duchowej – część 4.

9 listopada


                                                                                                  Napisał Wes Annac dla the Aquarius Paradigm, część czwarta.

Właśnie to, jak wiele zrozumiemy, dowiemy się i możemy odczuwać w kwestii świata duchowego określa postępy, jakie robimy, ponownie do nich dojrzewając, a w odniesieniu do percepcji metafizycznej mogę powiedzieć, że praktyka daje doskonałość.

Praktykujcie te nowo odkryte zdolności i zrozumcie, że nikt od was nie oczekuje, że udoskonalicie je błyskawicznie. Zrozumienie, że jesteście Boskimi istotami, które przychodzą, aby praktykować i zrozumieć swoje połączenia do wyższych wymiarów, może wydatnie pomóc wam w pogłębieniu waszej metafizycznej percepcji ponad stały czas.

Zależnie od specyfiki ścieżek waszego Życia, w ciągu zaledwie kilku miesięcy zaczniecie chwytać wiele aspektów pracy z energią i postrzeganiem metafizycznym i będziecie mogli ogarnąć to zrozumienie, które gromadzicie, gdy pracujecie nad podniesieniem zbiorowości.

Każdy za nas ma zdolność pomagania naszej zbiorowości w zrozumieniu światów duchowych i ważności odłączenia od fizycznego rozproszenia oraz połączenia z nimi, aby uzyskać pełną percepcję tego świata. Zależnie od pogłębienia naszego poziomu zainteresowania oraz aktywności w światach duchowych, będziemy postrzegać je na większą ilość sposobów i pomagać zbiorowości, aby czyniła to samo.

Mówi się, że kiedy nasza populacja otworzy się na egzystencję sfer duchowych oraz zamieszkujących je dusz, Praca Światła oraz inne formy interakcji z wyższymi wymiarami będą aktywnie praktykowane, otwarcie i z zainteresowaniem każdej osoby.

Panuje przekonanie, że my wszyscy otworzymy się na nasze unikatowe role, kiedy dojdziemy do odkrycia, że istnieją światy poza naszym świadomym zrozumieniem, których sobie nie wyobrażamy, a liczba Pracowników Światła na tym świecie sięgnie miliardów.

Pomimo wszelkich głośno rozbrzmiewających przepowiedni dla naszego świata, że dojdziemy do poznania i do pracy ze światami duchowymi, my, którzy otwieramy je, musimy pracować nad pogłębieniem naszej metafizycznej percepcji na tyle, na ile jest to możliwe, konsekwentnie robiąc co możemy, aby informować zbiorowość (bez wywierania nacisku, o ile dodam to zastrzeżenie).

Ważne jest, by pamiętać, że są próby „oświecenia” ludzi z naszego otoczenia, którzy nie chcą słyszeć lub nawet próbować reagować na idee, które należą do paradygmatu dalekiego od ich strefy komfortu. Są tacy, którzy nie czują się dobrze, słuchając o niektórych z najbardziej rozgłaszających paradygmat koncepcjach, o tendencji do włączenia budzenia dusz do codziennej pracy, a jest dla nich bardziej komfortowe omawianie spraw odnoszących się bardziej do świata fizycznego.

Są nawet opinie, że cała zbiorowość musi być otwarta, zanim osiągniemy pełną percepcję wyższych wymiarów i aby nasze wzniesienie stało się faktem, musimy pozostawać pilni w naszych dążeniach, by rozsiewać świadomość i pomagać tak wielu ludziom, ile można, by odnaleźli oświecenie.

Nasze możliwości, o których zamierzamy wkrótce dyskutować, są dużo bardziej rozległe niż nasze na ich temat rozumienie.

Wiele z tego, co jest wyrażone na tej lub innej stronie internetowej może być postrzegane jako dziwne, a samo zrozumienie różnicy pomiędzy wyższymi wymiarami a światem, w którym egzystujemy, będzie zrozumieniem, dlaczego wierzenia budzącej się populacji są tak dalekie od ustalonych paradygmatów myślenia.

