Wspiera Cię Niebo i Ziemia.


Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

czwartek, 29 stycznia 2015

Powiedz „panom” karmy: Jestem panem siebie – już nie jestem pracownikiem światła – Część 2.












Powiedz „panom” karmy: Jestem panem siebie – już nie jestem pracownikiem światła – Część 2.
Cameron Day, 21 listopada 2013 r.
Po tym jak gdy opublikowałem ten długi artykuł,  pracowałem przez wiele godzin nad dalszym ciągiem sierpniowego artykułu. Ta pierwsza część wywołała mnóstwo pozytywnych reakcji, jak również masę oporu i pogardy ze strony tych z ruchu New Age, którzy wiele zainwestowali w iluzję fałszywego światła.  
Wiem, że wiele z tego, co odkryłem w tym artykule, było trudne do akceptacji, lecz jestem zobowiązany do podążania za Prawdą, gdziekolwiek ona wiedzie.
Ten artykuł zaczyna się tam, gdzie zakończył się poprzedni, więc jeśli ktoś nie czytał pierwszej części, niech to zrobi, ponieważ posłużę się określeniami z artykułu Why I Am No Longer a Lightworker (artykuł ten znajduje się na blogu Krystal) bez dodatkowych wyjaśnień ich znaczenia.






 
„Panowie” karmy
Pasożytniczy demiurgowie fałszywego światła znani jako „Panowie” karmy są być może najgorszymi gwałcicielami wolnej woli, z którymi się zetknąłem, na drugim miejscu po samych zdemoralizowanych demiurgach. Są oni pierwotnymi strażnikami wrót, którzy zezwalają istotom na wejście i wyjście z systemu demiurgów albo nie udzielają tego zezwolenia.
Ich przewrotność wobec praw natury jest na tak szeroką skalę, że mogę opisać w tym artykule tylko część tego, co robią. Zacznijmy od tego, że ich obowiązkiem jest zmuszanie istot  do ciągłego reinkarnowania, raz za razem, co jest czystym pogwałceniem Prawa Uniwersalnego. 
W „Wolnym Wszechświecie”, poza tym skorumpowanym, demiurgicznym, zniewalającym systemem, istota może dowolnie inkarnować na każdej planecie, którą wybierze. 
Kiedy życie fizyczne danej istoty dochodzi do końca (po setkach, a może tysiącach lat) powraca ona do Nieskończonego Źródła, aby odpocząć, a następnie decyduje, co chce robić dalej, aby kontynuować swoje wzrastanie i naukę.  Nie ma przy tym grup zhierarchizowanych, które kontrolują, manipulując istotami, jak obecni „panowie” karmy.
Jak widzicie,  posługuję się słowem „panowie” w cudzysłowiu, ponieważ ponieważ całkowicie wzgardziłem  nazywaniem ich w ten sposób. Tak więc nazywam ich w swoim stylu, nadając tym istotom, nową, nieco sarkastyczną nazwę: Łajno karmy.  Zacząłem tak ich nazywać kilka  miesięcy temu, kiedy zetknąłem się z nimi, gdy usuwałem z głębokich poziomów narzucone mi umowy, które miały zatrzymać mnie w miejscu. W pewnym momencie z mocą powiedziałem im: „Jesteście największym g…, jakie kiedykolwiek widziałem. NIC nie jestem wam winien. To WY jesteście dłużni każdej pojedynczej istocie, ponieważ manipulujecie długiem, którego nigdy nie będzie ona mogła spłacić!” W tej samej chwili opuścili mnie bardzo szybko.
Po tym nazwa Łajno Karmy po prostu przebija wszystko. Chociaż jest to na pewien sposób młodzieżowe określenie, myślę, że pasuje do nich i mam nadzieję, że będziecie myśleć o nich w ten sam sposób, abyście nie byli ogłupiani przez ich artyzm teraz lub później, kiedy oddzielicie się od tej fizycznej rzeczywistości.  Z tą niewielka zmianą ich nazwy, zbadajmy niektóre ze sposobów manipulowania istotami przez Łajno Karmy (ŁoK). 
Przegląd w oszukańczym świetle
Pierwszym, podstawowym narzędziem, którym posługują się ŁoK do manipulowania istotami, aby akceptowały niemal nieskończoną reinkarnację  jest (fałszywy) „przegląd w świetle”. Kiedy dana osoba umiera, przemieszcza się do świata astralnego i zaczyna zatracać większość swojej poprzednio posiadanej tożsamości. 
Jeżeli nic nie zakłóca tego procesu, Prawdziwe Światło wyłania się z niej i uwalniają się, warstwa po warstwie ograniczające przekonania wytworzone w tej inkarnacji.
Jednakże w realiach demiurgicznego systemu kontroli, tym co się dzieje, jest to, że ŁoK przechwytuje tę istotę, gdy tylko jej światło zaczyna wyłaniać się z niej i otacza ją oślepiającym, kolorowym, zewnętrznym światłem. (Oto dlaczego większość ludzi podczas doświadczeń po śmierci opisuje przejście przez tunel światła). To oślepiające zewnętrzne światło rozprasza to światło, które wyłania się z niej i hipnotyzuje ją poprzez częstotliwość i aktywowanie każdego z wszelkich programów religijnych, które istota realizowała podczas trwania jej inkarnacji.
ŁoK oraz inni członkowie (Spiritual Liararchy) - Hierarchii Kłamców, Kłamiarchii, tacy jak arch(on) (arch - ontowie) „aniołowie” i „wzniesieni mistrzowie”, często są obecni w tle, podczas tego procesu. Kiedy istota jest wypełniona uczuciem uniwersalnej miłości i połączenia, mówią jej, że uczucie to przyszło do niej od zewnętrznych „istot światła”, które ją otaczają.
Jednakże owo uczucie uniwersalnej jedności i miłości tak naprawdę wyłania się z WNĘTRZA tej istoty i jest odzwierciedlane (odbijana) do niej przez ŁoK i kłamiarchię.   Jednostka nie ma czasu, by zareagować na to, co się dzieje, ponieważ jest szybko przemieszczana do fazy zwanej „przeglądem”. Pokazuje się jej krótki film z jej życia, który skupia się na rozczarowaniach, niespełnionych pragnieniach, bolesnych doświadczeniach i krzywdzących działaniach, jakich dana osoba doświadczyła w czasie swojego życia.
Podczas tego stronniczego i zmanipulowanego „przeglądu życia”, istota ma złe odczucia co do swego życia i to jest właśnie to, o co chodzi ŁoK. 
Mówią tej osobie, że chociaż popełniła tak wiele błędów w swoim życiu, oni dadzą jej szansę, by powróciła raz jeszcze i „uporządkowała sprawy” w nowym wcieleniu.   Istota czuje wówczas wdzięczność z powodu tej szansy na odkupienie i przyjmuje umowę, którą ŁoK przedstawiają jej wraz z ponowną inkarnacją.  
Jeśli ta istota wzrastała w chrześcijańskiej indoktrynacji, napotyka „Jezusa i aniołów”, lecz mówi się jej, że „jeszcze nie jest godna, by wejść do królestwa niebios”. 
Oczywiście, lęk przed byciem wysłanym do piekła jest tak silny w tym systemie wiary, że oni wręcz RZUCAJĄ SIĘ na szansę ponownego wcielenia i stania się „godnym”, by wejść do „królestwa Boga”, które tak naprawdę jest królestwem demiurgów. 
 
 
Kiedy dana istota wyrazi zgodę na reinkarnację, jest wysyłana do „świata niebiańskiego”, w samym środku wyższych światów astralnych, aby oczekiwać ponownego wcielenia.  Świat ten jest ładnie przyozdobiony symulacjami natury, uroczymi widokami i załogą „aniołów stróży”, którzy zapewniają te istoty, że wrócą na Ziemię, kiedy nadejdzie ich czas.  Oczywiście, ci „gwardianie” są tak naprawdę pasożytniczymi pasterzami owiec strzegącymi swych stad, i NIE ma dla istot trzymanych w tym świecie przyzwolenia, by poszły gdziekolwiek indziej.


Przekazywanie karmy
Jeśli treść życia jednostki, nieuleczone rany i niespełnione pragnienia nie wystarczą, aby przekonać ją, że musi reinkarnować, prezentuje się jej jeszcze bardziej bezczelne oszustwo.  Pokazuje się im ich przeszłe życie, w którym popełnili straszliwe zbrodnie i mówi, że powinni nadal się wcielać, w trudnych warunkach, aby „przepracować” tę złą karmę.  
W rzeczywistości życie, które jej pokazano, NIE jest jej życiem, lecz raczej działaniami niektórych istot zrównanych z kłamiarchią, które zawarły z nią pakty, aby uniknąć wzięcia energetycznej odpowiedzialności za swoje działania. 
Następnie niektóre z tych występnych, złoczynnych energii jest projektowane do tej osoby, którą oszukano tak, że wierzy w to, że kiedyś dokonała straszliwej zbrodni.  
Wówczas ta istota przyjmuje umowę, że „rozładuje” „złą karmę”, którą (rzekomo) zebrała dla siebie, nie zdając sobie sprawy, że wszystko to jest kłamstwem, które miało zachować ja podporządkowaną i zniewoloną.  Robi się to, aby wymusić zgodę istoty na ponowne wcielenie i na wzięcie odpowiedzialności za zbrodnie, których nigdy nie popełniła, zapewniając jej to, że następne życie tej osoby będzie wypełnione nadmiernymi trudnościami.   