My naprawdę wierzymy z całego serca w to, co wyrażamy, kiedy dochodzimy do nieodkrytych aspektów naszej rzeczywistości i równie ukrytych sfer pełnej świadomości, która otwiera przed nami rozsiewające się paradygmaty prawdy i postrzegania, a my pragniemy rozpowszechniać je pośród tak wielu ludzi, jak jest to możliwe.

Świadomość/Materia/Miłość jako ukierunkowanie egzystencji

Jednym z aspektów uzyskania prawdziwego postrzegania światów duchowych jest zrozumienie, że świadomość jest siłą kierującą egzystencją. Ostatecznie, świadomość jest energią a energia  mieści w sobie naszą rzeczywistość i wszelkie inne, poza nią.

EnergyFanatics.com omawia bardzo dobrze Stworzenie naszego świata (lecz ostrzegam – ten fragment jest nieco gęsty).

„Kiedy patrzymy na częstotliwość i wibracje z perspektywy wiecznej kreacji, częstotliwość i wibracja różnią się od siebie. Częstotliwość jest wzorcem cyklicznym migotliwych fal skalarnych.  Prędkość częstotliwości jest określona przez szybkość jednostek energii (partiki) kurczenia i rozszerzania. (…) Partiki składa się z jednostek świadomej energii, która działa jak szablon, w którym świadomość wchodzi w manifestację.

Proces, kiedy energia kurczy się do punktu neutralnego jest znany jako wibracja. Proces, kiedy energia rozszerza się z punktu neutralnego znany jest jako oscylacja. Połączenie wibracji i oscylacji jest tym, co determinuje szybkość częstotliwości (cykliczny wzorzec fal skalarnych) wszystkich rzeczy. Fale skalarne są falami stojącymi, które jakby migoczą. Proces ten wytwarza wzorce energii, które są przetwarzane przez naszą świadomość i DNA, aby tworzyć naszą zewnętrzną rzeczywistość.  Wzorzec włączania i wyłączania energii jest bardzo prosty, lecz ponad to ma nieskończony potencjał. Jest to tajemnicza i zadziwiająca moc inteligencji Kreacji” (1).

W wielu duchowych kręgach uważa się, że nasza rzeczywistość jest mniej gęsta i solidna i bardziej opiera się na energii, będąc zdolna do przemian oraz że my, jako energia  świadomości tworzymy nasze światy i nadal kreujemy doświadczenia, przez które przechodzimy w każdej chwili.

Przekonanie to jest połączone z pojmowaniem nas, ludzi jako pracowników energii,  podtrzymujących aktywne połączenia do światów duchowych, nawet kiedy nie zdajemy sobie z tego sprawy a podstawą tej wiary jest to przekonanie, że jesteśmy skonstruowani tak, by pracować z otaczającą nas energią, o której jesteśmy nauczani że jest wystarczająco solidna, aby tworzyć i podtrzymywać naszą rzeczywistość. 

Panuje przeświadczenie, że my decydujemy o tym, co ma się wydarzyć w naszych życiach opartych na wyborach, jakich dokonujemy, a scenariusze ścieżek naszego życia są ramowo zapisane w światach/sferach leżących poza zasięgiem naszego świadomości/świadomego zrozumienia i pomagają nam one w ewolucji powrotnej do sfer duchowych.

Ta świadomość – naddusza jest określana jako „wyższe ja” (2).

Uważa się, że ogólnym celem naszej egzystencji jest przerobienie lekcji i dojście do ponownego odkrycia siebie jako świadomego Twórcy naszego świata. Ważnym kluczem do zrozumienia jest uświadomienie sobie faktu, że świadomość, która jest obecna wszędzie, jest siłą, która kieruje naszą rzeczywistością, jak i wieloma innymi.

Wszystko jest świadomością

Wszystko wokół was jest zbudowane ze świadomej energii.  Przyjmijcie to po prostu, wszystko jest świadomością.