To przeniesienie karmy pozwala również tym czarnoksiężnikom, którzy są zrównani z kłamiarchią, uniknąć konsekwencji ich działań. To przeniesienie jest także stosowane na dużą skalę wobec ludności tej planety poprzez różne formy masowej kontroli umysłu i manipulacji medialnej.  Aby właściwie to wyjaśnić, potrzebny będzie oddzielny artykuł, lecz podstawowe mechanizmy tego działania polegają na podświadomej umowie wbudowanej przez media, logo firmowe (pieczęci), kontrakty finansowe, prawo morskie i inne „instytucje matrixa”. 



Wymuszone umowy kwalifikacyjne demiurgów
Jednym jeszcze, bardzo ważnym aspektem umów przedkładanych istotom przez ŁoK, są oryginalne „umowy kwalifikacyjne”, do których wypełnienia zmuszane są istoty przychodzące do tego zdemoralizowanego świata, po to, by mogły wejść do tego systemu.   Wielu z nas przychodzi tutaj z tego, co ja nazywam „Wolnym Wszechświatem”, aby pomóc w rozmontowaniu od środka tego systemu demiurgów, a kłamarchia ma dla tych „Wolnych Dusz” obszerną listę przymusowych umów, aby ograniczyć ich efektywność.
Te umowy wejścia zawierają także klauzule, które dopuszczają bliżej nieokreślone trudności, którym ma sprostać istota w czasie swojego wcielenia, włączając je, lecz nie ograniczając się tylko do nich: Zderzenie się z narodzinami u złych rodziców, molestowanie, przemoc fizyczna, ataki psychiczne, implanty eteryczne, manipulacja podczas snu, rekrutowanie do korpusów fałszywego światła jako „pracowników światła”, problemy w  związkach, problemy ze zdrowiem, problemy z pieniędzmi, uprowadzenie fizyczne i założenie implantów, brak poczucia godności własnej i jeszcze dużo więcej.
Większość istot z Wolnego Wszechświata  przychodzi tu w przekonaniu, że poradzi sobie z tymi ograniczeniami, więc podpisują te umowy. 
Rzeczywiście, nie było tam zbyt wiele opcji, ale niektórzy z nas negocjowali mocniej niż inni i zostali obarczeni mniejszą ilością tych zgubnych umów, lecz nikt nie pozostał „bez uszczerbku”.  Niezależnie od tego, ile mamy wymuszonych umów wejścia, jest to ważne, by usunąć wszystkie te umowy, aby osiągnąć jasność i wykonywać nasze wybrane zadania uzdrawiania lub budzenia innych, jak również odciągając demiurgiczne konstrukcje od wewnątrz.
Odwoływanie umów
Jest to procedura, którą się posługuję i podzielę się nią z innymi, aby wyczyścili swoje umowy. Kłamiarchia ukrywa kopie tych umów w różnych światach, więc szczegółowe podejście jest ważne podczas tej procedury.  Jest to również ważne, abyście włączyli do działania swoją Niezależną, Wewnętrzną Jaźń (Wyższe Ja, Boska Wewnętrzna Jaźń itd.) i żeby ta procedura stała się waszą własną procedurą. Samo odczytywania odwołania nie sprawi, że robota będzie wykonana.  Powinniśmy być nieustannie włączeni w tę procedurę, używając siły naszej woli,  aby skutkowały zmianami, jakich pragniemy.
Odkryłem, że kiedy jakaś osoba zaczyna odwoływać umowy, z czasem staje się łatwiejsze głębsze dokopywanie się w celu znalezienia większej ich ilości. Bądźcie świadomi, że te umowy są często podzielone na różne fragmenty, aby trudniej było je znaleźć.   Na przykład, mogą to być umowy, że będziecie mieli trudne relacje miłosne, trudne relacje z rodzicami, z rodzeństwem, z przyjaciółmi etc.  Wszystkie one są różnymi „skupiskami umów”, które powinny być wyszczególnione i usunięte w trakcie oddzielnych procedur.
Tak więc nie martwcie się o to, że nie od razu odrzucicie wszystkie umowy. Nie spieszcie się i pracujcie nad nimi codziennie, kiedy poczujecie ich wpływ na siebie.  Procedura nakreślona poniżej opiera się na Systemie Samoczyszczenia – Poziom 1. Level 1 i Poziom 2. Level 2, które kształtują podstawę pod czyszczącą energie pracę, jaką wykonuję.
  • Stań w mocy swojej Suwerenności Boskiej Wewnętrznej Jaźni. Rozszerz światło swojej Boskiej Wewnętrznej Jaźni/Wyższego Ja z twojego serca, otaczając swe ciało w sferze Serca suwerenną energią.

  • Połącz się ze rdzeniem Ziemi, Rdzeniem Galaktyki, Nieskończonym Źródłem i Mocami Boskiego Źródła Światła.

  • Poproś Galaktyczną Próżnię, aby była gotowa usunąć wszystko do Rdzenia Galaktyki. (Jest to chmura galaktycznej rdzennej energii, która wciąga wszystko, co powinno być usunięte i przemienione).

  • Przywołaj wszystkie umowy odnoszące się do „odczuwania, że jest się ofiarą” (lub kimś takim) na tej linii czasowej i wszystkich innych liniach czasowych w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości i we wszystkich wymiarach, gęstościach, poziomach, sferach i rzeczywistościach.

  • Wywołaj wszystkie klauzule przywrócenia, kopie, kopie zapasowe, lustrzane odbicia, kopie kontrahenta itd. tychże umów.

  • Złóż oświadczenie: „Na mocy Wewnętrznego Upoważnienia mojej suwerennej Jaźni, deklaruję, że WSZYSTKIE te umowy są nieważne.  Odwołuję WSZYSTKIE te umowy, jak również wszystkie kopie kontrahenta, klauzule przywrócenia, duplikaty, kopie zapasowe, lustrzane odbicia etc wszystkich tych poprzednio wymienionych”.

  • Obwieść: „Domagam się CAŁEJ mojej energii, która weszła w te umowy”. Kiedy twoje energie, esencje, fragmenty duszy etc. powrócą do ciebie, zintegruj je ponownie poprzez centrum twojego serca.

  • Wydaj polecenie: „Wysyłam wszystkie te umowy i wszystkie aspekty poprzednio wymienione do Próżni Galaktycznej, aby zostały przemienione w Rdzeniu Galaktycznym”.

  • Przywołaj wszystkie „kopie kontrahenta” tych umów i wyślij je do galaktycznej próżni, aby zostały przemienione.  Sa to kopie umów trzymane przez pasożytnicze istoty, które wyciągają niewielkie ilości twojej energii za pośrednictwem tych umów. Niektóre z tych istot mogą rościć sobie prawo do nazywania ich „panami” karmy, po to, by sprawować nad tobą władzę. Nie wierz w żadne z ich kłamstw.

  • Powiedz tym demiurgicznym istotom:   „Jestem niezależny. Wy, wszystkie te pasożytnicze istoty występujące jako ‘kontrahenci’ macie ZABRONIONE   JAKIEKOLWIEK ponowne wpływanie na moją energię.  Jeśli będziecie usiłowali pogwałcić moją suwerenną sferę energii, SIŁĄ wyślę was do rdzenia Galaktyki, abyście zostali przemienieni.  Skoro przemienienie jest najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek wam się wydarzyła, jest to możliwe, że nie wyłonicie się, póki nie zostanie nic w waszych wnętrzach nic, co trzeba by uratować i przemienić. Jesteście ostrzeżeni”.

  • Następnie ofiarujcie tym demiurgicznym istotom – kontrahentom sposobność, by wstąpiły w galaktyczną próżnię, by zostały wzięte do rdzenia galaktyki i przemienione.  Niektórzy z nich przyjmą tę sposobność, tym samym uwalniając się od kontroli demiurgów i zniewolenia hierarchicznego.

  • Złóż deklarację:  „Usuwam WSZYSTKIE wdrukowania, implanty, nakładki, przekonania, sposoby postrzegania, postawy, tożsamości, zamrożone emocje etc. odnoszące się do tych umów”.  Poproś swoje Boskie Wewnętrzne Ja, aby pokierowało Galaktyczną Próżnię poprzez twój nieświadomy umysł, podświadomy umysł i przez wszystkie twoje sfery świadomości, aby usunąć wszystkie te komponenty oraz jeszcze inne, które są związane z tymi umowami.  

  • Następnie rozszerz światło twojej Prawdziwej, Niezależnej Wewnętrznej Jaźni, aby wypełniło wszystkie obszary, które wyczyściłeś.  Pozwoli to Prawdzie, w której rzeczywiście jesteś, zastąpić fałszywe konstrukcje, które zostały usunięte.

  • Przywołaj i przywróć oryginalną umowę, którą zawarłeś z Nieskończonym Źródłem, że będziesz wcielał się w trudnych światach i niósł Światło Źródła w swojej inkarnacji.  Niech kochające moce połączone z tą oryginalną umową, rozwiążą wszelkie pozostałe konstrukcje związane z tymi starymi, sztucznie narzuconymi umowami.

  • Najważniejsza częścią tego wszystkiego jest nasza WOLA, aby to się stało.   Rozgniewaj się trochę, jeśli tego potrzebujesz, wykorzystaj słuszne oburzenie, które nosisz w sobie i użyj SIŁY swojej WOLI.