Zwłaszcza uważa się, że świadoma energia tworząca naszą rzeczywistość jest tym, co ludzie znają jako Miłość.

Oczywiście, Miłość jest źle pojmowana i zdewaluowana w naszym świecie przez skojarzenia romantyczne i emocjonalne, które nie mogą być zgłębione na poziomie naukowym, lecz pojęciem wychodzącym ponad wiele duchowych przekonań jest pojęcie, że energia kreująca światy poza zasięgiem naszego świadomego zrozumienia, jest czystą Miłością.

Istnieje pogląd, że dojrzewamy do większej percepcji, czym dokładnie jest Miłość, kiedy nasze ograniczone postrzeganie daje drogę rozszerzeniu zrozumienia każdego aspektu naszej egzystencji i dochodzimy do widzenia Miłości jako kierującej siły energetycznej spoza zasięgu naszej rzeczywistości.

Najprostszą drogą do poukładania sobie tego jest stwierdzenie, że Miłość jest wszystkim i świadome współtworzenie ze skupioną intencją sprawia, że decydujemy o naszym przeznaczeniu i o natychmiastowych doświadczeniach, przez które zamierzamy przejść. Dorastanie do zrozumienia, że Miłość jest wszystkim, że jesteśmy z niej zbudowani i możemy pracować z naprawdę zmienną energią, aby tworzyć naszą rzeczywistość i ostatecznie ewoluować, sprawia, że odnajdujemy siebie jako nieskrępowanych w niczym, jeśli chodzi o wysoki poziom dobra, które możemy wyrządzić naszej planecie.

Rozumiejąc, że nie jesteśmy jedynie „pacynkami z ciała” niezdolnymi do szerszej percepcji poza fizycznym paradygmatem, o którym jesteśmy przeświadczeni, że jest jedyną egzystencją, możemy odnaleźć siebie pracujących owocnie dla ludzkości na różnych aspektach ustalania się nowego paradygmatu i naszej ewolucji do piątego wymiaru.

Możemy bardzo dużo zrobić, chcąc pomagać duchowej ewolucji ludzkości, aby otworzyła się na podstawowe pojęcie, że Miłość jest kierowniczą siłą życia poza naszą egzystencją i że my, jako ta energia jesteśmy nieograniczeni w kreowaniu naszych światów i dojrzewaniu do większej percepcji samych siebie.

Stale rosnąca liczba ludzi w stale rosnącej liczbie duchowych kręgów otworzyła się na tę ideę i owocne prace na rzecz wyższych wymiarów i ewolucji ludzkości, dzięki czemu my wszyscy skorzystamy z motywacji, która w efekcie da otwarcie się na paradygmat dalece odbiegający  od bieżących możliwości zrozumienia i odkrycie, że ten nowy paradygmat jest w niczym niezakłócony.  

Nawet pomysł, że świadomość jest czymś więcej niż postrzeganie danej osoby spowodowane wyłącznie przez mózg, pomaga  w przełamaniu wielu barier fizycznych paradygmatów, które powstrzymują nas przed poznaniem większego i  niezakłóconego postrzegania.

Nie można wierzyć we własne zdolności do zakotwiczenia czystszej energii z wyższych wymiarów, jeśli się nie wie lub nie może uwierzyć, że w ogóle istnieją takie wymiary.


Zbiorowość ostatecznie musi się przebudzić do istnienia wyższych wymiarów, a to sugeruje się, że wielu z tych u władzy, wie od stuleci o duchowych sferach i usiłuje zachować ludzkość w nieświadomości percepcji, które możemy uzyskać i prawd, które  możemy odkryć.

Przypisy:

(1) „How Frequency and Vibration Create the Structures of Matter and Life”  (Jak częstotliwość i wibracja tworzą struktury materii i życia) z: EnergyFanatics.com:


(2)  Na stronie TheVoiceforLove.com jest wspaniały artykuł na temat wyższej jaźni:



Ciąg dalszy w części 5. Aby przeczytać całość, kliknij here.