  • Często wyrażaj afirmacje: „Jestem niezależny i nikomu nie wolno pobierać mojej energii”.
    „Jestem niezależny i żadna istota i nie-istota nie ma prawa naruszać mojej suwerennej przestrzeni”.
Galaktyczna Próżnia
Jest to narzędzie, którym się posługuję codziennie, podczas usuwania ograniczających energii, obrony moich suwerennych granic enerii, jak również służy mi ono jako pomoc dla klientów, by robili to samo. Każdy myślokształt, eteryczny implant lub bezduszna istota umieszczona w próżni jest zabierana do Rdzenia Galaktyki, aby zostać przemieniona, oczyszczona ze swych ciemności i rehabilitowana lub rozproszona ponownie do podstawowej energii (zniszczona). 
Również ja mam dobre wyniki, chociaż wykorzeniam je, aby wyłoniły się jako uzdrowione, zdrowe istoty, które ponownie mogą stać się produktywnymi członkami wszechświata.  To, czy jakaś  istota jest uzdrowiona i przywrócona, czy zniszczona, pozostaje pomiędzy nią a Źródłem.  Ja nie podejmuję tej decyzji, ja po prostu służę jako galaktyczny przewód, który wysyła tę istotę, by przejrzała się w Galaktycznym Zwierciadle, wzięła odpowiedzialność za swoje działania i pełna nadziei uzdrowiła się i ozdrowiała psychicznie.
Jednokrotnie przestrzegam te istoty, które NIE mają pozwolenia na naruszenie mojej suwerennej energii i które powinny odejść, lub uposługuję się siłami obronnymi, aby wysłać je do rdzenia Galaktyki.  Większość z nich zrobi przedstawienie, żeby zostać, lecz będą starać się wysłać z siebie energetyczną sondę lub „wyczuwacza”, by kontynuować swój program. Kiedy wyczuwam to, idę do źródła wtargnięcia wraz z licznymi galaktycznymi odkurzaczami, i „sprzątam dom”. 
Połowa tych pasożytów, istot demiurgicznych, może być przywrócona i przemieniona do stanu zdrowych duchowo, produktywnych członków wolnego Wszechświata.  Jest to rzeczywiście całkiem dobra proporcja, zważywszy na to, jak jak dalece zaszły te istoty w strach, niepoczytalność, kontrolę, zniewolenie, nadużycie, manipulację, zniszczenie i hierarchię.


Prawo Uniwersalne & Siły obronne
W większości doktryn New Age, brane jest pod uwagę to, co „nie-duchowe” lub „nierozwijajace się”, by chociażby rozważyć użycie sił obronnych.   Od dobrego uczestnika tego ruchu przypuszczalnie oczekuje się, że pozwoli ludziom i pasożytniczym istotom spacerować po sobie, okradać się, pobierać energię, manipulować nimi, zakładać im implanty i krzywdzić ich na wszelkie wybrane przez nich sposoby.Nie tylko to, lecz powinni oni tłumić wszelkie „negatywne emocje”, tak że będą oni zasadniczo „szczęśliwymi ofiarami” takich nadużuć.  To manipulatorskie, zwodnicze „nauczanie” pochodzi z fałszywego światła, a nic nie może być dalej od rzeczywistej prawdy.
Pierwsze Prawo Uniwersalne jest bardzo proste: Wszystkie istoty są niezależne i mają wolną wolę, aby wyrażać swoje kreatywne impulsy na każdy sposób, jaki wybiorą, lecz żadna istota nie ma prawa do naruszania lub krzywdzenia innych.
Następstwo tego prawa również jest bardzo proste:  Ponieważ wszystkie istoty są niezależne, mają prawo do obrony siebie przed krzywdzeniem, stosując poziom siły, jaki jest potrzebny, aby powstrzymać naruszenie, zanim się wydarzy, nawet jeśli skutkuje to zniszczeniem tego, który narusza harmonię.
Zniewolenie i oszustwo Duchowej Kłamarchii jest wyraźnym, totalnym pogwałceniem praw Wszechświata.  Unikają konsekwencji Naturalnego „Prawa przyciągania”, które odzwierciedla i zwraca istotom ich działania, wymuszając i manipulując innymi istotami, aby zgodziły się stać się ofiarami zniewolić się, jak również przekonując inne istoty, aby wzięły odpowiedzialność za swoje zbrodnie poprzez przeniesienie karmy.
Demiurgowie mają przewidziane wiele poziomów oszustwa w ramach WIELKIEGO KŁAMSTWA, że jesteśmy oddzieleni od Nieskończonego Źródła.  Istoty fałszywego światła budują potem na tym kłamstwie, przekonując istoty, że Prawo Uniwersalne nie istnieje, że jednostki nie mają przyrodzonego im prawa do samo-obrony, że muszą one poddać się „władzy” Łajna Karmy i że ludzie muszą czcić psychopatycznego demiurga i jego „anielskie” istoty, po to, aby pewnego dnia być nagrodzeni wejściem do „królestwa bożego”. 
Rzeczywista prawda jest taka, że my NIGDY nie byliśmy oddzieleni od Nieskończonego Źródła, jako że jest to z metafizycznego punktu widzenia niemożliwe.  Istota może zdecydować, że będzie ignorować to połączenie, wierzyć, że go nie ma, a nawet uważać, że jest ono zerwane, lecz wiara w kłamstwo nie uczyni go prawdą, ponieważ Prawda (kapitał P) nie jest względna. 
Wyobraxcie sobie taki metaforyczny przykład: grupa ludzkich istot zdecydowała się służyć sobie z atmosfery poprzez oddychanie powietrzem tylko przez akwalungi. Czy są oni naprawdę oddzieleni od atmosfery? Nie. Jedynie egzystują w atmosferze, nawet jeśli oddychają pozornie oddzieleni od źródła powietrza. 
Niemniej istoty demiurgiczne są w pełni przekonane do swych własnych iluzji oddzielenia od Źródła a zatem muszą znaleźć alternatywne źródło energii, które czerpią one z ludzkości, w postaci czci, adoracji, wierzeń, kontraktów, zboczonej seksualności, oszustwa, pomieszania, apatii, zmagania, cierpienia, bólu, nienawiści, śmierci  etc.  (Przechodząc w tym przykładzie po spektrum od energetycznego „jedzenia dla smakoszy” do „śmieciowego jedzenia” dla istot pasożytniczych). 
OSTATNIĄ  rzeczą, jakiej kłamiarchia chce dla ludzkości, jest fakt dojścia przez ludzkość do zrozumienia Prawa Uniwersalnego oraz faktu, jak dokładnie zostaliśmy zniewoleni przez oszustwa.  NATYCHMIAST deklarujemy: „ Jestem niezależny i ŻADNA istota nie ma ŻADNEGO prawa, by zabierać mi energię: ta gra zmienia się radykalnie.  Od tej przestrzeni poznania, że jesteśmy Niezależnymi Indywidualizacjami Źródła, możemy wdrażać nasze Niezależne Prawa, włączając właściwe użycie sił obronnych.
Dobre & Złe
Innymi naukami fałszywego światła, które zainfekowały ruch New Age jest to, że żadna rzecz nie jest ani dobra, ani zła, że wszystko jest zaledwie doświadczeniem, które jest po to, abyśmy wyuczyli się pewnych lekcji.  Skoro jest to prawdą, że możemy nauczyć się bezcennych lekcji z trudnych okoliczności, nie oznacza to, że jest to konieczne lub pożądane, abyśmy nadal byli uciskani, manipulowani, implantowani, oszukiwani, zniewoleni i okradani z energii. Są to doświadczenia, przez które ludzka rasa przeszła już wcześniej.
Wraz ze zrozumieniem Praw Uniwersalnych możemy zaobserwować, że jest to z natury złe, by krzywdzić inną istotę, która nie zrobiła nic, by krzywdzić nas. Możemy również zrozumieć, że pracując razem i współpracując z innymi robimy najwłaściwszą rzecz, jaką można zrobić. Te proste pojęcia  powinny być postrzegane przez nas po to, abyśmy uwolnili swoje umysły od pokrętnej „logiki” prezentowanej w naukach New Age, które każą nam wierzyć, że ta nieprawdopodobna ilość cierpienia zadanego ludzkości jest w całości naszą robotą, jak również cudowne doświadczenia uczenia się, więc nie powinniśmy podejmować żadnych działań, aby pomóc innym złagodzić ich cierpienie. 
Czy niewolnicy Afroamerykanie mieli cudowne, nauczające doświadczenia?  A co na temat irlandzich i szkockich służących, jacy byli przed nimi? A co powiecie o średniowiecznych chłopach, którzy mogli być zgładzeni z powodu kaprysu króla lub jednego z jego sługusów?  Nie, ci ludzie wyraźnie byli zniewoleni, co łatwo można rozpoznać jako coś, czego nie powinno się robić.
Podobnie, ludzkość nie ma cudownych doświadczeń nauczających, kiedy jest zniewolona przez zdemoralizowanych demiurgów z klamiarchii.  Jednego uczymy się na pewno: jak zadeklarować naszą Suwerenność i przestać być niewolnikami. No tak, wielu z nas nimi jest.  :-)



Hierarchia
Jednym z głównych korzeni tych światowych i metafizycznych problemów jest pojęcie hierarchii.  Gdziekolwiek patrzymy w świecie, mamy (zwykle dominujący na zły sposób) hierachiczny system organizacji.  Hierarchia jest podstępnym, odbierającym moc systemem władzy, posłuszeństwa i zniewolenia, przez które MUSIMY przejść, aby zacząć uzdrawiać siebie i nasz świat.
Podobnie, musimy przekroczyć „duchowe” hierarchie, które sprzyjają zniewoleniu, poddaństwu i ślepemu posłuszeństwu.  Zdemoralizowany demiurg i jego sługusy -  archontowie -anioły, podróbki wzniesionych mistrzów, istoty pozaziemskie (ET), demony etc. są ostateczną reprezentacją zdegenerowanej hierarchii, która pożera siły życiowe i pozostawia w efekcie jedynie zniszczenie. 
Przekraczanie metafizycznej hierarchii jest procesem samo-wyzwolenia/oczyszczenia, gromadzenia wiedzy o sobie, gromadzenia wiedzy o Wszechświecie i Ziemskich Prawach naturalnych oraz wdrażania naszej Niezależnej Woli.  Po pierwsze, mamy na wskroś wiedzieć, że jesteśmy w pełni połączonymi rozszerzeniami Boskiego Nieskończonego Źródła wszelkiego stworzenia.  Kiedy wiemy to, nie myślimy o tym jedynie z poziomu intelektualnego, uświadamiamy sobie, że NIE ma prawowitej władzy na zewnątrz nas. Jest tylko wewnętrzna władza i samo-zarządzanie, które, kiedy jest prowadzone ze zrozumieniem Uniwersalnych Praw, zabrania nam podżegania do działań, które krzywdzą innych. 
Oświecenie Samo-zarządzaniem i postrzeganiem Uniwersalnych Praw jest podstawą dla wolnego społeczeństwa.   Tylko z tego założenia będziemy mogli unikać pułapki ego sprawowania „władzy” nad innymi, aby kontrolować ich i regulować ich zachowania, aby nikt nikogo nie krzywdził.  
Tylko poprzez Oświecone Samo-Zarządzanie będziemy zdolni wybudować w pełni nowy typ społeczeństwa, które samo się organizuje, aby rozwiązywać problemy i widzieć potrzeby wielu jako prawdziwy wyraz pragnienia, by współpracować i uczynić świat, który daje korzyści każdemu.  Powinien to być stale rozwijający się, współtwórczy proces, który będziemy nieustannie odkrywać, w miarę właczania się w niego.  
Każda idea powinna być przetestowana i zastosowana tam, gdzie jest życzenie, by ją przyjąć, na sposób otwartego źródła, poprzez dobrowolne uczestnictwo wszystkich zaangażowanych jednostek w samo-organizującym się procesie, bez hierarchi, na jednym poziomie. Wymaga to całkiem nowych sposobów myślenia, organizowania i podejmowania działań, a wszystkie stare modele centralizowania,  ściągające w dół autorytety powinny być odrzucone, ponieważ kiedy już widzimy, wszelkie dążenia do narzucenia całemu światu pojedynczego, „najlepszego systemu” zawsze skutkuje uciskiem i ostatecznie poniesie porażkę.  
Mamy w sobie potencjał, aby UWOLNIĆ  każdą pojedynczą ludzką istotę od kajdan zniewalającego systemu hierarchii i zewnętrznej władzy, by pracować razem i tworzyć rozwiązania, które zaspokoją podstawowe potrzeby zaopatrzenia w żywność, wodę, moc, schronienie, odzież, transport i wiedzę KAŻDEMU  na tej planecie.  Tworzenie samo-generujacych się systemów, dla wsparcia wszystkich tych potrzeb jest całkowicie osiągalne, lecz tylko wtedy, gdy możemy współpracować jako niezależne jednostki, które respektują prawa i granice innych. 


Taka przemiana w naszym świecie zależy od nas wszystkich, od naszej wiedzy, że jesteśmy Suwerenni, abyśmy ogłosili naszą Suwerenność, zniszczyli nasze niewolnicze oprogramowanie a następnie pracowali w kooperacji jako suwerenne istoty, z wspólnym celem, jakim jest maksymalne wzmocnienie każdego, kto mieszka na tej planecie.
Ogłoszenie suwerenności
Proces ogłaszania Suwerenności i usuwanie fałszywego oprogramowania, które było wdrukowane w naszą psychikę z wielowymiarowych poziomów kontroli wymaga czasu i konkretnego wysiłku. Powinniśmy codziennie głosić: „Jestem niezależny, jestem wolny. Tylko ja *** mogę zarządzać sobą”. (Lub możesz to wrazić w jakikolwiek inny sposób, skoro po tym wszystkim jesteś niezależny.) 
Powinniśmy również wdrożyć się w samo-oczyszczające prace, wymagane dla odwołania wszelkich umów, które poczyniliśmy, również świadomie lub podświadomie, by oddać naszą moc zewnętrznej władzy, aby doświadczać niepotrzebnego cierpienia lub ograniczeń, aby nosić „karmiczne” brzemię, które NIE jest naszym brzemieniem etc.  Nie jest to szybki proces, a ja codziennie idę przez swoją wersję.  
Kłamiarchia NIE respektuje wolnej woli, zdrowych granic czy twojego prawa do powiedzenia im: NIE.  Używają każdego możliwego typu manipulacji, przymusu i jawnej siły, by działać na swój sposób.  Tak oto pracują istoty patriarchalnej hierarchii.  (Zauważcie podobieństwo w słowach: hierarchia i patriarcha oraz wpływ „archon”. Ta agresywna, dominująca energia patriarchalna usiłuje kontrolować każdy aspekt egzystencji każdej istoty, zabierając i niszcząc wszystko, co tylko możliwe. 
Jest to zaprezentowane (poniżej) fizycznie, poprzez korupcję hierarchicznych rządów, sekretne stowarzyszenia i korporacje eksploatujące ludzi i środowisko. Jest to reprezentowane metafizycznie (powyżej) poprzez skorumpowanego demiurga i jego legion zniewolonych zniewalających, wśród których Łajno Karmy są po prostu częścią kontrolnej sieci.  
Oto dlaczego jest tak ważne, by przypomnieć tym nieznośnym „panom” karmy i WSZYSTKIM z demiurgicznych pasożytów, którzy chcą wykorzystać waszą moc Niezależności, by przywrócić ponownie ten stan, że jesteście NIEZALEŻNI. Oni nie przemawiają językiem miłości, co oznacza, że my powinniśmy użyć nieco siły, po to by przedrzeć się na swoje miejsce.
Jak ja to widzę …
Trudno jest odkrywać te rzeczy, aby gapiły się im w oblicza najbardziej złowieszcze istoty we wszechświecie i powiedzieć im, że ja jestem Niezależny i NIE pozwolę im naruszyć mnie. Paradoksalnie, na pewne sposoby jest to nawet dużo trudniejsze, kiedy dzielimy się publicznie tymi rewelacjami.  
Wielu ludzi kompletnie się zaprzedało swemu fałszywemu światłu, „wzniesionym mistrzom, ET i aniołom”, którzy mówią im, co mają robić, jak myśleć i jak żyć, że aż atakują mnie za sprowadzanie tych rewelacyjnych informacji na widok publiczny.
Tym ludziom powiem po prostu: Wierzcie w to, w co chcecie wierzyć, lecz ja zamierzam nadal pracować nad POZNAWANIEM PRAWDY i podejmowaniem właściwych DZIAŁAŃ, aby naprawić zło, które zostało wyrządzone ludzkości przez te właśnie  istoty, którym oddaliście swoje moce.


Zdecydowałem, że opowiem się za Prawdą jako Niezależna Istota, wraz z (nie powyżej) z Niezależnymi Istotami z Wolnego Wszechświata, które podejmują dziełanie , by przeciwstawić się wszelkim formom oszukiwania, pasożytnictwa i niewolenia. 
Dziękuję tym z was, którzy opowiadacie się wraz ze mną i podejmuję działanie wraz z wami.
Bardzo Was kocham.
Cameron Day
AscensionHelp.com
GeniusBrainPower.com
Tłum. Anna Euleya




poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pięć największych kłamstw na temat duchowości



Pięć największych kłamstw na temat duchowości





9 stycznia 2015 r.
Świat obfituje w kłamstwa i oszustwa – jest ich więcej niż można ludziom wcisnąć.  Kłamstwa duchowe karmią dezorientację, dogmat i wszelkie inne nonsensy, jednocześnie utrzymując nas w stanie szukania w ciemności, w oddzieleniu od prawdy.  Kłamstwa na tematy duchowe szerzą władze związane z religią lub czasami grupy ludzi, którzy mają najlepsze intencje – lecz brakuje im głębszej duchowej wiedzy.  Kłamstwa na tematy duchowe są też niebezpieczne, ponieważ pod ich wpływem unika się samo-odpowiedzialności a wierzący w te kłamstwa pozostają pozbawieni mocy i nie kontrolują swojego życia.  Więc zawsze opłaca się dokonać rozeznania.
Pamiętajcie, zawsze możecie zdecydować, w co chcecie wierzyć.
W takim razie, jakie są te największe kłamstwa towarzyszące poczynaniom pracowników ducha/światła/nowej ery?
1. Galaktyczna Federacja Światła przyjdzie z ocaleniem.
Pojazdy kosmiczne wylądują i kabal zostanie aresztowany wraz z członkami rządów, bankierami oraz innymi członkami tzw. ‘elity’.
No dobrze – nawet z wyjątkiem Pierwszej Dyrektywy (obcy nie interweniują w skrajnych przypadkach wśród innych ras) – jeśli tak by było – dlaczego się to odwleka?
Dlaczego dopuścili oni do takich wydarzeń jak 11 września i podobnych. Czemu wcześniej nie aresztowano Kabala?
Dlaczego to lądowanie nie dokonało się 10 lub 20 lat temu? Słyszymy o tym, że wszystko jest na swoim miejscu i wraz z jednym jeszcze impulsem w zbiorowej świadomości – scena będzie gotowa na masowe lądowania. Logika i poczucie rzeczywistości powiedzą nam, że jest to oczywisty fałsz.
To kłamstwo jest niebezpieczne, ponieważ promuje wiarę w Zbawiciela, a więc ludzie zaniechają swoją pracę duchową w nadziei na to, że ta grupa kochających obcych wykona dla nich pracę.  Tymczasem życie nadal płynie, a obiecane lądowanie nie następuje.  Zawsze znajdują się jakieś przyczyny, dla których jeszcze ich tu nie ma – i one zawsze będą – ponieważ jest to kłamstwo.  Jeśli potrzebujesz Zbawiciela, jesteś ofiarą czegoś z zewnątrz, co posiada twoją moc – w tym wypadku ci, którzy rozpuszczają pogłoski o Galaktycznej Federacji Światła – kłamią.
Prawda – Istnieją wyższo-wymiarowe istoty światła, które nadzorują sprawy. Są one Gwiezdnymi Istotami stamtąd, lecz prawa wyższych wymiarów zabraniają ingerowania i  wtrącania się w rozwój ludzkości.
Istnieje możliwość bezpośredniego skontaktowania się z istotami z wyższych wymiarów i jest to lepsze niż za pośrednictwem kogoś z zewnątrz (chanelling) lub oczekiwanie, aż rząd sfabrykuje wieści o ‘ujawnieniu’.
Każdy, kto ma w sobie pewien stopień odpowiedzialności za siebie i rozeznanie co do swojego życia, zobaczy to.
2. Kłamstwo wśród pracowników światła – „Jeszcze jeden ruch i przechodzimy!”
Wiele razy słyszymy to od pracowników światła poprzez chanellingowe przekazy. Jeszcze tylko jedno wyrównanie ( 17. Złotego Promienia zestrojonego z Akarą – lub użyta jest podobnie egzotyczna nazwa) i jeden więcej impuls, a Ziemia i ludzkość będą szczęśliwi, jak nigdy dotąd. Jest to tylko ‘puszyste i różowe’ marzenie.
Tymczasem – wojny trwają nadal a biosfera jest w gorszym stanie niż kiedykolwiek przedtem. Po 20 lub 30 latach pracownicy światła będą nadal zajęci pracą nad podźwignięciem Ziemi – czy jest coś, co mogą pokazać na zewnątrz?
Ludzie mogą czuć się dobrze, słuchając przekazów – lecz powtarzam, jest to niebezpieczny nawyk, który hamuje prawdziwy rozwój duchowy i zniechęca do wzięcia odpowiedzialności za siebie.
Tymczasem pracownicy nie mają mocy w świecie, ponieważ ludzie nie dbają o tych pracowników światła, którzy starają się pomagać. Wpuszczanie światła w ciemność jest zwykłym marnowaniem energii.  Jeśli ktoś czuje potrzebę zmiany czegoś na zewnątrz – niech popatrzy w lustro!
Prawda – Wszyscy tworzymy swoją rzeczywistość z własnego wnętrza.
Posunięcia na zewnątrz nic nie przynoszą.
3. Jedna miłość jest odpowiedzią na wszystko.
Oczywiście – miłość jest dobra – o ile jest to ten właściwy rodzaj miłości.  Miłość, która daje korzyści realne, praktyczne i transformujące jest dobra dla ewolucji ludzkości.  Mniej użyteczne jest wyśnione pojęcie o Jednej Miłości.  To kłamstwo jest niebezpieczne, ponieważ sprawia ono, że czujesz się kochany i jest ci dobrze w miłych, słodkich bąbelkach – lecz wcześniej lub później twarda rzeczywistość życia zgniecie te bąbelki i przewróci twoją emocjonalną łódkę.  Wówczas miłości nie będzie już widać.
Dlaczego? Ponieważ nie jest ona rzeczywista i trwała. Jest to tylko pojęcie stworzone przez pustkę emocjonalną, która potrzebuje być kochana. Ponieważ miłość jest nie tam – wyobrażasz ją sobie i kreujesz senną iluzję poprzez podłączenie się do snu o ‘Jednej Miłości’. Odrzucasz także swoją jedyną w swoim rodzaju indywidualność a twoja moc to fałszywy sen. Marzenie o Jednej Miłości może stworzyć do pewnego stopnia spokojny klimat – lecz ten pokój raptownie przepadnie, kiedy rzeczywistość przychodzi upomnieć się, o ile nie masz emocjonalnego ugruntowania i głębszego stopnia świadomości.
Niektórzy ludzie są wciąż jeszcze przyzwyczajeni do odczucia przebywania w łonie lub do wyżyn romantycznej miłości. Tak samo jak miłość romantyczna nie jest prawdziwą miłością – doświadczenie Jednej Miłości nie jest prawdziwą Miłością Uniwersalną. Jest tylko małą przekąską – nie prawdziwym daniem!
Kiedy ktoś jest w pełni zdrowy emocjonalnie – kłamstwo to traci swoją moc.
4. Jeśli jesteś uduchowiony – musisz być biedny.
Wszyscy to słyszymy i wyjaśnia to, dlaczego niewielu jest wśród pracowników światła prezesów rad, menedżerów oraz inwestorów.
Oznacza to również, że nie ma zbyt wiele prawdziwego duchowego nauczania związanego z tym tematem i z tego powodu brakuje nauczycieli duchowych na każdej High Street.  To, co nie jest cenione, nie ma znaczenia.  Także każdy szanujący się nauczyciel zaprzestanie nauczania lub podwyższy swoje stawki, a nie wybierze życia w ubóstwie.
Skąd pochodzi to kłamstwo?
Jest to manipulacja, której sprzyja nasz umysł – poparta niezdrowymi uwarunkowaniami religijnymi -  tak że nie musisz brać odpowiedzialności za swoje życie. Wówczas postrzegasz innych ludzi jako tych, którzy wykonują dla ciebie pracę.
Jest to niebezpieczne, ponieważ przynosi dalsze cierpienie, frustrację i ból, które stale się zwiększają, jak również odracza się w czasie nasz duchowy proces.  Oznacza to również, że jeżeli nie zarządzasz swoim życiem, możesz być kontrolowany – co jest zaprzeczeniem duchowej wolności.   Kłamstwo to sprawia również to, że marnujesz pieniądze na rzeczy, które nie mają duchowej wartości, jak najnowsze modele I-Phonów, najnowsze dodatki lub gry, że nie wspomnę o alkoholu i tytoniu.
Tam, gdzie włożysz swoje pieniądze, tam idzie twoja moc i jeśli oddajesz swoją moc czemuś, co jest potwierdzeniem śmierci, przyspieszasz swoją śmierć i oddzielasz siebie od prawdy duchowej.  Masz moc wyboru – lecz jeśli chcesz duchowej prawdy, wybieraj mądrze.
Jeśli nie chcesz mieć do czynienia z pieniędzmi – zrobi to ktoś inny. Pieniądz jest połączony z mocą, jako jeszcze jedno ułatwienie tworzenia.  Jeśli unikasz pieniędzy – wówczas twoja zdolność do czynienia dobra w świecie będzie poważnie hamowana – to jest, jeśli szukasz ułatwienia dla rzeczywistej zmiany. Bieda powoduje cierpienie, rozpad, chorobę i w niektórych przypadkach jest przyczyną przedwczesnej śmierci. Jeśli jesteś biedny – nie masz mocy, by podźwignąć swoje życie. To kłamstwo przynosi ludziom mnóstwo zniszczeń i jeśli nie jest zweryfikowane – prowadzi ich do niezdolności zadbania o siebie lub funkcjonowania w społeczeństwie w zdrowy sposób.
Jeśli nie możesz zadbać o siebie i zaopatrujesz swoją rodzinę – zapomnij o zbawianiu tego świata czy pomaganiu innym – ponieważ nie masz nic do ofiarowania.
Tak, możesz być dobry i pełen współczucia – lecz z pustą miseczką – twoja zdolność do dawania będzie ograniczona.
5. Każdy może robić to, co lubi i nadal być oświecony.
Na przykład – możesz nadal pić, oszukiwać swojego partnera/partnerkę, jeść mięso, nie bacząc, że zwierzęta cierpią i nie oczyszczać swoich działań wobec siebie i innych – i nadal się wznosić.
Inny wariant kłamstwa brzmi: każdy się wzniesie, niezależnie do tego, co robi (zabijanie, gwałcenie, oszukiwanie etc..).
Ścieżka duchowa wzywa do wysubtelniania cnót, jakimi są: uczciwość, pokój, prawda, odpowiedzialność za siebie, świadomość i dyscyplina.  Jeśli chcesz się wznieść, musisz opanować tę ścieżkę w 100% i wyczyścić wszystko ze swoich poprzednich wcieleń. Poprzeczka jest wysoko, ale taka jest rzeczywistość.
Gdyby było inaczej, wszyscy wznieślibyśmy się już dawno temu i nie byłoby zmagania się z zagrożeniem dla życia na Ziemi.
Konwencjonalna duchowość pakowana w masy jest popularna, ponieważ nie przypomina ci o prawdzie.  Mówi to, co chcesz usłyszeć (lecz nie to, co powinieneś usłyszeć), więc żyjesz normalnie i odkrywasz, że ciągle na nowo zadajesz te same pytania. Dzieje się tak dlatego że twoja rzeczywistość zmienia się tylko wtedy, gdy ty dokonujesz zmian w sobie. ,Jeśli nie chcesz pracować nad sobą – wysoki poziom duchowego zrozumienia pozostanie nieuchwytny.
Prawda jest często bolesna, lecz ból jest najszybszym sposobem oczyszczenia.
Możesz robić to, co lubisz (masz wolną wolę), lecz działania przynoszą konsekwencje.
Każdy wybór, którego dokonujesz, należy do ciebie i tylko do ciebie.
Wybory tworzą karmę a karma tworzy życiowe doświadczenia. Jeśli masz negatywną karmę i chcesz ja oczyścić, możesz – lecz zamiatanie pod dywan w nadziei, że jest to najlepszy sposób, nie posłuży na dłuższy czas!
A jaka jest dobra wiadomość?  Cóż – kiedy zrezygnujesz z kłamstw, zobaczysz prawdę. Jest to jak zmycie brudu z okna i ujrzenie piękna szkła. Kłamstwa zanieczyszczają nasze widzenie i nie pozwalają widzieć w czystości serca i wizji.
Wszechświat objawia się, kiedy jesteśmy gotowi otworzyć swoje oczy na prawdę. Cokolwiek jesteśmy gotowi wiedzieć, będzie nam znane we właściwym czasie. Wszechświat jest doskonały jako taki.
Prawda umożliwia nam widzenie doskonałości w doświadczeniu Tworzenia.
Wówczas jesteśmy przebudzeni, mądrzy, niczym nie skłopotani, wolni od bólu i cierpienia – i w pokoju.
O Autorze:
Free
Spirit jest mistrzem duchowym i autorem trzech książek, w tym Keys to Immortality (Klucze do nieśmiertelności). Kopiowanie bloga jest dozwolone pod warunkiem dołączenia następującego tekstu: This blog is reproduced with the permission of Spiritual Master Free Spirit and contains extracts of the book Keys to Immortality. Reproduced with the permission of Spiritual Master and author Free Spirit. Website www.keystoimmortality.com

Tłum.: Anna Euleya

sobota, 10 stycznia 2015

Ho'Oponopono



Pokój Zaczyna się we Mnie, możemy zatem mieć 100% kontroli nad tym, co dzieje się w lustrze/świecie. Dopóki nadal patrzymy, gdzie nam wskażą, abyśmy ujrzeli, że wszystko jest złe, pozostajemy bezsilni. W ten właśnie sposób oni chcą nas kontrolować i uczynić bezsilnymi. Jeśli przyjmiemy 100% odpowiedzialności za to WSZYSTKO, przywołamy naszą moc i będziemy mieli energię, aby odmienić całą sytuację, poprzez przemianę projektora umysłu.







Ho'Oponopono

Ho’oponopono jest starożytną sztuką hawajską, poprzez którą odkrywamy, że jesteśmy w 100% odpowiedzialni za każde doświadczenie swojego życia. Kiedy identyfikujemy się z sobą, cztery etapy Ho’oponopono pozwalają nam być odpowiedzialnymi za nasze myśli, uczucia, zachowanie, problemy, związki, akcje i reakcje, okoliczności a nawet sposobności, które pojawiają się na naszej drodze. Poprzez wzięcie na siebie 100 % odpowiedzialności możemy wymazać programowanie, informacje, wspomnienia i przekonania, po to, by znaleźć się bliżej stanu Zero.

„Czyszczenie” naszej podświadomości sprawia, że jesteśmy gotowi, by otrzymać inspirację od Boskości. Wraz z inspiracją możemy przywołać moc, którą chcielibyśmy mieć.  Kiedy martwimy się, osądzamy lub zaangażujemy się w problem, dajemy sygnał Boskości to, że nie wymagamy od niej pomocy. Mamy ku temu „wolną wolę”, jednakże to, z czym pozostajemy,  przetrwa tak długo, dopóki nie pozwolimy Boskości, aby wymazała to z naszej pamięci. Frazy, których energia dozwala nam na to, brzmią: „Kocham cię; Przepraszam; Proszę, przebacz mi; Dziękuję”.  

Dr. Hew Len pracował jako psychoterapeuta w szpitalu stanowym na Hawajach z chorymi psychicznie przestępcami i nigdy, podczas żadnej sesji nie spotkał się z żadnym z pacjentów. Wiedział, że jego postrzeganie ich jako chorych psychicznie było uwarunkowane tym, co pamiętał oraz posiadanymi informacjami, więc pracował nad tym pojęciem, nie nad pacjentami. Po dwóch latach wszyscy pacjenci oprócz dwóch opuścili szpital, który w rezultacie zamknięto. Nieustannie żyjemy pośród naszych wspomnień. Nie możemy doświadczyć czegoś, co jest ‘nowe’, a nasza zdolność do „Bycia Tu i Teraz” jest ograniczana. A jeśli nie mamy pamięci emocjonalnej? Nie możemy jasno widzieć niczego jako w Tu i Teraz.
Ho’oponopono pozwala Boskości wewnątrz nas wymazać te wspomnienia, które powodują nasze reakcje na wszystkie informacje, osoby i sytuacje. Jest to ważne, abyśmy nie mieli oczekiwań co do rezultatów. Wiemy nawet, że trudno jest tego uniknąć. Pamiętam, jak przez kilka tygodni jadłem wyłącznie alkaliczną żywność. Pewne aspekty mojego ciała, co do byłem przekonany, że się nie uzdrowią, uzdrowiły się; a inne, co do których miałem nadzieję, że zostaną uzdrowione, nie zostały uzdrowione. Tak, to wszystko robi boskość, wymazując te wspomnienia, jakie uzna za konieczne, aby było to w najlepszym interesie nas wszystkich … jako jedności. Każdy problem, który nas nawiedza, jest sposobnością, aby go ‘oczyścić’. Jeśli  ten problem przydarza się komus innemu, jest to zadanie dla nas, aby go wyczyścić, ponieważ w tu i teraz MY doświadczamy go; zatem jest to nasz problem do uzdrowienia. „Jeśli spotykasz się z czymś, jest to twoje”.

Ho’oponopono pozwala nam być w stanie spokoju. Cokolwiek lub ktokolwiek przeszkadza nam, jest to tylko sprawą naszego postrzegania tego … lub ich, w oparciu o nasze wspomnienia. Przyczyną mogą być posiadane przez was oboje te same informacje i jest to możliwe, że mieliście już poprzednio doświadczenia w tym temacie. Zwykle przyczyna tkwi w tym, że przebywamy kolejne życia z tymi, którzy pojawiają się, nie ujawniając się obecnie. Ostatecznie: my po prostu nie wiemy o tym, że rozwiązaniem jest powtarzanie fraz i zaufanie do Boskości, że wymaże te programy, dane, wspomnienia, lęk, przekonania i urazy, i będziemy wolni.

Próbowanie „uświadomienia sobie” (dlaczego jestem chory? … dlaczego nie lubię tego gościa? … dlaczego stworzyłem tę sytuację?) jest marnowaniem czasu i energii, ponieważ nie tylko nie możemy wiedzieć, lecz również „wiedza” nie pomoże nam w naszym duchowym rozwoju. „Dlaczego” nic nie znaczy, więc pytając „dlaczego” tylko zadowalamy swój umysł-ego i w ten oto sposób utrzymuje nas on w uchwycie imadła kontroli nad nami.

Wszystko oprócz „spokoju” jest wspomnieniem! Oznacza to, że wszystkie ‘negatywne’ myśli, drażniące sytuacje, dolegliwości, nasze reakcje na ludzi i wszystko, co nie jest spokojem umysłu, są wspomnieniami. Nic nie jest rzeczywiste w tu i teraz. Świadomy umysł jest w stanie przerabiać tylko 15 bitów z 11 milionów bitów informacji, które otrzymujemy podświadomie, w każdej sekundzie. To idiotyczne, kiedy myślimy, że wiemy, co się dzieje na świecie. To niemożliwe, abyśmy wiedzieli, co się dzieje z czymkolwiek lub z kimkolwiek, gdziekolwiek, w jakimkolwiek czasie. Jesteśmy bez pojęcia! Piętnaście bitów z 11 milionów, które mają wpływ na dowolną okoliczność, to naprawdę bardzo niewiele informacji, na podstawie których można by dokonać mądrego rozeznania lub podjąć właściwe działania.  
Abyśmy to mogli to zrobić, brakuje nam większej ilości informacji. Lepiej pozostawić to w rękach Boskości a jedynym sposobem jest powtarzanie fraz, które zapraszają moc, aby czyniła to. Ho’oponopono naucza, że mamy trzy poziomy umysłu. Wspomnienia, uwalniając się ze świadomości, przechodzą do podświadomości a stamtąd do nad-świadomości, do Boskosci, która wymazuje je ze świata. Nasz zwyczajny stan czuwania znajduje się we wspomnieniach i dlatego jesteśmy głusi na natchnienie Boskości. Poprzez wzięcie na siebie 100% odpowiedzialności i oczyszczenie wszystkiego, całego czasu, wypuszczamy wspomnienia, otwieramy się na natchnienie i ostatecznie osiągamy stan Zero, w którym odczuwamy spokój.  

Wówczas stajemy się dla Boskości pustym naczyniem, któremu dostarcza się wszystkiego, czego potrzebuje. Nie tylko nie wiemy nic, lecz również nie potrzebujemy nic wiedzieć.  Pragnienie informacji i wiedzy jest pragnieniem naszego ego/umysłu, aby utrzymywać kontrolę. Lecz jest to niemożliwe, ponieważ nie jesteśmy w stanie przetwarzać tej ogromnej ilości informacji, z którymi mamy do czynienia w każdej sekundzie. Są one utracone, gubimy je, więc nasza skłonność, by dowiedzieć się tyle, ile się da na temat każdej zaistniałej sytuacji, jest śmiechu warta. Pamiętam, jak moja poprzednia żona zapytała mnie: „Czy jesteś gotów, na to dziecko?”, które pojawiło się w ciągu następnych dwóch dni, a ja odpowiedziałem: „Chciałbym tylko mieć czas, aby przeczytać jeszcze jedną książkę na ten temat”.

Surowo papatrzyła mi w oczy i powiedziała: „ TY powinieneś przeczytać o jedną książkę MNIEJ”. Wiedziała, że są to śmieciowe informacje, ja wszystko zbytnio analizowałem i byłem przekonany, że jeśli wiem, intelektualnie, wszysto, co jest do dowiedzenia się na temat narodzin mojego dziecka, odniosę sukces, kiedy w rzeczywistości zauważyłem w trakcie porodu, że mój intelekt i szeroka wiedza nie miały absolutnie nic wspólnego z moim doświadczeniem. Cała ta okoliczność była sukcesem, zgodnie z moją intuicją, nie – informacją.  Chciałbym, aby ci z was, którzy poszukują rozwiązań dla swoich pospolitych niepowodzeń, zdali sobie sprawę z tego, że w ten sposób dążą do korekty tego systemu, który leży na zewnątrz nas. Jest to nie tylko nierealny, lecz i śmieszny pomysł, skoro wiemy, że ‘tam’nie ma nic.

Tam nie ma ‘świata’. Wszystko jest w nas a to, co widzimy, jest zwierciadlanym odbiciem tego, co wnosimy do każdej chwili na jawie. Jesteśmy tylko my, stojąc naprzeciw swoich wspomnień. Ci, których spotykamy w zwyczajnych sytuacjach, policjanci, sędziowie, bankierzy, są dla nas po to, abyśmy uświadomili sobie, że musimy wyczyścić nasze wspomnienia, traumy, przekonania, czy to z innego czasu i przestrzeni, czy z zaledwie ostatniego tygodnia. Zderzanie się z tymi, których uważamy za „bandytów” jest dla nas  sposobnością, aby temat oczyścić, by nie pojawiał się ponownie. Obwinianie ich tylko dodatkowo wzmacnia ich i odbiera nam siły.

„Świat nie jest zrobiony dla CIEBIE; świat jest zrobiony PRZEZ ciebie. Świat nie przychodzi DO ciebie; świat przychodzi Z ciebie. Kiedy dojdziesz do tej pozycji, jaką jest bycie przyczyną, a nie - skutkiem, już nigdy nie zostaniesz ofiarą”. – Gary Renard.

Chciałbym wam powiedzieć, że siła naszego pragnienia może wpłynąć na nasz sukces; niestety, nie mogę. Nie powinno to powstrzymywać nas, jednakże jest to JEDYNY sposób, aby zakończyć cały ten nonsens, którego wszyscy doświadczamy. Nie ma innego rozwiązania. Nie ma rozwiązania W komercji DLA komercji;  jest ono w NAS,  i w przypadku, gdy akceptujemy w 100% odpowiedzialność za nasze doświadczenia, doprowadzi to do powstrzymania zadyszki, kiedykolwiek miałaby ona się pojawić. Jest to określone przez Boskość, nie przez nas, i chociaż jesteśmy powieleniem boskości, nie jest to nasza sprawa.  

Dopóki wlewamy nasz czas i energię w coś, co znajduje się na zewnątrz nas, wylewamy je w błoto.  Rozwiązanie jest w nas i nie jest nim jakaś ilość wiedzy, działań, informacji, środków leczniczych etc., może ono uleczyć nas z horrorów, przez które wszyscy przechodzimy dzięki swoim własnym wspomnieniom. Musimy skończyć ze słuchaniem innych, czytaniem, uczeniem się lub badaniem komercyjnych rozwiązań. Możemy jedynie oczyścić nas od siebie, a kiedy to zrobimy, będzie to oczyszczenie nas wszystkich. Pamiętajcie, dr Hew Len czyścił tylko siebie: „Co jest we mnie takiego, co powoduje, że odbieram tych ludzi jako umysłowo chorych?” Pracował tylko na swoich wspomnieniach i na przestrzeni miesięcy ci kryminaliści upośledzeni psychicznie przestali nimi być. Czy możemy zrobić to samo, aby zatrzymać zaciekłość, która jest tylko naszym wspomnieniem wcieleniowym? Oczywiście, że możemy.  

Nie możemy już dłużej marnować naszego czasu i energii na spoglądanie poza siebie, by tam znaleźć rozwiązanie tego, co wydaje się być problemem całego świata. Sytuacja świata nie znajduje się w świecie; jest ona w naszych wspomnieniach i tylko my możemy oczyścić te wspomnienia, i tylko Boskość może wymazać je tak, aby już nigdy nas nie nawiedzały. 

„Kiedy oczyścimy nasze sprawy osobiste, możemy lecieć w kosmos”. - Barbara Marciniak

‘To, co jak się wydaje, dzieje się na świecie nie leży w naszym interesie, ponieważ są to tylko detale’. My już wiemy, jak obłąkany jest ten świat, więc te detale są niematerialne. Wystarczająco dużo dzieje się w nas, aby utrzymywało to nas w stanie aktywności. Lecz zauważcie, celem wszelkiej propagandy jest utrzymanie naszej uwagi na uzdrawianiu odzwierciedlenia obrazu (świata), a potem – uzdrawianiu siebie. Nie mamy pojęcia, co się dzieje w świecie.

Musimy przestać udawać, że wiemy. Informacja i wiedza to czerwone śledzie. Jest takie powiedzenie pośród globalnych elit: „Patrzysz tu na obraz, więc nie zobaczysz źródła. Zignoruj człowieka za kurtyną, który się do tego przyczynił, ponieważ przyczyną jesteśmy my i gdy tylko przywołamy naszą moc, to my możemy zmienić, to, co jak się wydaje, jest na świecie. Oligarchowie chcą, abyśmy szukali środków uśmierzających dla tego, co widać w lustrze; nie chcą, abyśmy uzdrawiali przyczynę.  

Możemy uzdrowić przyczynę, prosząc Boskość o wymazanie naszych wspomnień, aby w efekcie wyleczyć to, co się dzieje, ponieważ Pokój Zaczyna się we Mnie, możemy zatem mieć 100% kontroli nad tym, co dzieje się w lustrze/świecie. Dopóki nadal patrzymy, gdzie nam wskażą, abyśmy ujrzeli, że wszystko jest złe, pozostajemy bezsilni. W ten właśnie sposób oni chcą nas kontrolować i uczynić bezsilnymi. Jeśli przyjmiemy 100% odpowiedzialności za to WSZYSTKO, przywołamy naszą moc i będziemy mieli energię, aby odmienić całą sytuację, poprzez przemianę projektora umysłu.

To, co jak się wydaje, dzieje się na świecie, jest w rzeczywistości tylko rezultatem tego, co dzieje się w umyśle.  Jedyne miejsce, na którym powinna skupiać się nasza uwaga, to my i czyszczenie tych wspomnień, które oddzielają nas od doświadczania pokoju. Na zewnątrz nas nie ma autorytetów. My jesteśmy autorytetami – zarówno przyczyną, jak i lekiem. Nie ma nikogo i niczego więcej. My mamy działać natychmiastowo, pod wpływem natchnienia. Jeżeli czujemy się zakłopotani tym, co słyszymy, mamy to oczyścić. Musimy przestać oddawać swoją moc naszym wspomnieniom. One powstrzymują nas od życia własnym życiem. Wszystko, co sprawia nam w życiu cierpienie, jest zawsze tylko skutkiem naszego wspomnienia.  

Kiedy czyścimy nasze wspomnienia i Boskość wymazuje je, odchodzą one ze świata, ponieważ my jesteśmy źródłem wszystkich tych problemów, które wydają się pojawiać w świecie. Są setki milionów bitów informacji, które podświadomie otrzymujemy każdego dnia, a my reagujemy na nie na podstawie naszych wspomnień. Opierając się na tych wspomnieniach, których nie mamy możliwości zacząć odkrywać, rozwijamy przekonania. Dobre przekonania są tak samo szkodliwe jak złe przekonania, ponieważ opierają się one tylko na wspomnieniach, nie na faktach, ponieważ nie ma faktów, są tylko doświadczenia.  

Mamy przekonania na temat Boga, innych ludzi, wydarzeń, zdrowia, dobrobytu, miłości i samego życia. One nigdy się nie kończą i WSZYSTKIE one są przeszłością. Np.: pomyślcie o tym, ile razy jajka zasłużyły sobie i traciły status zdrowej żywności – złej żywności. Ważne jest tylko wasze osobiste doświadczenie czegokolwiek.  Lecz te doświadczenia są pod wpływem wspomnień, opinii, propagandy, faktów, wiedzy, historii itd. Jest tylko tu i teraz. 

Pokój Zaczyna się We Mnie

Jeśli na Ziemi ma panować pokój, musi się on zacząć od każdego z nas, indywidualnie. Nie ma tu nic do zrobienia. Nic nie może być naprawione bez poprzedniego naprawienia naszych wspomnień, przekonań, oprogramowania, wiedzy, danych, osądów, informacji, prawd, opinii etc., a WSZYSTKO to są śmieci. Informacje o Erze były  ogromnym dobrodziejstwem, lecz w efekcie wypaliły nas, ponieważ obecnie wiemy zbyt dużo. Pobudziły one nasze lewe półkule mózgowe do pojmowania większej ilości danych, co jest właśnie tą rzeczą, którą chcemy usunąć. Nie ma potrzeby, abyśmy uważali, że to, o czym myślimy, jest ważne, ponieważ nie mamy możliwości, by przyswoić to wszystko. 
Kiedy decydujesz się pobudzać zamiast oświecać … tworzysz klimat oczekiwania, które domaga się coraz większego nasilenia. – Bill Moyers.

Dr Hew Len mówi, że gdy chcemy wziąć 100% odpowiedzialności za wszystko, czego doświadczamy w naszym życiu, możemy wówczas przejść do następnego kroku, kiedy powiemy: Przepraszam za to, że sprowadziłem tę sytuację, cokolwiek dzieje się we mnie, kiedy doświadczam świata w ten sposób.  Proszę, przebacz mi, wszystko , co spowodowało ten stan.  Kiedy pozwolimy, Boskość może podnieść energię i będzie to miało wpływ na cały kosmos.  

Nigdy nie przeżywamy wydarzeń życiowych adekwatnie, doświadczamy jedynie swoich reakcji na nie.  Kiedy spotykamy ludzi, nie doświadczamy sposobu, na jaki Boskość ich stworzyła, więc powinnismy myśleć: „Przepraszam za wszystko, co dzieje się we mnie na skutek tego, że nie doświadczam sposobu, na jaki Boskość stworzyła go, proszę, przebacz mi”.  

Jeśli chcemy odrzucić problemy innych, musimy najpierw odrzucić swoje własne. Nasze wspomnienia dyktują nasze doświadczenia, a więc nasze doświadczenia nie są autentyczne.  Kiedy nie bierzemy odpowiedzialności za nasze doświadczenia, nie tylko tracimy tu i teraz, lecz również uciekamy się do oskarżania innych o wszelkie złe doświadczenia. Kiedy świadome i nieświadome doświadczenia zostaną wymazane, przestają nam dyktować nasze reakcje. Najważniejsze pytania stworzenia brzmią: „Kim jestem?” i „Kto jest u władzy?”. Musimy „poznać siebie”.

Kiedy dowiemy się, że jesteśmy Boskością, jesteśmy zdolni wziąć 100 % odpowiedzialności i to wynagradza nas mocą autentycznego doświadczania. Cały świat jest wewnątrz nas, i będąc w 100% odpowiedzialni (mówiąc: „Kocham cię; przepraszam; proszę, wybacz mi; dziękuję”) ponownie odzyskujemy naszą moc, zmieniamy, a także dokonujemy zmian w świecie. Niestety, są wśród nas ci, którzy są dumni ze swojego intelektu, ale nasz intelekt nie ma zdolności wymazania wspomnień z naszej podświadomości, ponieważ nie jest to jej funkcją.
Skoro w ciągu sekundy przychodzi do nas 11 milionów bitów, z których jesteśmy świadomi tylko 15 (Tor Norretranders - The User Illusion), nasz świadomy umysł nie podejmuje naszych decyzji; to wspomnienia wybierają nasze powstałe w odpowiedzi zachowanie.  Funkcją intelektu, według dra Hewa Lena, jest dokonanie wyboru: czy mamy zamiar wziąć 100 % odpowiedzialności za wszystko, czego doświadczamy w naszym życiu, czy nie. Jest to podobne do koncepcji z Kursu Cudów: mamy trzy umysły, są nimi - ego, duch i ten, którego zdecydujemy się słuchać.  

Musimy nauczyć się wybierać ducha/Boskość, aby dyktowały nam nasze działania i doświadczenia. David Ike mówi: „Obiegowe powiedzenie, że wiedza jest potęgą, nie jest prawdą. Wiedza nie jest potęgą, dopóki nie zaczniesz działać w oparciu o nią. Twierdzę, że zarówno wiedza, jaki i działanie w oparciu o nią są tym, co trzyma nas w świecie, podczas gdy nasza dusza przejawia skłonność, aby się z niego wyrwać.  Większość z nas poszukuje większej ilości informacji, stąd popularność informacyjnej autostrady, jednakże ja wolę MNIEJ informacji.

Chcę się wyłączyć; Chcę mieć mniej na głowie. Chcę „dostroić się, nakierować i wypaść”. Dostroić się do częstotliwości mojej Boskości, nakierować na to, kim ja naprawdę jestem: niewiniątkiem, które nie ma wiedzy świata i wypaść z nic nie znaczących zapór programów, informacji, przekonań, wiedzy, wiadomości, danych i wspomnień, które jedynie zapobiegają wejściu w czystość, ciszę, nie-osądzanie, stan bez myśli, neutralny umysł. Zero „tu i teraz” jest jedynym stanem, kiedy możemy otrzymać boskie natchnienie.  

ACIM (Kurs Cudów) jest wobec nas nieugięty! Nie wiem, po co to wszystko; Otrzymuję wszystko, co postrzegam jako przeznaczone dla mnie; Niczego nie rozumiem; Uważam, że nigdy się nie denerwuję z tej przyczyny; Widzę tylko moją przeszłość, nie postrzegam niczego jako istniejące w teraz; Moje myśli nic nie znaczą; Moje bezmyślne myśli pokazują mi, że świat jest bez znaczenia; Świat bez znaczenia rodzi strach, nie ma w nim neutralnych myśli, mogę uciec ze świata, który widzę, porzucając atak myśli; Bóg jest wszystkim, co widzę, ponieważ Bóg jest w moim umyśle; Widzę, że nie jestem ofiarą świata; Widzę, że ja wynalazłem ten świat; Mogę zamiast tego widzieć pokój; Nie ma się czego bać etc.

Bądźcie czujni, świadomi, zdyscyplinowani. Jesteśmy po to, by czyścić, zanim wdrożymy nasze wyrobione poglądy wszystkim ludziom, miejscom i rzeczom. Nie wiem, co się dzieje i dlaczego, lecz chciałbym zadośćuczynić za to. Nawet nie potrafimy poprawić tego, co wygdaje się być na zewnątrz nas, możemy tylko poprosić Boskość, aby wymazała to, co sprowadziliśmy na ten świat. Chcemy być dostrojeni do siebie i spokoju, a nie do tego, co jest tam. Kiedy jesteśmy w Zero, działamy w najlepszym interesie nas wszystkich.

Kilkadziesiąt lat temu moja przyjaciółka zerwała ze gościem o imieniu Ralph. Powiedziała mi, że obecnie CAŁE jej życie kręci się wokół Ralpha i NIE Ralpha. Innymi słowy, nawet kiedy nie tęskniła za Ralphem i jej życie było bez Ralpha, oznaczało to, że jej życie ciagle ma odniesienie do Ralpha. Cała kwestia leży w tym dualizmie. W dualizmie lub biegunowości nie ma nautralności. Jak mówi ACIM (Kurs Cudów) , nie ma neutralnych myśli, więc same myśli są problemem. Tak więc, obiegowe ‘myśl pozytywnie’ jest ryzykownym pojęciem.  

My nie mamy myśli, myśli mają nas. Kiedy możemy osiągnąć stan neutralności, który dr Hew Len nazywa Zero, jesteśmy WOLNI. W medytacji dążymy do stanu „bez myśli”. Moje ego nie chce, bym medytował, ponieważ zabiera to moją uwagę i dlatego fakt, że nie poświęcam mu uwagi, oznacza „śmierć”. Będzie ono robić wszystko, bym zwracał na nie uwagę, myślał jego myślami i podtrzymywał swoje przekonania.  

Nie ma to znaczenia, czy te przekonania są negatywne, czy pozytywne, dopóki maja one  władzę, nade mną, nad tym, w co wierzę. PTB
(narodowy instytut wiedzy i technologii, w obszarze meteorologii oraz inżynierii fizycznych zabezpieczeń, najwyższy autorytet techniczny w Niemczech), elita światowa, Iluminaci, rząd, Watykan, korporacje reprezentują umysł ego. Nie ma to znaczenia, czy mamy dobre, czy złe przekonania, dopóki nadal wierzymy i patrzymy w to, co jest na zewnątrz nas, szukając informacji i sytuacji, które potwierdzają te przekonania. To nas kontroluje. Nie jest istotne, którą stronę monety widzimy, ważna jest sama moneta.

Oni nie troszczą się, którą religię, narodowość, profesję, drużynę sportową, show telewizyjny, tytuł doktorski, karierę, opinię, szkołę etc. wybierzemy, dopóki my nie wybierzemy ich ze względu na dużą wartość, jaką mają dla nas, i wówczas nalegają na to, abyśmy identyfikowali siebie z nimi. Cała ta sprawa polega na tym, że nasze identyfikujące przekonania są dobrze ułożone w naszej psyche. Właśnie TO obdarowuje nas kontrolą nad nami. Ani ego, ani nikt dba o to, w co my wierzymy, dopóki mamy przekonania, które dzierżą energetyczną przestrzeń, a jest to miejsce, które ma być utrzymywane w czystości, abyśmy mogli odbierać/otrzymywać.

Boskie natchnienie. Ani umysł ego, ani PTB nie chcą, żebyśmy byli czyści, ponieważ chcą nadal kontrolować nas, abyśmy nie mogli rozwijać się duchowo, do naszych prawdziwych wzniesionych duchowych jaźni. „Wiek informacji przyszedł z pomocą, by szkodzić. Musimy odrzucić wszystkie przekonania, informacje, lęki, programowanie, dane, wspomnienia etc., np. zniszczyć komputer, po to by otrzymywać przekazy, których naprawdę potrzebujemy, abyśmy stali się wolni.

Te przekazy, nasza inspiracja mogą przyjść tylko z naszego Źródła/Boskości/Wyższego Ja.  Musimy odwrócić swoją uwagę od świata i tego, co pojawia się jako problem, i wziąć się za to zadanie oczyszczenia siebie, jeżeli kiedyś chcemy stać się wolni.

Kocham Cię (Kocham Cię, Boskości, która jesteś wszystkimi z nas i wszystkim), przepraszam za to, że sprowadziłem tę sytuację lub tę boską istotę, moje wspomnienia, które oceniają okoliczności i wpływy mojego doświadczenia). Proszę, przebacz mi (Proszę, przebacz mi sprowadzenie moich wspomnień, osądów, lęku, informacji, traum, wiedzy, danych, faktów i opinii z tam i kiedyś do Tu i Teraz). Dziękuję. (Dokonało się. Niech tak będzie).

Frazy te zawierają w sobie miłość, naprawę, przebaczenie i wdzięczność.

Jest to wszystko, co jest nam potrzebne, abyśmy żyli w miłości i pokoju.
-----

Opublikowano w roku 2010 przez admin under Knowing Who You Are
***(Warte powtarzania, ponownego czytania i praktykowania)



Tłum.: Anna Eleya